Wtorek, 6 stycznia 2026
Rozmowa z MONIKĄ KSIENIEWICZ-MIL, autorką książki „Mira. Kobieta światowa”
Największym osiągnięciem Miry Michałowskiej była „Wojna domowa”? „Wojna domowa” była sukcesem, lecz Marii Zientarowej! A poważnie, na pewno był to olbrzymi sukces komercyjny. Zrazu ukazywała się – jako felietony – zamieszczane w popularnym tygodniku „Przekrój”. Potem biła rekordy nakładu w wydaniu dwutomowym, a na końcu stała się hitem telewizyjnym PRL-u, wielokrotnie wznawianym, dziś dostępnym również na VOD. Literackim osiągnięciem Michałowskiej było moim zdaniem co innego – w 1964 roku jej opowiadanie opublikowano na łamach „New Yorkera” – niestety w języku polskim ukazało się dopiero w 2019 roku. Inny jej ważny tekst, nieprzetłumaczony na język polski, „I came back from Poland”, znalazł się w 1946 roku w „Harper’s Magazine”. Oba utwory mierzą się z traumą ocalenia, bo – w sumie dzięki przypadkowi – ich autorka przeżyła wojnę. Kto wie, co byłoby, gdyby na język polski przetłumaczono „Nobody told me how” czy teksty, które pisała w stanie wojennym do „The Boston Globe” – może zostałaby bardziej doceniona? Po co używała pseudonimów? Powodów jest co najmniej kilka. Najważniejszy – żeby chronić reputację męża ambasadora. Praktyczny – żeby mieć więcej pieniędzy, bo w czasach PRL-u wolne zawody mogły osiągać określony pułap dochodów – po jej śmierci synowie ze zdumieniem odkryli, że zarabiała więcej na pisaniu niż mąż – ambasador tytularny! Poza tym bywało, że w jednym numerze „Przekroju” znajdowały się trzy jej teksty – na przykład tłumaczenie Hemingwaya, felieton o dzieciach i satyra np. na trwałe ondulacje. Czy szanująca się autorka chciałaby podpisać to wszystko swoim nazwiskiem, na dodatek będąc żoną dygnitarza? Jej mąż – dyplomata – znał Mariana Eilego jeszcze sprzed wojny, ten wykorzystywał oboje, gdy przebywali na placówkach. Pisali dla jego pisma – pod pseudonimami – o nowinkach zza „żelaznej kurtyny”. A jakby tego było mało, Mira często tkała teksty na ostatnią chwilę. Za kogoś, kto nie oddał artykułu na czas. Kiedy debiutowała piórem za granicą – skrót nazwiska był czytelniejszy dla anglojęzycznej publiki. Stanowi to też dowód jej przebiegłości i sprytu. Zajmowały ją bardzo różne tematy – od poważnych po satyrę. Nierzadko zjadliwą. Dlaczego kamuflowała swoją …
Wyświetlono 25% materiału - 335 słów. Całość materiału zawiera 1343 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.













