W dniach 10–13 września we Lwowie odbywał się 33. Lwowski Międzynarodowy BookForum – najstarsze i jedno z najważniejszych przedsięwzięć literackich w Ukrainie, łączące festiwal i targi książki. W tym roku impreza – pod hasłem przewodnim „Odpowiedzialność literatury” oraz z osobnym akcentem na wsparcie branży wydawniczej jako sektora, który poniósł ogromne straty w wyniku rosyjskich ostrzałów – obejmowała scenę główną oraz osiem klastrów tematycznych: „Fantastyczna rozmowa”, „Nowa rachuba świata”, „Literatura wojenna”, „Fotoksiążki”, „Branżowy”, „Historyczny”, „Poetycki” oraz „Przekład jako praktyka przyszłości”. Działał także program pozaklastrowy.
Łącznie w ciągu czterech dni we Lwowie odbyło się około 300 wydarzeń – dyskusji, prezentacji, rozmów, warsztatów – które zgromadziły łącznie blisko 15 tys. odwiedzających w 30 lokalizacjach. Na wszystkie wydarzenia wstęp był wolny, a część z nich transmitowano na żywo na kilku platformach internetowych. W festiwalu wzięło udział 350 ukraińskich i 32 zagranicznych autorów. Wśród nich znaleźli się prozaicy i poeci, publicyści, dziennikarze, filozofowie, historycy, intelektualiści, tłumacze, agenci literaccy oraz przedstawiciele międzynarodowych instytucji z Ukrainy, Wielkiej Brytanii, Polski, Niemiec, USA, Gruzji, Danii, Chorwacji i innych krajów.
Podczas gali otwarcia Stephen Fry, brytyjski pisarz, aktor oraz prezydent Hay Festival, w swoim przemówieniu online przeczytał wiersz „Świadectwo” ukraińskiej pisarki Wiktorii Ameliny, która zginęła w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego na Kramatorsk w 2023 roku. Wspomniał też, jak podczas wizyty w Ukrainie w czasie wojny poruszyła go wolność, z jaką żyją Ukraińcy, porównując ograniczenia cenzuralne w Wielkiej Brytanii z lat trzydziestych i czterdziestych XX wieku, oraz akcentując fundamentalne znaczenie wolności słowa. W swojej wypowiedzi odniósł się także do samej natury twórczości pisarskiej oraz do tego, dlaczego żywe słowo nie traci na wadze w czasach gwałtownego rozwoju sztucznej inteligencji: „Literatura to ogromny, ogromny świat. Pisarzy jest w gruncie rzeczy tylu, ilu ludzi, jeśli mówić o stylu. Są poważni i lekkomyślni, niemądrzy, romantyczni, marzycielscy, cisi i tak dalej. Bez względu na to, czy chodzi o fantastykę naukową, romantyczne fantasy, historyczną czy wymagającą powieść intelektualną, komedię czy reportaż śledczy z pierwszej linii – pisanie robi coś niezwykle istotnego, zwłaszcza we współczesnym świecie. W czasach, gdy ludzkość zalewa fala niskiej jakości cyfrowego substytutu AI, niezwykle ważne jest, by pamiętać, do czego zdolna jest literatura. To prawdziwe ludzkie głosy, które krzyczą, śmieją się, płaczą, pouczają i przypominają nam, co to znaczy być człowiekiem. Stawiają pytania uczciwie, autentycznie i prawdziwie, ukazując złożoność, trudności i niejednoznaczność świata, jego odcienie, zaskoczenia, półtony, sprzeczności samego życia”.
Wśród prelegentów i zaproszonych gości BookForum Lviv 2026 znaleźli się liczni przedstawiciele z Polski, którzy przyjechali do Lwowa lub połączyli się zdalnie online, biorąc udział w kilkunastu różnych wydarzeniach. Instytut Polski w Kijowie, wraz z British Council, Goethe-Institut, House of Europe, Ukrainian Jewish Encounter oraz Lwowskim Pałacem Sztuki, stał się jednym z partnerów kulturalnych forum.
Klaster branżowy 33. Lwowskiego Międzynarodowego BookForum: jak ratować, stabilizować i rozwijać rynek książki
Rok 2026 okazał się skrajnie trudny dla ukraińskiego rynku wydawniczego. Tylko w okresie letnim w wyniku serii celnych uderzeń bezpośrednio w drukarnie, biura, węzły logistyczne oraz magazyny zniszczono ponad 10 mln książek i podręczników. Biorąc pod uwagę, że według danych Ukraińskiej Izby Książki do września 2026 roku w Ukrainie wyprodukowano łącznie 14,3 mln egz. (stan na 14 września), oznacza to, że same letnie straty stanowią 70 proc. całkowitej produkcji. Branżowy klaster 33. Lwowskiego BookForum, którego kuratorką była dyrektorka Ukraińskiego Instytutu Książki Oleksandra Kowal, skupił się na zmianach na rynku książki i w zachowaniach czytelników, na nowych technologiach oraz na wyzwaniach stojących przed branżą. Szczególną uwagę poświęcono wektorowi międzynarodowemu i temu, jak ukraińska literatura może stać się bardziej widoczna na rynku globalnym. Wydarzenia w ramach klastra odbywały się w formie dyskusji, prezentacji oraz warsztatów, tworząc przestrzeń do strategicznej analizy – oceny trendów, wyzwań i skutecznych praktyk rynkowych.
Otworzyła ten klaster dyskusja „Polska książka w Ukrainie, ukraińska w Polsce – proporcje wiedzy i uznania. Prezentacja kolejnego etapu Chapter Ukraine”, która odbyła się w pierwszy dzień Forum 10 września. Udział w niej wzięli: poeta i tłumacz Ostap Sływynski, koordynatorka projektów międzynarodowych Ukraińskiego Instytutu Książki Olena Odynoka, literaturoznawczyni i przedstawicielka Instytutu Polskiego w Kijowie Olena Ruda oraz Krzysztof Czyżewski – poeta, eseista, tłumacz i współtwórca Fundacji Pogranicze.
Spotkanie poprowadziła Anastasija Herasymowa, krytyczka literacka oraz niezależna autorka portalu o książkach Chytomo:
– Dyskusja panelowa, którą miałam okazję moderować – „Polska książka w Ukrainie, ukraińska w Polsce – proporcje wiedzy i uznania. Prezentacja kolejnego etapu Chapter Ukraine” – otwierała program pasma branżowego tegorocznego Lwowskiego BookForum. Programu niezwykle silnego i aktualnego dla ukraińskiego rynku książki. Rozmawialiśmy o tym, że obecnie trudno nazwać równorzędnym stosunek przekładów polskich autorów na język ukraiński do liczby książek z Polski wydanych w Ukrainie. W ciągu ostatnich 20 lat w Ukrainie ukazało się ponad 1500 tłumaczeń z języka polskiego, w Polsce – około 200 z ukraińskiego. Zatem przed ukraińskimi wydawcami i instytucjami kultury, dążącymi do większej reprezentacji zarówno współczesnej, jak i klasycznej literatury ukraińskiej, wyrasta duży zakres pracy.
Słuszną myśl wyraził Krzysztof Czyżewski, zauważając, że literatura ukraińska, mówiąc do czytelnika o tematach uniwersalnych, już dawno wyszła poza granice „bańki narodowej”. Nasze powieści i wiersze są teraz o wojnie. Jednak sposób, w jaki ukraińscy autorzy o niej piszą, pozwala ukazywać ten temat (wydaje się, że wyłącznie nasz, ukraiński, bo społeczeństwa europejskie są nim zmęczone, to odczuwamy) tak, by chodziło przede wszystkim o humanistyczne, demokratyczne wartości, zrozumiałe dla każdego cywilizowanego społeczeństwa”.
Ostap Sływynski podczas dyskusji zaznaczył z kolei, że według jego analizy w ostatnich latach proporcje przekładów w Ukrainie i w Polsce się wyrównują, a roczna liczba nowych wydań w obu krajach jest do siebie zbliżona. Mówiąc o reprezentacji poszczególnych kategorii, określił kilka obszarów, których jego zdaniem w Ukrainie wciąż brakuje, wymieniając poszczególnych autorów i autorki, których dzieła nie zostały jeszcze przetłumaczone na język ukraiński lub nie ukazały się w formie osobnych wydań książkowych. Wśród nich wskazał przede wszystkim klasykę polskiego modernizmu (reprezentowaną m.in. przez Karola Irzykowskiego i Juliana Stryjkowskiego), współczesną polską prozę ostatnich dekad (w wydaniu autorów takich jak Marcin Wicha, Maciej Płaza czy Krzysztof Środa), a także klasykę polskiego reportażu (ze szczególnym uwzględnieniem twórczości Małgorzaty Szejnert).
Olena Odynoka zaznaczyła, że Polska pozostaje bezwzględnym liderem pod względem liczby dofinansowań przyznawanych w ramach ukraińskiego państwowego programu wsparcia przekładów „Translate Ukraine”. Według szacunków Ukraińskiego Instytutu Książki dotacje te pokrywają około 30 proc. wszystkich tłumaczeń ukraińskich książek ukazujących się na polskim rynku. W 2025 roku program „Translate Ukraine” wsparł wydanie siedmiu ukraińskich książek w języku polskim, na rok 2026 zaplanowano wydanie kolejnych dziewięciu, a łącznie w ramach programu dofinansowano już około pięćdziesięciu tytułów.
Podczas spotkania ogłoszono również, że na początku października tego roku do katalogu online tłumaczeń literatury ukraińskiej na języki świata „Chapter Ukraine” – obok dotychczas dostępnych języków: angielskiego, niemieckiego, hiszpańskiego i francuskiego – dołączą pozycje w języku polskim. Sekcja polskojęzyczna będzie zawierać ukraińskie tytuły w polskim przekładzie dostępne na rynku w formie papierowej lub elektronicznej.
Ważnym punktem klastra branżowego była dyskusja panelowa „Jak ratować, stabilizować i rozwijać rynek książki”, która odbyła się 10 września i została podzielona na dwie części: pierwszą, poświęconą państwowym planom wsparcia branży na 2027 rok, oraz drugą, dotyczącą wsparcia międzynarodowego dla ukraińskich wydawców. Tę część poprowadziła dziennikarka i menedżerka mediów Tetiana Pusznowa, a uczestniczyły w niej stacjonarnie we Lwowie Olena Odynoka z Ukraińskiego Instytutu Książki i Gvantsa Jobava, (prezeska Międzynarodowego Stowarzyszenia Wydawców i gruzińska wydawczyni), natomiast online dołączyły Sonia Draga (wydawczyni i prezeska Federacji Europejskich Wydawców), Anne Bergman-Tahon (dyrektorka Federacji Europejskich Wydawców) oraz Jessica Sänger (dyrektorka ds. europejskich i międzynarodowych w Börsenverein des Deutschen Buchhandels).
Podczas spotkania dyskutowano na temat stworzenia międzynarodowej instytucji bądź stałej inicjatywy z udziałem Ukrainy, która mogłaby koordynować działania pomocowe w sytuacjach kryzysowych oraz reprezentować branżę na arenie międzynarodowej, wspólnie artykułując jej najpilniejsze potrzeby. Gvantsa Jobava zaproponowała w tym kontekście szersze włączenie przedstawicieli Ukrainy w prace komitetów branżowych Międzynarodowego Stowarzyszenia Wydawców. Z kolei Sonia Draga i Jessica Sänger zwracały uwagę, że znacznie szybsze i bardziej elastyczne w realizacji są celowane, punktowe projekty. Jako przykłady podały dotychczasowe formy wsparcia – od nagłaśniania sytuacji ukraińskiego sektora książki w kanałach komunikacyjnych europejskich organizacji, przez inicjatywy ze współfinansowaniem partnerów z UE oraz zbiórki funduszy dla wydawnictw poszkodowanych w wyniku działań wojennych.
Sonia Draga zasugerowała również uruchomienie kolejnych inicjatyw opartych na podobnym modelu współpracy, przywołując sukces wspólnego programu Federacji Europejskich Wydawców oraz Ukraińskiego Instytutu Książki „Tales of EUkraine”, współfinansowanego ze środków programu Komisji Europejskiej „Kreatywna Europa”. Projekt ten umożliwił wydanie i dystrybucję blisko 300 tys. dwujęzycznych książek trafiających do ukraińskich dzieci w całej Europie.
Maria Deskur, prezeska Fundacji Powszechnego Czytania, przyjechała do Lwowa, gdzie w ramach klastra branżowego BookForum wzięła udział w rozmowie pt. „Czytanie dla demokracji. Doświadczenia programów promocji czytelnictwa w Polsce” z udziałem Oleksandry Kowal, dyrektorki Ukraińskiego Instytutu Książki. Podczas spotkania podzieliła się doświadczeniami z dotychczas zrealizowanych projektów oraz najbliższymi planami instytucji. Opowiedziała o początkach działalności fundacji, a także o budowaniu efektywnej współpracy i partnerstw z biznesem, instytucjami oraz organizacjami pozarządowymi. W ramach dyskusji poruszono także tematy kampanii #TataTeżCzyta, poziomu czytelnictwa, istotnego wyzwania, jakim jest poszerzanie kręgu odbiorców o osoby dotąd nieczytające, a także badań naukowych potwierdzających fundamentalne znaczenie czytania. Podczas spotkania osiągnięto również porozumienie z Ukraińskim Instytutem Książki w sprawie przetłumaczenia i wydania opracowań oraz broszur fundacji w języku ukraińskim. Ważnym wątkiem rozmowy było także pytanie, czy czytanie we współczesnym świecie bezpośrednio sprzyja umacnianiu postaw demokratycznych?
Dyskusje, spotkania i prezentacje ukraińskich przekładów polskich publikacji
W trakcie panelu „Nowe stare lęki” (13 września) Wojciech Tochman, Krzysztof Czyżewski oraz Jurij Andruchowycz, prowadzonego przez dziennikarkę i prezenterkę telewizyjną Łesię Wakuluk, zastanawiali się nad tym, dlaczego historia zatacza koło oraz jak pamięć o przeszłości, trudne wątki w relacjach polsko-ukraińskich i dawne konflikty historyczne wpływają na oba narody dzisiaj. Uczestnicy poruszyli również kwestię traum historycznych i narastających sprzeczności, szukając odpowiedzi na pytanie, jak rozmawiać o skomplikowanych zagadnieniach bez tworzenia nowych podziałów oraz czy literatura może pomóc w ich przepracowaniu.
Ważnym punktem programu historycznego była rozmowa „Relacje ukraińsko-polskie: jak pisać wspólną historię Wołynia, gdy każda strona bada tylko własną wersję”, zorganizowana w sobotę 12 września w Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego we Lwowie. Polski historyk prof. Grzegorz Motyka oraz były szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wiatrowycz omówili odmienne podejścia do interpretacji i opisywania trudnej, wspólnej przeszłości. Rozmowę moderował historyk i publicysta Ołeksandr Zinczenko.
Z kolei w niedzielę 13 września we Lwowskiej Obwodowej Uniwersalnej Bibliotece Naukowej w ramach klastra historycznego BookForum odbyło się spotkanie „Jak w Europie Wschodniej działacze ruchu oporu są wpisani w narracje narodowe?”. Krzysztof Czyżewski, historyk i kulturoznawca Radomyr Mokryk oraz dziennikarz Andrij Sajczuk dyskutowali o różnicach w doświadczeniach historycznych Ukrainy i innych krajów, rywalizacji odmiennych interpretacji przeszłości oraz wpływie pamięci historycznej na współczesne społeczeństwo.
Wojciech Tochman spotkał się także z publicznością 12 września, prezentując swoją najnowszą książkę „Delfiny i Belzebub”, która ukazała się w maju tego roku równolegle w językach polskim i ukraińskim, a także opowiadając o swoim doświadczeniu reporterskim i jego literackim wymiarze. Tego samego dnia odbyła się rozmowa „Wielka Wojna profesorów: nauki o człowieku (1912–1923). Dyskusja o symbiozie wojny i nauki”, skupiona wokół tematów nauki i wojny, pretekstem do której była książka Macieja Górnego pod tytułem „Wielka Wojna profesorów. Nauki o człowieku (1912–1923)”, która w 2026 roku ukazała się w przekładzie na język ukraiński. W panelu – obok autora publikacji – wzięli udział historycy Witalij Michajłowski i Marjan Mudry oraz historyk i redaktor naczelny czasopisma „Lokalna Historia” Witalij Liaska.
Lubelskie wydawnictwo Warsztaty Kultury wśród wystawców targów książki we Lwowie
Wydawnictwo Warsztaty Kultury z Lublina wzięło udział w tegorocznym BookForum we Lwowie, prezentując swoje publikacje na własnym stoisku. Przedstawicielki oficyny, Aleksandra Zińczuk oraz Olga Maciupa, podczas spotkania 11 września we Lwowskim Pałacu Sztuki zaprezentowały profil działalności wydawnictwa, jej serie wydawnicze oraz dorobek w zakresie przekładów literatury ukraińskiej na język polski. Wśród ukraińskich autorów, których utwory ukazują się nakładem lubelskiego wydawnictwa, znajdują się m.in. Sofija Andruchowycz, Kateryna Babkina, Ołeksandr Bojczenko, Artem Czech, Serhij Żadan, Andrij Lubka, Oleg Sencow, Tania Malarczuk, Dzwinka Matijasz, Wołodymyr Danyłenko, Ołeksandr Myched oraz Wasyl Słapczuk.
10 września odbyło się także spotkanie wokół polskiego wydania książki „Czar Maroka” Sofii Jabłońskiej, opublikowanej nakładem wydawnictwa Warsztaty Kultury w 2025 roku. Tłumaczka Iwona Boruszkowska rozmawiała z Weroniką Homeniuk z Fundacji Sofii Jabłońskiej o samej autorce oraz o pracy nad przeniesieniem jej prozy na język polski.
Aleksandra Zińczuk, redaktorka i wydawczyni wydawnictwa Warsztaty Kultury w Lublinie zaznaczyła: – Nasza decyzja o tym, żeby przyjechać na BookForum do Lwowa była oczywista, jako że jest to z naszej strony gest solidarności z walczącą Ukrainą. Osobiście jest dla mnie istotne, żeby utrzymywać naszą więź współpracy, nie tylko w czasie wojny, lecz także w czasie społecznych napięć, nieporozumień i niechęci na tle społecznym. Trudno poszczególnym ludziom dobrej woli walczyć z dezinformacją, ale można prezentować osobistą postawę otwartości i szczerości. Przecież nasi autorzy i autorki są w stanie wielu lat wojny, niektórzy służą w armii, jak Serhij Żadan, Andrij Lubka, Artem Czech, Oleg Sencow. Nie możemy być wobec tego obojętni, chciałabym pokazać również naszą wdzięczność wobec postawy Ukraińców, którzy bronią nasz świat i wspólnych europejskich wartości od zła, terroryzmu, rosyjskiego imperializmu. Trzeba być ponad podziałami historycznymi, żyjemy tu i teraz i od nas zależy, jak ukształtujemy przyszłość w pokoju i demokracji, której też zagrażają populistyczne, skrajnie radykalne ruchy.
Spotkaliśmy przyjaciół, znajomych wydawców, autorów i tłumaczy, ciekawych czytelników oraz mieliśmy dwa spotkania promujące nasze działania i lubelskie wydawnictwo oraz rozmowę wokół przekładu jednej z książek Sofii Jabłońskiej na polski – „Czar Maroka”.
(s. 16-18)













