Piątek, 20 września 2024
Rozmowa z WOJCIECHEM LADĄ, autorem książki „Powstańczej Warszawy dzień powszedni”
W swojej książce opisuje pan powstanie od odmiennej strony: nie tej martyrologiczno-heroicznej, chociaż tego rodzaju obrazy przebijają się przez narrację, lecz od normalnej, codziennej, czysto ludzkiej. Warszawianie mogli czytać wolną prasę, słuchać piosenek zakazanych przez okupanta, mówić głośno, co myślą. Ale była też groza bomb, rozstrzeliwań, śmierci pod ruinami. Jak długo trwała euforia pierwszych dni powstania przeżywana przez mieszkańców stolicy? Przede wszystkim trzeba pamiętać, że nie było jednego powstania. Już po kilku dniach walk Warszawa stała się czymś w rodzaju archipelagu, a poszczególne dzielnice prawie nie miały ze sobą kontaktu. I w każdej z nich ta wolność wyglądała zupełnie inaczej, a różnice były wręcz radykalne. W książce przytaczam przewijający się w wielu wspomnieniach przykład uciekinierów z zajętej już przez Niemców Starówki. Kiedy przeszli kanałami z placu Krasińskich i wyszli na rogu Nowego Światu i Wareckiej, mieli wrażenie, że znaleźli się w jakimś innym wymiarze. Na Starym Mieście były same zgliszcza, tymczasem zaledwie dwa, trzy kilometry dalej przywitały ich kwiaty na parapetach, szyby w oknach, otwarte kawiarnie, w których ktoś śpiewał, a z konserwatorium przy Okólniku dobiegały dźwięki koncertu fortepianowego Jana Ekiera. Jeśli więc chodzi o okres powstańczej wolności, to różnice były skrajne. Na Woli czy Ochocie nie było jej w zasadzie w ogóle, podczas gdy na Żoliborzu trwała niemal pełne dwa miesiące. Jeszcze pod koniec września ukazywało się tam pisemko dla dzieci, redagowane zresztą przez Marię Kownacką, tę od Plastusia. Dowództwo powstania organizowało codzienne konferencje prasowe dla redaktorów i korespondentów gazet w poszczególnych dzielnicach. Ile było łącznie tytułów i kto je wydawał? W sumie wychodziła dobrze ponad setka gazet. Oczywiście dłużej lub krócej, mniej lub bardziej regularnie. Jeśli zaś chodzi o wydawców, to mogła to być Komenda Główna AK, dowództwa poszczególnych dzielnic, …
Wyświetlono 25% materiału - 280 słów. Całość materiału zawiera 1122 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.












