Wtorek, 20 września 2011
CzasopismoWiadomości Księgarskie
Tekst pochodzi z numeru68
18 lat, to w dzisiejszej Polsce ponad jedna czwarta średniej długości życia statystycznego mężczyzny, a więc całkiem spory kawałek czasu i jednocześnie prawnie sankcjonowana pełnoletność. Chociaż żaden status prawny „Wiadomościom Księgarskim” potrzebny nie jest, fakt, iż z „młodocianych” przepoczwarzyliśmy się w „pełnoletnich” skłania do zadumy i refleksji. Gdy w końcu kwietnia 1994 roku w gościnnych, jak zawsze, pomieszczeniach spółki księgarskiej Polska Książka (wówczas przy ul. Jasnej 26) spotkało się kilku członków nowo wybranego w listopadzie 1993 roku Zarządu Głównego Stowarzyszenia Księgarzy Polskich, atmosfera nie była zbyt radosna. Bilans dla branży księgarskiej może i nie wyglądał najgorzej, jednak proces gwałtownych zmian na rynku cały czas postępował i trudno było przewidzieć, w jakim pójdzie kierunku. Dziś już wiemy, że rozproszone i niezależne księgarstwo, które rodziło się w tamtym okresie, nie stworzyło lobby dbającego o swoje interesy i jako branża, i grupa zawodowa nie zaistniało na rynku książki. Staliśmy się ubogim, a niekiedy i niechcianym, krewnym wydawców. Zagubiła się także, w trakcie walki o przetrwanie, aktywność kulturalna i promocyjna księgarstwa. Jednym z powodów tego stanu rzeczy okazał się niewątpliwie brak integrującej środowisko prasy branżowej. Profesjonalnie redagowane czasopisma: „Przegląd Księgarski i Wydawniczy” oraz „Księgarz”, w którym zamieszczano kronikę „Z życia Stowarzyszenia” przestały się ukazywać w 1989 roku, a luka powstała po ich zamknięciu dotkliwie zaważyła na komunikacji społecznej środowiska księgarskiego. Jednocześnie z różnych stron kraju dochodziły głosy o potrzebie jeśli już nie wznowienia poprzednich tytułów, to chociażby stworzenia namiastki pisma, które byłoby jakimś łącznikiem pomiędzy zarządem i poszczególnymi okręgami a ogółem członków SKP. Stowarzyszenie Księgarzy Polskich po początkowych trudnościach w okresie transformacji zaczynało krzepnąć i naturalny proces integracji jego poszczególnych ogniw wymagał ze strony zarządu odpowiedniego wsparcia. Tak zrodził się bez zaplecza logistycznego (redakcja, potencjalni autorzy), jak również finansowego – dość karkołomny wówczas– pomysł powołania nowego pisma. Pozostawał optymizm i mickiewiczowskie hasło „mierz siły na zamiary”. A jednak się kręci Historia naszego pisma dzieli się praktycznie na trzy etapy. Pierwszy z nich zamyka się w latach 1994-2003, etap drugi bierze swój początek od numeru 1(38) z 2004 roku i kończy wraz z numerem 4(53) z grudnia 2007 roku, a etap trzeci trwa szczęśliwie do dzisiaj. Zaczynaliśmy z niczego. Pomimo iż wspomniane grono czterech działaczy SKP miało własną wizję nowego czasopisma i pełno rozmaitych pomysłów, to na przeszkodzie ich pełnej realizacji stanął, jak zwykle, brak środków. Musiano poprzestać na powielanym biuletynie o niewielkiej objętości i ubogiej szacie zewnętrznej, którego redaktorem sam zresztą zostałem. „Wiadomości Księgarskie” zaczęły swój żywot nadzwyczaj skromnie. Pierwszy numer czasopisma z maja 1994 roku ma charakter ściśle informacyjny. Zamieszczono w nim wiadomość o XII Krajowym Zjeździe Delegatów SKP oraz treść podjętych tam uchwał, jak również skład nowych władz Stowarzyszenia Księgarzy Polskich i relacje z prac Zarządu Głównego SKP. Począwszy od numeru drugiego (z października 1994 roku) rozszerzono zawartość pisma o część artykułową, a także doniesienia z życia szkół księgarskich, relacji z seminariów, sympozjów i konferencji księgarskich, jak również zapoczątkowano stałą rubrykę poświęconą zmarłym członkom naszego Stowarzyszenia, nazwaną początkowo „Odeszli”, później w kolejnych numerach zmienioną na „Z żałobnej karty” ” i w końcu na „Pro memoria”. „Wiadomości Księgarskie” od początku wychodziły w poręcznym formacie A5 w dwóch wersjach edytorskich: „siermiężnej”, wynikającej z doraźnej potrzeby pośpiesznej informacji, oraz „luksusowej”, będącej efektem bardziej starannego opracowania już wykorzystanego w poprzedniej wersji materiału. Pierwszą rozsyłano natychmiast do okręgów SKP, szkół księgarskich itp., drugą zaś, po dodaniu kartonowej okładkize spisem treści i rozszerzoną częścią artykułową, indywidualnym odbiorcom. Było to możliwe dzięki archaicznej, by nie powiedzieć prymitywnej, metodzie powielania. Czasopismo aż do maja 2004 roku było publikowane antiquo modo, czyli ręcznie. Redaktor sam składał tekst, skanował ilustracje, drukował tekst i okładkę, przycinał papier etc. Mimo tych wszystkich trudności starano się doskonalić zarówno zawartość, jak i szatę graficzną pisma. Z biegiem czasu, w miarę coraz szerszego zainteresowania środowiska rósł jego nakład i objętość: od paru do kilkudziesięciu stronic tekstu. Podnosił się też poziom edytorski i techniczny. Nieocenione uwagi …
Wyświetlono 25% materiału - 638 słów. Całość materiału zawiera 2554 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki