Wtorek, 11 sierpnia 2009
Felieton
Biblioteka Analiz (252) opublikowała projekt ustawy o książce autorstwa kilku organizacji zrzeszających księgarzy i handlowców. Tak na marginesie – też mógłbym się poczuć jego współautorem, bowiem wiele zapisów stało u podstaw propozycji opracowanej przed paru laty pod auspicjami Instytutu Książki, któremu wówczas dyrektorowałem. Gdybym był złośliwy (a nie jestem!), to zapytałbym autorów obecnej „edycji”: na czym polega wasze nowatorstwo i… twórczy wkład w ten „nowy” projekt polskiej wersji ustawy Langa? Przy okazji mógłbym zanucić: „Ale to już było…”. Z tą tylko różnicą, że… wróciło. Ale nie o tym, w gruncie rzeczy, chciałem napisać. Z zaciekawieniem i rozrzewnieniem przeczytałem komentarz Tomka Nowaka. Wspomnienia wróciły. Te same argumenty, ta sama werwa i to samo święte przekonanie, które pamiętam sprzed lat: że ta ustawa – w sensie intelektualnym prosta i łatwa do ogarnięcia nawet przez laika – zburzy jakiś mityczny wolnorynkowy ład, którym nasza branża szczyci się od lat. W imię imponderabiliów nowoczesnej gospodarki, którą kieruje niewidzialna i sprawiedliwa – a jakże! – ręka rynku, Tomek Nowak rozprawia się z rzeczonym projektem pryncypialnie, gruntownie, wyczerpująco i z poczuciem radosnej pewności, że to bzdura i (żeby posłużyć się słowami publicysty) „dalsze pogłębianie degrengolady rynku”. Pamiętam dobrze ten argument, wypowiadany przez niektórych prominentnych wówczas działaczy PIK i tzw. rozgrywających, czyli „dużych” przedstawicieli książkowego biznesu: projektom ustawowych regulacji rynku książki mówimy „nie!”, bo co prawda na rynku nie obowiązują żadne zdrowe reguły gry, nie …
Wyświetlono 25% materiału - 228 słów. Całość materiału zawiera 914 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.














