Czwartek, 27 lutego 2014
Między wierszami
Chleba i igrzysk – tego, zdaniem Juwenalisa, żądało rzymskie pospólstwo i kolejni władcy Imperium Romanum usiłowali ucieleśnić te pragnienia. Do tego stopnia, że wypaczyli przeszczepione z Hellady zmagania olimpijskie. Zamiast konkurencji rozgrywanych podczas zmagań w Olimpii, sukcesywnie wprowadzano coraz bardziej karkołomne rywalizacje, ponieważ taka była wola znudzonej widowni. Zatem zamiast zapasów uczestnicy imprezy, nierzadko goszczącej w Colosseum, wybrani spośród gladiatorów – walczyli ze sobą za pomocą rozmaitej broni, względnie rywalizowali z dziką zwierzyną. Zwycięzca zamiast wieńca laurowego, niekiedy otrzymywał wolność. Pokonany z reguły nie miał szansy rewanżu, gdyż porażka nierzadko była równoznaczna ze zgonem. W kontekście igrzysk w Soczi zastanawiam się czy współczesny sport nie podąża szlakiem starorzymskim. Na szczęście obywa się jeszcze bez ofiar śmiertelnych na sportowych arenach, ale rośnie popularność dyscyplin ekstremalnych, w których balansuje się na granicy śmierci. Wprawdzie fair play jest szeroko nagłaśniane i upowszechniane, lecz wobec coraz bardziej astronomicznych kwot oferowanych bohaterom kortów, bieżni, rzutni, szos, parkietów, ringów, mat, boisk, torów (niepotrzebne skreślić) zapominają oni o kanonie szlachetnej rywalizacji – autorstwa Pierre’a de Coubertaina. Dobitnie przekonuje o tym fakt, …
Wyświetlono 25% materiału - 174 słów. Całość materiału zawiera 696 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.














