Czwartek, 26 września 2019

Natura obdarzyła mnie dobrą pamięcią. To rodzinne. Podobnie miał mój ojciec. Jednak ta dobra pamięć nie dotyczy… własnych powieści. Myślę, że wynika to z tego, że pamięć ludzka nastawiona jest na zapamiętywanie faktów, wiedzy czy dowcipów i anegdot, treści przeczytanych artykułów, a nie zmyślonych przez samego siebie szczegółów. Tymczasem beletrystyka to właśnie takie zmyślone szczegóły. Gdy pisarz pisze książkę dokumentalną albo nawet fabularyzowaną biografię – dysponuje wachlarzem faktów. Te fakty to np. kolor włosów bohatera, adres zamieszkania, rodzice, rodzeństwo itd. Może je sobie zanotować, a może zgromadzić w postaci kserokopii dokumentów, wycinków z gazet, pamiętników etc. Gdy natomiast pisze powieść z głowy, czyli z niczego, łatwo te szczegóły pomylić. By tak się nie stało, dobrze jest robić notatki. Mam swoje zeszyty z notatkami. Notuję tam jednak nie tylko to, o czym napisałam, ale też pomysły. Gdyby zajrzał do tego ktoś niezorientowany, mógłby stwierdzić, że to jakiś kompletny chaos i nie wiadomo, o co chodzi, albo że jest to teczka prowadzona przez agenta wywiadu, który spisuje fakty o obserwowanych przez siebie obiektach. Cóż bowiem jest w tych notatkach? Np. jedno zdanie (albo równoważnik zdania): „Małgosia trafia na ślad przyjaciół Wojtka. (…) Michał, sprawa, spadek, dziadek”. Są też notatki dotyczące uwag, co poprawić, np.: „napisać, jak …
Wyświetlono 25% materiału - 204 słów. Całość materiału zawiera 816 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.













