Sobota, 23 maja 2026
„Jeśli nie wiesz, jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie” – znamy to powiedzenie z ust Władysława Bartoszewskiego. Ale to nie jego słowa, tylko Antoniego Słonimskiego. On z kolei odziedziczył je po ojcu. Czy tylko tyle z niego pozostało w naszej pamięci? Jako jedyny ze skamandrytów nie ma swojego tomu w serii Biblioteki Narodowej. Gdyby nie biografia Joanny Kuciel-Frydryszak i jedno konto na Facebooku z 550 obserwującymi, Antoni Słonimski nie istnieje w kulturze, w literaturze, w naszej świadomości. I nic nie zmieniają tu kolejne rocznice. Rok 2025, ogłoszony przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Rokiem Antoniego Słonimskiego z okazji 130. rocznicy urodzin, miał być, przynajmniej w założeniu, momentem przywrócenia pisarza zbiorowej wyobraźni. W praktyce okazał się raczej sprawdzianem jego nieobecności. Nie wydarzyło się nic, co przypominałoby rzeczywisty powrót do lektury: nie ma szerokiej debaty o jego spuściźnie intelektualnej, zainicjowania dzieł zebranych, żadnej obecności w kulturze popularnej. Są tylko drobne zrywy: rozsiane po Polsce, lokalne, nieskoordynowane, często jednorazowe. Odbyła się konferencja „Czytanie Słonimskiego” na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy w listopadzie 2025 roku – wydarzenie ważne, ale zamknięte w obiegu akademickim i właściwie poza niego niewychodzące, bo wydrukowanie książki pokonferencyjnej w stu egzemplarzach jest tylko pamiątką dla uniwersyteckich nerdów. Były wystawy, jak ta w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Łodzi, opatrzona znaczącym tytułem „Bóg mi powierzył humor Polaków”, projekty lokalne, jak „Słonimski, jakiego jeszcze nie znacie…” w Konstantynowie Łódzkim. Zdarzyły się konkursy recytatorskie organizowane przez Muzeum Krakowa, szkolne gazetki i wieczory poetyckie. Wszystko to razem tworzy obraz aktywności, której nie sposób odmówić dobrej woli, ale też nie sposób uznać za realną obecność. Bo Rok Słonimskiego był obchodzony głównie w bibliotekach, szkołach i salach konferencyjnych. Nie wydarzył się tam, gdzie literatura żyje naprawdę: w telewizji, w mediach, na festiwalach literackich, w teatrze, w języku sporów publicznych. Był raczej serią gestów pamięci niż doświadczeniem lektury. Nawet jeśli gdzieś czytano jego wiersze, robiono to w trybie rocznicowym, a więc z góry wpisanym w porządek upamiętnienia, nie odkrycia. I dla rozdzielenia subwencji, którą instytucje otrzymały. I może właśnie to jest najbardziej wymowne. Państwo potrafiło Słonimskiego uhonorować uchwałą, patronatem, kalendarzem wydarzeń. Instytucje znalazły sposób, by przypomnieć go wystawą, konferencją, konkursem. Ale żadna z tych form nie przełożyła się na coś, co można by nazwać powrotem autora do obiegu. Rok 2025 nie przywrócił Słonimskiego czytelnikom, to rok oficjalnej obecności i faktycznej pustki wokół poety. W 2026 roku mija kolejna rocznica: 50 lat od śmierci Antoniego Słonimskiego. Tym razem pierwsze miesiące roku przyniosły kilka konkretnych wydarzeń: 14 stycznia Katedra Historii Literatury Polskiej XX Wieku UJ zorganizowała spotkanie z wykładem prof. Doroty Wojdy „Nie pisz do mnie na adres Maxima. Antoniego Słonimskiego listy do czytelnika”; 21 stycznia w Bibliotece PANS w Jarosławiu odbył się „Wieczór literacki z Antonim Słonimskim”; 1 marca Łódź wpisała do kalendarza wydarzeń „Pro-rok Słonimskiego” w Teatrze Powszechnym, a 5 marca w Cieszynie Marian Kisiel wygłosił wykład „Antoni Słonimski – znany i nieznany”. Jest lepiej, ale czy będzie to …
Wyświetlono 25% materiału - 436 słów. Całość materiału zawiera 1747 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się