Poniedziałek, 5 czerwca 2006
Rozmowa z Mariuszem Koperem, prezesem wydawnictwa Nowa Era i Magdaleną Walczak, członkiem zarządu Nowej Ery i prezes wydawnictwa Marek Rożak
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeru169
Kilka tygodni temu Nowa Era przejęła dwie firmy – wydawnictwo Marek Rożak i spółkę Vulcan. To państwa kolejne duże inwestycje. Magdalena Walczak: Nasza strategia zakłada dynamiczny wzrost, a trudno to osiągnąć bez przejmowania innych podmiotów. Wzrost organiczny nie jest już możliwy? Mariusz Koper: Trudno osiągnąć satysfakcjonujące tempo dla takiego wzrostu. Jest niż demograficzny, silna konkurencja… Opłaca się przejąć rentowną, dobrze zorganizowaną firmę konkurencyjną lub odkupić dobre produkty – daje to szybki wzrost. Łatwiej przewidzieć, kiedy inwestycja się zwróci, co nie oznacza że wzrost organiczny jest niemożliwy. Zacznijmy zatem od wydawnictwa Marka Rożaka. Łatwo było dojść do porozumienia? MW: Zaskakująco łatwo. Marek Rożak od dawna myślał o sprzedaży firmy, która została do tego dobrze przygotowana – zarówno od strony księgowej, jak i produktowej. Czy mogą państwo ujawnić cenę, za jaką Nowa Era przejęła 100 proc. udziałów w spółce Marek Rożak? MK: Nie, dlatego, że była to transakcja z osobą fizyczną i nie sądzę, by nasz partner chciał, żeby wszyscy wiedzieli, ile ma teraz pieniędzy na koncie. Zapewne dostatecznie dużo żeby do końca życia już nic nie robić. MK: Zapewne tak. Ale dla nas ta cena też była zadowalająca. Jaka jest kondycja przejętej spółki? MW: Bardzo dobra. Firma jest dochodowa, ma dobre tytuły, w ostatnich latach notowała duże wzrosty sprzedaży. Jest tam też bardzo dobry zespół kreatywnych pracowników. Z danych, które w ostatnich latach Marek Rożak przekazywał do rankingów „Rzeczpospolitej”, wcale nie widać wzrostu sprzedaży… MK: Bo dane, które podawał, nie były zbyt precyzyjne. W 2005 roku spółka miała – tak jak podano – 27,3 mln zł ze sprzedaży książek. W przypadku lat wcześniejszych trzeba łączyć sprzedaż realizowaną przez trzy podmioty, ale i tak była ona znacznie niższa niż deklarowana „Rzeczpospolitej”. Mamy dane za lata 2003-2004, wcześniejszych sprawozdań finansowych nie oglądaliśmy. I w ciągu dwóch lat nastąpił wzrost przychodów o 50 proc. To ogromny sukces nowych podręczników i ich skutecznej promocji. Przypominam, że inni wydawcy w tym czasie notowali spadki. Nie był to przychód sztucznie windowany by drożej sprzedać firmę? Uważacie państwo, że uda się utrzymać poziom sprzedaży z 2005 roku? MK: Myślę, że utrzymamy ten przychód… MW: Plan zakłada nawet niewielki wzrost. MK: Nie było żadnych podejrzanych transakcji, fakturowania niesprzedanych książek itp. Wzrost został wypracowany wyłącznie dzięki nowej ofercie. Oceniając działania Marka Rożaka w ostatnich latach, można powiedzieć, że bardzo dobrze rozpoznał rynek, nie inwestował w szerokie spektrum tytułów, ale konsekwentnie rozwijał te pozycje, w których był mocny: historię, geografię, przyrodę, technikę, muzykę. Sukcesem okazała się nowa seria do języka polskiego. Stworzył też sprawną sieć przedstawicieli odpowiedzialnych za promocję. Ta sieć nadal będzie działać? MW: Niestety, nie. Marek rozwiązał ją w styczniu tego roku. Dlaczego, skoro była tak sprawna? MK: Bo generowała koszty, a wydawnictwo wprowadzało zbyt mało nowych tytułów, by warto było utrzymywać tak dużą sieć dla ich promocji. Wcześniej funkcjonowały trzy firmy należące do Marka Rożaka i prawa autorskie były pomiędzy nie podzielone. Czy kupując jedno z wydawnictw przejęliście prawa do wszystkich tytułów? MW: Do wszystkich. Marek w ubiegłym roku przeniósł prawa do jednego podmiotu i tylko on realizował sprzedaż. Wcześniej faktycznie książki sprzedawały różne firmy, choć właściciel był ten sam. Jak długo przejęte tytuły będą wydawane ze znakiem firmowym Marek Rożak? MW: Przez półtora roku, potem umowa zobowiązuje nas do zmiany nazwy, gdyż ta jednoznacznie kojarzy się z osobą byłego właściciela. Będą wydawane pod znakiem Nowej Ery? MK: Prawdopodobnie, choć nie wykluczamy wprowadzenia zupełnie nowego znaku dla części tytułów, zwłaszcza, że mamy w ofercie coraz więcej pozycji, które wzajemnie ze sobą konkurują. Które z przejętych tytułów powielają się z ofertą Nowej Ery? MW: W największym stopniu geografia, przyroda i język polski, a także atlasy. Musimy zastanowić się nad strategią promocji w tych przedmiotach, trudno bowiem mówić, że jedne są lepsze, a drugie gorsze, jeśli zamierzamy utrzymać wszystkie serie. A zamierzacie? MW: Tak, wszystkie będą kontynuowane. Zwłaszcza, że w wielu tytułach zarówno Nowa Era jak i Rożak mają bardzo duży udział w rynku, trudno zatem likwidować serie, które dobrze się sprzedają. Ale na pewno czeka nas reorganizacja działań promocyjnych. Marek Rożak podał za 2005 rok 6,5 mln zł zysku netto. To dużo lepsza rentowność niż w Nowej Erze. …
Wyświetlono 25% materiału - 679 słów. Całość materiału zawiera 2716 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki