Wtorek, 16 września 2025
Czy w Polsce istnieje pogoda dla monarchistów? Nie mam ani pojęcia, ani też nie mam na myśli nurtu wzbierającego jako konserwatyzm tzw. Korony. Chodzi mi o taki monarchizm, który pragnie realnie przywrócić króla i posiada porządne zaplecze programowe oraz jakiś potencjalny realny elektorat wpływający na życie społeczne. Naturalnie, to musiałoby być z samego założenia środowisko zdecydowanie konserwatywne, poprzerastane resentymentami kastowymi. Owszem, zetknąłem się z osobami o tego typu poglądach, choć zaliczają się jak dotąd do egzotycznego marginesu pola, na jakim toczą się prawdziwe gry polityczne. Kiedyś zdarzyło mi się na przykład sympatycznie współpracować z doktor Małgorzatą Bartyzel, polonistką, zdecydowanie prawicową posłanką z Łodzi, ale że Małgorzata już od dziewięciu lat nie żyje, nasze minione krzątaniny wokół dorobku Andrzeja Trzebińskiego spełzły niestety na niczym. Żyje za to mąż filolożki, ekspert od myśli politycznej, profesor Jacek Bartyzel, i on rzeczywiście zalicza się nadal do radykalnych entuzjastów systemu monarchicznego w wydaniu konserwatywnym. Współpracuje zresztą jako publicysta z półrocznikiem „Pro Fide, Rege et Lege” (czyli „Za Wiarę, Króla i Prawo”). Owszem, istnieją u nas zarejestrowane byty partyjne o profilu monarchistycznym, lecz że zaliczają się do zupełnego politycznego planktonu, poniecham deliberacji na ich temat. Zaznaczę tylko, że aktywność mentalna w takim akurat nurcie życia społecznego zakłada z definicji akces do konserwatystów. Jak dla mnie z dorobku monarchizmu liczy się pozytywnie przede wszystkim słynne zdanie z „Lamparta” Lampedusy, niesłusznie przypisywane księciu Salinie. Bo stosowny test wygłasza jego siostrzeniec, przystępujący do stronnictwa garibaldczyków. Dopiero pod koniec rozmowy książę akceptuje sens zawarty w aforyzmie. Oto słynna powieściowa wymiana zdań dwóch Sycylijczyków, pasująca do wszystkich sytuacji i wcale nie tylko do świata monarchistów! – Oszalałeś, mój synu! Jak możesz przyłączać się do tych ludzi: to mafia i banda oszustów! Kto nosi nazwisko Falconeri, powinien być z nami, z królem. Niebieskie oczy znowu zaczęły się …
Wyświetlono 25% materiału - 276 słów. Całość materiału zawiera 1107 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się