Poniedziałek, 3 października 2011
Nie da się
Powoli i nieuchronnie zbliża się czas podsumowań mijającego roku w naszej książkowej branży. Wkrótce kolejne edycje targów książki we Frankfurcie i Krakowie: o ile te pierwsze dadzą nam ogólne pojęcie o globalnych tendencjach w sferze słowa drukowanego, o tyle drugie pozwolą na ostateczne stwierdzenie, że… rok 2011 nie należy do udanych. Rynek książki w Polsce w swojej tradycyjnej papierowej formule kurczy się gwałtownie. Wystarczy wspomnieć, że w pierwszym półroczu sprzedaż książek w naszym kraju spadła o kilkanaście procent i nie wydaje się, żeby ta spadkowa tendencja przyhamowała w obecnym półroczu. Inne wskaźniki też nie wyglądają optymistycznie. Jakoś nie widać, żeby rozmaite działania – czy to państwa, czy licznych organizacji pozarządowych – powodowały gwałtowny wzrost czytelnictwa. Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy?… Rozmaite, jak zawsze: od globalno-cywilizacyjnych po kryzys mijającego roku. Ani mi się śni dokonywać tu subtelnych analiz, skoro jednak czas podsumowań nadchodzi, to chciałbym przynajmniej wymienić kilka spośród tych przyczyn. Ich wspólnym mianownikiem jest syndrom „sznurka do snopowiązałek”. Jak pamiętamy, komuna upadła między innymi z tego powodu, że w żaden sposób nie była w stanie rozwiązać problemu braku tego towaru na rynku, co spowodowało braki …
Wyświetlono 25% materiału - 186 słów. Całość materiału zawiera 744 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.











