Sobota, 1 listopada 2025
Rozmowa z ELŻBIETĄ FICOWSKĄ i CEZARYM HARASIMOWICZEM
Spotkanie dwóch osób zaowocowało książką pt. „Bieta”. Jej autorem jest Cezary Harasimowicz, a bohaterką – Elżbieta Ficowska. Jak doszło do waszego spotkania i jaki to miało wpływ na wasze życie? Elżbieta Ficowska: Nasz wspólny przyjaciel Andrzej Krakowski, który mieszka na stałe w Nowym Jorku, w trakcie rozmowy telefonicznej z Cezarym zasugerował mu, że warto poznać moją historię, ponieważ jest ona wyjątkowo ciekawa. Cezary od razu stwierdził, że niekoniecznie go to interesuje; nie wie, co to za kobieta, co ma mu do powiedzenia, poza tym nie lubi, jak mu się narzuca tematy. Ale w końcu grzeczność wobec Krakowskiego skłoniła go do tego, aby zrobić zadość jego oczekiwaniom. Zadzwonił i umówiliśmy się na spotkanie. Kiedy przyszedł, to coś się takiego zadziało… ja bym to nazwała olśnieniem. Była między nami chemia. Usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy rozmawiać. Tak rozmawialiśmy ze dwie godziny, może więcej, i potem Czarek, wychodząc, zapytał: Czy mogę panią pocałować? Jak to odebrałaś? EF: To znaczyło, że zrodziła się między nami więź – i ona trwa do dziś. Czarek jest mi bardzo bliski, przede wszystkim jestem mu wdzięczna za to, że podarował mi kawałek mojego życia, to, do czego nie miałam dostępu jako niemowlę. Ja przecież nie widziałam rodziców nawet na zdjęciu, i on mi wyjaśnił, jak to było. Opisał wszystko. Cezary, powiedz, jak ty to widzisz? Cezary Harasimowicz: Tak było, jak Bieta mówi. Czyli zaczęło się od telefonu… CH: Andrzej zadzwonił do mnie i mówi: jest taka pani, która się nazywa Elżbieta Ficowska, tylko mówi się do niej Bieta. Ja oczywiście wiedziałem, kto to jest Jerzy Ficowski, ale dalibóg biję się w piersi, nie wiedziałem, nie znałem historii Biety. Ja jestem zawsze bardzo ostrożny na samym początku, to jest moja wada. To takie chwile zastanowienia: czy będę potrafił, czy terminy będą się zgadzały? Rzeczywiście, po tych dwóch godzinach, tak jak Bieta powiedziała, wiedziałem już, że to jest „żyła złota” (jeśli można porównać Bietę do żyły, ale do złota można). To był 17 listopada 2022 roku. Powiedziałem Biecie, że się zastanowię, jaką wybrać formę. Bo to nie było powiedziane, że ma powstać akurat książka, myślałem, że może film dokumentalny, ale ja nie jestem specjalistą od filmów dokumentalnych. Potem pomyślałem, że może scenariusz filmowy, ale to jest przeważnie pisanie do szuflady i to jest bardzo ryzykowne. I nagle zdałem sobie sprawę z tego, że ponieważ jestem chłopakiem z Muranowa, gdzie było getto warszawskie, to jakoś przynależę do tego podziemnego świata. Z tej refleksji wynikła forma, o której Bieta napomknęła, że ja w tej historii jestem jako dyskretny świadek, narrator. Po pewnym czasie przeczytałem Biecie fragmenty, które są jakoś stylistycznie wspólne z tym, co myślałem – jak ująć ten temat jej życia. Jest taka moja książka, trochę autobiograficzna, dotycząca mojej rodziny pt.: „Saga, czyli filiżanka, której nie ma”, w której też momentami stosuję formułę narratora uczestniczącego. Te fragmenty przeczytałem z trudem, bo to osobiste opisy… EF: …i tak to się zaczęło. I w …
Wyświetlono 25% materiału - 481 słów. Całość materiału zawiera 1924 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się