Czwartek, 5 września 2013
Rozmowa z Piotrem Zychowiczem
Czasopismo"Magazyn Literacki Książki"
Tekst pochodzi z numeru8/2013
– Znowu włożył pan kij w mrowisko. Nie obawia się pan protestów kombatantów i oburzenia Jarosława Kaczyńskiego, dla którego 1 sierpnia 1944 jest swoistym mitem założycielskim IV RP? – Nie, nie obawiam się. Moja książka nie odbiera bowiem bohaterstwa żołnierzom Armii Krajowej, których uważam za najlepszych żołnierzy, jakich kiedykolwiek miała Rzeczpospolita. Podziwiam ich bohaterstwo i jestem pełen szacunku dla ich olbrzymiego poświęcenia. W imię umiłowania Ojczyzny i wolności poszli z gołymi rękami na czołgi. To dla mnie herosi. Tytułowy obłęd odnosi się nie do tych młodych ludzi, którzy świetnie spełnili swój żołnierski obowiązek – ale do grupy wyższych dowódców AK, którzy podjęli fatalną decyzję. Ich koncepcje wojskowe i polityczne były chybione, naród polski zapłacił za nie kolosalną cenę. – Decydenci powstańczy mieli nie tylko małe rozeznanie polityczne, ale i nikłą wiedzę na temat walk w mieście… – Generał Anders zawsze powtarzał, że oficerowi nie wolno podejmować akcji, która nie ma stuprocentowych szans powodzenia. Naraża bowiem wówczas swoich żołnierzy na rzeź. Na tym polega odpowiedzialne dowództwo, aby kalkulować i kierować się chłodną logiką, a nie emocjami. Dlatego właśnie Anders od początku uważał, że decyzja o wywołaniu Powstania Warszawskiego była zbrodnią. Domagał się, żeby gen. Bór- Komorowski i jego współpracownicy zostali postawieni przed sądem. Dysproporcja w uzbrojeniu między AK a Niemcami była tak olbrzymia, że od początku wiadomo było, że Powstanie zakończy się klęską. Liczenie na pomoc Armii Czerwonej – po tym co działo się na Ziemiach Wschodnich podczas „Burzy” – było zaś niebywałym aktem naiwności. Komenda Główna AK nie potrafiła dopuścić do świadomości, że Sowiety nie są żadnym „sojusznikiem naszych sojuszników” tylko śmiertelnym wrogiem, który nie kiwnie palcem, aby ratować znienawidzonych Polaków. Efektem była hekatomba cywilów i zagłada polskiej stolicy. Ostrzegał przed tym Naczelny Wódz gen. …
Wyświetlono 25% materiału - 285 słów. Całość materiału zawiera 1143 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki