Poniedziałek, 20 sierpnia 2012
Nasza przyszłość jest zagrożona
Ostatni okres, tak trudny dla rynku książki, w szczególności dotknął Bibliotekę Analiz. Jesteśmy jak papierek lakmusowy naszej branży, gdy dzieje się dobrze – my też rośniemy, gdy dzieje się źle, pierwsi to odczuwamy i najdotkliwiej uderza w nas kryzys. Nie ma co ukrywać, Biblioteka Analiz od lat utrzymuje się głównie dzięki budżetom wydawców i dystrybutorów książek przeznaczanym na reklamę i promocję. Te budżety, gdy dzieje się na rynku źle, obcinane są w pierwszej kolejności. Wydawcy zresztą mają coraz mniej do promowania, gdyż premiery są wstrzymywane, wszyscy skarżą się na brak zamówień z Empiku, na spadki sprzedaży, na konieczność cięcia kosztów. W 2011 roku nasze przychody spadły aż o 27 proc. Już wcześniej, bo w latach 2008-2009, dokonaliśmy wielu zmian w firmie, zmieniliśmy drukarnię, ograniczyliśmy koszty osobowe, zmniejszyliśmy wypłacane dziennikarzom honoraria. Kolejnych cięć dokonaliśmy z końcem 2011 roku. Oczywiście te oszczędności muszą odbić się na jakości merytorycznej naszych czasopism, nie ma co się oszukiwać. Oszczędzając, rezygnujemy z ciekawych tekstów, a przede wszystkim z badań rynku, te są bowiem najbardziej kosztowne. Pierwsze półrocze 2012 roku przyniosło dalsze bardzo drastyczne spadki. Nasze przychody spadły w stosunku do fatalnego 2011 …
Wyświetlono 25% materiału - 186 słów. Całość materiału zawiera 744 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.














