środa, 7 lipca 2021
Rozmowa z JERZYM ILLGIEM, wieloletnim redaktorem naczelnym SIW Znak, autorem antologii poetyckiej „Mój przyjaciel wiersz”
Sprawiłeś mi i wielu czytelnikom wielką radość „Moim przyjacielem wierszem”… Bardzo się cieszę. To jest moja bardzo osobista książka. Na początku miałem obawy: kogo to będzie obchodziło, że jakiś Illg wybrał sobie sześćdziesięciu paru poetów i o nich pisze, i umieszcza ich wiersze. A teraz docierają do mnie głosy niezwykłe, aż krępuję się je przytaczać. Zadzwonił do mnie z gratulacjami Adam Michnik, czego wcześniej nie czynił po żadnej z moich książek, napisała serdecznie Małgorzata Szejnert, bardzo ciepło odezwała się Anna Radwan. Okazuje się więc, że może to przemawiać do ludzi kochających poezję. To oczywiście przygoda elitarna, ale dla mnie szalenie ważna, bo poniekąd książka ta jest moją quasi-autobiografią rozpisaną na wspomnienia, przygody, podróże, spotkania czy olśnienia. Jest to dokument kultury naszych czasów. Jesteś nie tylko świadkiem, ale i animatorem tego świata, jeżeli można w tym miejscu użyć takiego brzydkiego określenia. Dla mnie stworzyłeś nowy gatunek literacki, bo jest to specyficzny rodzaj antologii, co zostało odebrane przez autorów tekstów o twojej książce jako właśnie „antologia osobista”. Nadtytuł recenzji Tadeusza Sobolewskiego w „Gazecie Wyborczej” brzmi właśnie: „Osobista antologia Jerzego Illga”… Dodam, że prof. Stanisław Balbus wygłosił wprawiające mnie w zakłopotanie pochwały – on, który w naszym literaturoznawstwie tworzył podstawy strukturalizmu, a teraz ma pod osiemdziesiątkę, powiedział: „żebym ja dopiero teraz, na starość, zobaczył, że tak można pisać o poezji, tak prosto, bez żadnych wygibasów, tak rozmawiać z wierszem i przyjaźnić się z nim!”. Oczywiście moje analizy nie są tak subtelne jak jego mistrzowskie interpretacje czy równie wspaniałe teksty Mariana Stali, który potrafi cudownie rozebrać wiersz i pokazać jego najgłębsze wnętrze. Uznałem, że wybrane przeze mnie wiersze same przez siebie wiele mówią, nie wymagają omawiania. Temu tomowi patronuje wyraźnie Czesław Miłosz. Zaważył on mocno na moich gustach i na moich wyborach poetyckich, co widać także, gdy przejrzy się poetycką serię Znaku. Tam są różne osobowości, mówiące różnymi językami, mające różne wyobraźnie, ale to wszystko ma wspólne pasmo. Bardzo bliską mi książką są jego „Wypisy z ksiąg użytecznych” – poniekąd wypowiedź programowa. Pierwotny wstęp do tej antologii zatytułowany …
Wyświetlono 25% materiału - 334 słów. Całość materiału zawiera 1337 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.














