Wtorek, 9 grudnia 2025
Rozmowa z KATARZYNĄ BESTER, autorką książki „Ósma ofiara”
Podbiła pani serca czytelniczek romansami pisanymi z przymrużeniem oka, pełnymi zwrotów akcji i komedii omyłek. Dwa lata temu postanowiła się pani zmierzyć z nowym gatunkiem – thrillerem, pisząc cykl o detektywie Aidanie Wintersie. Właśnie mamy premierę pani najnowszej książki mrożącej krew w żyłach. Czy to znaczy, że romantyczne historie idą w odstawkę? Nie, nie mam zamiaru porzucić komedii romantycznych. Przez ponad pięć lat zyskałam grono wiernych czytelniczek, które relaksują się przy moich romansach. Nie mogłabym im teraz powiedzieć: „wybaczcie, ale od dziś chcę pisać tylko kryminały”. Uwielbiam „prowadzić” śledztwa z moimi detektywami, ale też lubię śmiać się z bohaterami tych luźniejszych historii. Dopóki będę miała pomysły na książki o miłości, będę je pisać. Nowa książka reklamowana jest takim hasłem: „Mistrzyni emocji wkracza do świata zbrodni”. Czy przejście od powieści pełnych uczuć do mrocznych thrillerów było dla pani naturalne, czy raczej wymagało przełamania własnych schematów? Miło, że ktoś nazwał mnie tak ładnie. Romans i thriller pisze się zupełnie inaczej, a przynajmniej ja mam takie doświadczenia. W historiach o miłości na pierwszy plan idą uczucia, stawiam na rozwijającą się więź, ale też na komedię. Moje bohaterki to nowoczesne i silne kobiety, które realizują się zawodowo, pielęgnują przyjaźnie, przeklinają i nie są uzależnione od facetów. Wpędzam je w zabawne sytuacje, choć zawsze staram się przekazać w danej historii jakąś cenną lekcję o życiu. Czytelnicy śmieją się, odpoczywają, niejako kumplują się z moimi bohaterami. Jeśli piszę thriller, to na pierwszy plan nie wysuwam relacji między dwojgiem ludzi. Główną rolę gra śledztwo, zagadka kryminalna, którą czytelnik próbuje rozwikłać wraz z detektywami. W przypadku najnowszej książki są to Faith Adams i Harry Belmont. Jestem fanką kryminałów i zawsze chciałam napisać swój, więc to, co właśnie się dzieje, jest raczej spełnieniem marzenia niż wyjściem ze strefy komfortu. Wspomniani przez panią bohaterowie są całkowicie odmienni: Faith Adams – młodziutka, ambitna i bardzo zdolna śledcza, i Harry Belmont – zgorzkniały detektyw. Młodość kontra doświadczenie, emocje kontra cynizm. Ich relacja ma w sobie napięcie, ale i dużą dozę humoru. Faith to postać bardzo realistyczna – z wadami, lękami, ale i poczuciem humoru. Jak narodziła się postać Faith? Czy od początku była zaplanowana jako silna kobieta w męskim świecie, czy jej charakter kształtował się w trakcie pracy nad książką? Zwykle tworzę tak zwane kobiety z jajami. Daleko im do księżniczek, których celem w życiu jest poznanie księcia. …
Wyświetlono 25% materiału - 386 słów. Całość materiału zawiera 1547 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.











