Piątek, 17 grudnia 2010
CzasopismoWiadomości Księgarskie
Tekst pochodzi z numeru65
Wchodząc do księgarni, zwłaszcza tych samoobsługowych, będących placówkami sieciowymi dużych przedsiębiorstw, napotykam najczęściej na niemal identyczne, standartowe zachowania osób z personelu obsługującego klienta. Są jednakowo uśmiechnięci, jednakowo grzeczni i tak samo kompetentni. Za pomocą komputera odpowiadają na wszelkie pytania o charakterze merytorycznym i świetnie panując nad zniecierpliwieniem, są w stanie zadowolić nawet najbardziej wymagającego (czytaj: nudzącego) klienta. Obserwując jednak ich pracę, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wielu z tych pracowników w identyczny lub przynajmniej bardzo zbliżony sposób zachowywałoby się podczas pracy z klientem w sklepie obuwniczym, odzieżowym, perfumeryjnym lub ze sprzętem AGD. Ponieważ na podobną obsługę napotykamy w placówkach handlowych oferujących inne produkty. Asortyment jest różny, obsługa niemalże identyczna. Teoretycznie więc, na zasadzie traktowania książki jak każdego innego towaru, pracownik branży tekstylnej powinien bez większego problemu otrzymać pracę w księgarni. A jak jest w praktyce? Książka jako towar Książka jest towarem tak specyficznym, że mówiąc o handlu nią, popełniamy mimowolny nietakt wobec intelektualnej zawartości zadrukowanych stronic. Czy przy obrocie nią faktycznie może pracować każdy, kto wygląda sympatycznie, potrafi zręcznie zagadać do klienta i zawsze przywołać na twarz uśmiech? Aha, i jeszcze być młodym, bo wydaje się, że wiek jest pierwszym stopniem do przestąpienia progu, za którym dopiero są kolejne kryteria i umiejętności, ale bez którego te dalsze wartości nie wzbudzają zainteresowania. Czy klienta w księgarni może obsługiwać dojrzały mężczyzna o przyprószonych siwizną skroniach, z tytułem magistra bibliotekoznawstwa lub innego kierunku humanistycznego? Oczywiście, że może, tylko po co, skoro zamiast niego może być to ładna, młoda pani z wykształceniem niekoniecznie wyższym, a może nawet nie odróżniająca Szekspira od Katarzyny Grocholi? Zainteresowało mnie, na jakiej zasadzie księgarnie zatrudniają swój personel, czy podnoszą jego kwalifikacje merytoryczne i w ogóle w jaki sposób zacieśniają korelację między zatrudnionym człowiekiem a specyficznym towarem, z którym on pracuje, czyli z książką? O odpowiedzi na te pytania poprosiłem szefów kilku największych sieci księgarskich w naszym kraju, przy czym niektóre z nich – w tym Empik czy Świat Książki – pomimo zadeklarowanej chęci do udzielenia informacji, nie powiedziały w rezultacie nic. Na rozmowę ze mną zgodziła się natomiast Książnica Polska z Olsztyna, Dom Książki z Białegostoku oraz Nova z Rzeszowa, za co w imieniu redakcji dziękuję. Samodzielność i kreatywność – Filozofia funkcjonowania placówek księgarskich w sieci „Książnicy Polskiej” opiera się w znacznej mierze na ich samodzielności, bardzo zbliżonej do typowych księgarni prywatnych. Księgarnia samodzielna buduje zarówno rynek swoich konsumentów (głównie na obszarze swojego działania), jak i rynek dostawców – wydawców, hurtowni, producentów itp. Kreuje samodzielnie ofertę asortymentową, politykę marż, rabatów i bonifikat – dostosowaną do lokalnych warunków, w których funkcjonuje (m.in. aktywności konkurencji). Jednostki organizacyjne firmy (służby handlowe, marketingowe i inne, poza kampaniami w ramach całej sieci) udzielają wsparcia księgarniom w ich działaniach. W związku z tym dobór kadry księgarskiej, zwłaszcza kierowników księgarni, opiera się na wymogach posiadania właściwych kompetencji do aktywnego funkcjonowania księgarni na lokalnym rynku, uczciwości i rzetelności, a przede wszystkim samodzielności i kreatywności – twierdzi Jerzy Leszek Okuniewski, prezes Książnicy Polskiej. Według mojego rozmówcy kryterium wykształcenia w doborze i zatrudnieniu pracowników księgarni ma znaczenie priorytetowe. Okuniewski mówi, że od ponad sześciu lat – poza nielicznymi wyjątkami – do pracy w księgarniach przyjmowane są osoby legitymujące się wykształceniem wyższym (obecnie ponad 2/3 zatrudnionych księgarzy posiada wykształcenie wyższe – głównie humanistyczne). Prezes przyznaje, że w praktyce „Książnica” nie przyjmuje do pracy w księgarniach osób powyżej 35 roku życia. Chyba, że kandydat legitymuje się wyjątkowymi walorami. Jakimi? Przede wszystkim doświadczeniem, znajomością branży, znajomością lokalnych rynków, wiedzą o konkurencji, umiejętnością komunikacji z rynkiem itp. Typowy kandydat na księgarza, według mojego rozmówcy, powinien posiadać szeroką wiedzę ogólną o świecie oraz znać przynajmniej podstawowe ekonomiczne mechanizmy rządzące rynkiem dóbr konsumpcyjnych. Pożądane jest doświadczenie w pracy w handlu, a także, mówiąc potocznie, „miłość” do książek i podstawowa znajomość literatury polskiej i światowej. – W trakcie rozmów z kandydatami do pracy zawsze zadaję standardowe pytanie: co Pani/Pan ostatnio czytał(a) i jakie dzienniki/gazety stale Pani/Pan czytuje? Zwracamy także uwagę na łatwość i swobodę operowania językiem, a także na umiejętność prowadzenia rozmów z klientami. Aparycja również nie jest bez znaczenia. …
Wyświetlono 25% materiału - 665 słów. Całość materiału zawiera 2660 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki