Piątek, 18 grudnia 2015
Prognozy dla druku dziełowego
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeru420
Pierwszego dnia 19. Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie rozstrzygnięty został dwunasty ranking najlepszych w Polsce drukarń dziełowych organizowany przez "Magazyn Literacki KSIĄŻKI". W ramach rankingu oddano 81 głosów na 22 drukarnie. O tym, które miejsce zajmuje drukarnia, decydują liczba oddanych głosów i punkty. Przyznaje się je za pięć cech: jakość wykonywanej produkcji, terminowość realizowania zleceń, elastyczność na prośby i sugestie klienta, jakość kontaktów interpersonalnych oraz z satysfakcja z zakresu świadczonych usług.Nie było zaskoczenia na miejscu lidera. Najwyżej oceniona została drukarnia Opolgraf, która niemal od początku istnienia naszego zestawienia figuruje w najściślejszej czołówce, nie tracąc renomy wśród zleceniodawców. W dwunastoletniej historii rankingu opolska drukarnia aż cztery razy zdobyła pierwsze miejsce (2014, 2012, 2009, 2008), miejsce drugie - trzy razy (2013, 2010, 2006), a miejsce trzecie - dwa razy (2011 i 2007). Drugie miejsce należy w tym roku do Olsztyńskich Zakładów Graficznych OZGraf, które awansowały na pozycję wicelidera z zeszłorocznego szóstego miejsca. Drukarnia w tym roku świętuje piękny jubileusz siedemdziesięciolecia. W naszych zestawieniach czterokrotnie zajmowała drugie miejsce (2011, 2008, 2005, 2004), dwukrotnie też była na pozycji lidera (2013 i 2006). OZGraf - to zdaniem wielu wydawców - najlepsza w Polsce oprawa złożona. A obok oprawy liczą się również: "stabilność kolorów, brak wybrakowanych egzemplarzy, solidne opakowanie do transportu". A także dotrzymywanie terminów, z którym olsztyński zakład nie ma problemów. Podium rankingu uzupełniła Drukarnia Wydawnicza im. W. Anczyca z Krakowa, jeden z najstarszych zakładów poligraficznych w Polsce, założony w 1870 roku. Drukarnia, której właścicielem i szefem jest Andrzej Janicki, chwalona jest za "wspaniałe kontakty, w każdym przypadku bardzo szybką merytoryczną odpowiedź i reakcję na problem". "Istotne dla wydawcy jest poczucie, że jest traktowany indywidualnie, z pełnym zaangażowaniem ze strony drukarni. I to jest cecha przedstawicieli drukarni Anczyca", którzy "są świetnymi opiekunami wydawcy w procesie przygotowania publikacji", a liczy się "nie tylko dobry druk i oprawa, ale świetny kontakt z klientem". A klienci doceniają również terminowość, oczywiście jakość, otwartość na potrzeby wydawcy (zmiany nakładów, terminów, papieru), bardzo sobie cenią to, że można otrzymać poradę dotyczącą papieru czy uszlachetnień, a w wyniku wspólnych ustaleń finalny efekt jest "świetny", a nawet "często lepszy niż wcześniejsze oczekiwania". Tyle o samym rankingu ponieważ ogłoszeniu jego wyników towarzyszyła niezwykle ciekawa dyskusja poświęcona przyszłości druku książek i poligrafii dziełowej z udziałem reprezentantów laureatów i przedstawiciela segmentu dystrybucji papieru. Przy czym zadaniem panelistów było skupienie się na pespektywie tych zagadnień z punktu widzenia polskiego rynku. Debatę zainicjował Piotr Dobrołęcki, redaktor naczelny "Magazynu Literackiego KSIĄŻKI", który przytoczył opublikowaną w komentarzu do rankingu drukarń opinię Jerzego Hoppe, wieloletniego dyrektora Centralnego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Przemysłu Poligraficznego, według której "polska poligrafia jest dzisiaj na wybitnie wysokim poziomie i są takie zakłady, jakich jeszcze na Zachodzie nie ma". Jako pierwszy głos zabrał Andrzej Janicki z Drukarni im. W. Anczyca. - Generalnie rynek książki jest bardzo niestabilny. Na rynkach zachodnich wyraźnie spada produkcja książki, na przykład na rynku niemieckim jest to problem coraz bardziej odczuwalnym także dla drukarń. Z kolei rynek skandynawski coraz więcej produkcji realizuje w krajach basenu Morza Bałtyckiego, w tym także w polskich drukarniach - gdzie otrzymuje wysoki standard usług poligraficznych po stosunkowo niższej cenie. W krajach zachodnich przewiduje się, że w perspektywie najbliższych dziesięciu lat książka drukowana w technice cyfrowej będzie stanowiła 50 proc. całej produkcji. Jest oczywiście pytanie, czy taka prognoza ma podstawy do realizacji, czy jest tylko pobożnym życzeniem. Problem w tym, że kwestia technologii druku cyfrowego nie jest na dzień dzisiejszy rozstrzygnięta... Mamy do czynienia z klasyczną technologią elektrofotografii oraz druk inkjetowy - przewiduje się, że w kolejnych latach ta druga ma stać się dominującą. I tu pojawia sie problem, ponieważ maszyny drukujące w tej technologii są bardzo drogie. Dodatkowym problemem jest kwestia skomplikowanej operacji przygotowania oprawy, co w rezultacie powoduje, że koszty wykonania książki są znacząco wyższe niż w przypadku na przykład druku offsetowego. Obecny pułap "przecięcia" w Polsce wynosi 500-600 egz., wiec do takiego poziomu opłaca się drukować na maszynach cyfrowych, a powyżej ekonomiczniejszym standardem jest offset. Na zachodzie druk cyfrowy pozostaje konkurencyjny średnio do poziomu 2000 egz. To powoduje konieczność kolejnych inwestycji zagranicznych drukarń w park maszynowy. Na taki rozwój wypadków narzekają na przykład drukarnie niemieckie, których nie stać na utrzymanie konkurencyjności oferowanych usług, na przykład w stosunku do drukarń z Polski - mówił szef krakowskiej drukarni. Według Andrzeja Janickiego polski rynek czeka w przyszłości standaryzacja formatów. Nie utrzyma się sytuacja, z którą mamy do czynienia obecnie, kiedy dla jednego klienta format A5 ma wymiary 143x250, a u drugiego 144x260. Jego zdaniem standaryzacja formatów pomoże zmniejszyć koszty związane z nadmierną ilością papieru niewykorzystanego w stosunku do potrzeby w procesie produkcyjnym. Standaryzacja dotyczyć powinna także asortymentu papierów oferowanych wydawcom, dlatego raczej zniknie możliwość wyboru spośród 20 czy 30 papierów. Zapewne pojawi się oferta opcji standardowej dostępnej w dobrej cenie i terminie. Oczywiście klient będzie mógł zamówić inaczej skonfigurowaną usługę, ale ta realizowana będzie w dłuższym terminie i wyższej cenie. Jak stwierdził szef Drukarni im. Anczyca, wyzwanie, jakie stoi obecnie przed drukarniami dziełowymi dotyczy kierunków inwestycji - wyboru między drukiem offsetowym a cyfrowym. - To poważny problem, ponieważ wspomniany już druk inkjetowy nie dysponuje jeszcze technologią, która zapewniałaby drukowanie stosunkowo tanio w systemie 1+1 na papierze 60-gramowym wysoko spulchnionym. Jest wiele problemów związanych m.in. z pyleniem tego rodzaju papieru w trakcie druku, podobnie jak z żywotnością głowic drukujących - wymieniał Andrzej Janicki słabsze strony najnowocześniejszych technologii, ograniczające możliwości ich efektywnego biznesowo wykorzystania w produkcji książkowej. Być może za pięć-sześć lat uda się je rozwiązać i druk cyfrowy będzie technologią wiodącą, dziś konkretnych perspektyw w tym zakresie jeszcze brakuje - dodał. Co takie prognozy dają wydawcom?- Myślę, że możliwość zwiększenia nakładów realizowanych w cyfrze, a więc szybko nawet w przypadku nagłych zleceń ze strony wydawcy, a także ich personalizację. W rezultacie także możliwość ograniczenia wykorzystywanej powierzchni magazynowej, ponieważ w coraz większym stopniu logistyka przejdzie na drukarnie. Taki scenariusz może oczywiście oznaczać problemy dla segmentu dystrybucyjnego, zwłaszcza podmiotów hurtowych. …
Wyświetlono 25% materiału - 966 słów. Całość materiału zawiera 3866 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki