Poniedziałek, 5 czerwca 2006
Polacy i książki w świetle badań IKiCz BN
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeru169
1. Czytelnicy Według ostatniego sondażu zrealizowanego pod koniec 2004 roku przeczytanie (także czytanie, przeglądanie lub korzystanie) przynajmniej jednej książki w ciągu roku zadeklarowało 58 proc. co najmniej 15- letnich mieszkańców Polski (tabela 1). Pozostałych (42 proc.) przez cały rok w ogóle do książki nie sięgających, uznać należy za część społeczeństwa pozostającą poza oddziaływaniem kultury czytelniczej. Wynik ten sytuuje Polskę tylko nieco poniżej średniej ustalonej w 2003 roku w badaniach Eurobarometru dla 13 krajów kandydujących wówczas do Unii Europejskiej – przed Cyprem, Rumunią, Bułgarią, Turcją i Maltą, lecz daleko za Estonią (20 proc. nieczytających), Czechami (24 proc.) i Łotwą (27 proc.).(2) Identyczne jak w Polsce wskaźniki odnotowano jedynie na Litwie. O dwa lata wcześniejsze badanie, przeprowadzone przez tę samą unijną instytucję dla 15 krajów starej Unii, średnią czytelnictwa w nich ustaliło na poziomie 58 proc. przy dużym zróżnicowaniu. Przykładowo: w Finlandii czytelnicy stanowili 66 proc., w Wielkiej Brytanii – 63 proc., w Szwecji – aż 72 proc., ale w Hiszpanii – 48 proc., Grecji – 46 proc., Portugalii – 33 proc.(3) Choć więc lekturą książek zainteresowana jest większość polskiego społeczeństwa, trzeba przyznać, że nieczytająca mniejszość obejmuje znaczną, bo przekraczającą 2/5 jego część. Mam jednak także dobrą wiadomość. Najniższe wskaźniki czytelnictwa zarejestrowane w naszych badaniach przypadły na koniec ubiegłego wieku, a po 2000 roku w stosunkowo krótkim czasie, bo w ciągu czterech lat, sytuacja zaczęła się poprawiać: w 2000 roku czytający książki stanowili 54 proc., w 2004 roku – 58 proc. Może ktoś powiedzieć, że 4-proc. wzrost to niewiele, trzeba jednak pamiętać, że – po pierwsze – zachowania kulturowe, u których podstaw leżą odpowiednie kompetencje i nawyki, zmieniają się bardzo wolno (badacze mówią w tym wypadku o procesach „długiego trwania”), po drugie – w badaniach, na które się powołuję, ogólnopolskich i reprezentatywnych, jednemu procentowi każdorazowo odpowiada zbiorowość nieco ponad 300-tysięczna, co oznacza, że w 2004 roku osób zainteresowanych lekturą było jednak o około 1,2 mln więcej niż cztery lata wcześniej. Obok napawającego ostrożnym optymizmem wzrostu wyniki sondaży dostarczają także sygnałów niepokojących. Skupię się tylko na dwóch sprawach, jak sądzę – najistotniejszych. Pierwsza wiąże się ze zmienną wieku i dotyczy grupy najmłodszej, 15-19-latków (tabela 2). W 2004 roku w ogóle nie czytała książek już co czwarta osoba w tym wieku, podczas gdy dwa i cztery lata wcześniej tylko co szósta, siódma. Jednocześnie wśród 15-19-latków przybyło osób czytających intensywnie (rocznie siedem i więcej książek), co pokazuje, jak bardzo stosunek do książki polaryzuje środowisko nastolatków. Natomiast patrząc na całe społeczeństwo, zauważamy, że czytająca książki publiczność w ciągu zaledwie czterech lat nieco się postarzała. Druga sprawa łączy się z miejscem zamieszkania (tabela 3). Pozytywne, choć przecież bardzo niewielkie zmiany, dokonują się wyłącznie w miastach i to raczej tych większych. Stosunek do książki mieszkańców wsi i małych, do 20 tys. ludności liczących miasteczek pozostaje bez zmian: wśród pierwszych niezmiennie nieczytający książek stanowią 3/5, wśród drugich też ponad 2/5. Skutkiem tego dysproporcje między wsią a miastem, zawsze znaczne (spowodowane głównie różnicą w poziomie wykształcenia, a dla badaczy czytelnictwa oczywiste), jeszcze się w ostatnich latach powiększają. 2. Nabywcy książek O kulturze czytelniczej społeczeństwa oprócz wskaźnika podstawowego i najważniejszego, jakim jest czytanie książek, świadczą także konsumenckie decyzje ich nabywców. Dodajmy, że w warunkach gospodarki rynkowej mają one walor nie tylko społecznokulturowy, szczególnie nas interesujący, ale i wybitnie ekonomiczny. W zderzeniu postaw (potrzeb, nawyków) i zachowań klientów oraz decyzji podejmowanych przez wydawców wszak kształtuje się rynek. W przeciwieństwie do czytania zainteresowanie kupowaniem książek w ciągu ostatnich czterech lat nie wykazuje tendencji wzrostowej (tabela 4). W 2004 roku przynajmniej jedną książkę, a mógł być nią także szkolny podręcznik, kupiło 37 proc. mieszkańców Polski, tj. tyle samo co w najgorszym pod tym względem roku 2002, choć jednocześnie warto uzmysłowić sobie, że ta kupująca książki mniejszość to mimo wszystko nadal zbiorowość blisko 12-milionowa. Nie jest to jednak cała prawda o zasięgu książkowych zakupów w 2004 roku. Specyfiką tego roku było pojawienie się książek dodawanych do gazet, skutkiem czego do wyżej wskazanych nabywców …
Wyświetlono 25% materiału - 648 słów. Całość materiału zawiera 2593 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki