Sobota, 10 maja 2025
Rozmowa z JOANNĄ PODSADECKĄ, autorką książki „Braunek. Biografia”
Aktorstwo stanowiło osobisty wybór Małgorzaty Braunek? Tak. Przeczucie, że zostanie aktorką, towarzyszyło jej od dzieciństwa. Kochała wtedy deklamować wiersze, zachęcana do tego przez ojca. Stojąc przed lustrem u cioci Klary i czytając na głos fragment powieści, obserwowała, czy umie to zrobić tak, by wzruszyć widza – tego widza w niej samej. Gdy w czasie ogólnopolskiego etapu konkursu recytatorskiego na stojącą na ciemnej scenie Teatru Polskiego we Wrocławiu Braunek padło nagle punktowe światło, poczuła, że aktorstwo to jej przeznaczenie. Co ciekawe, długo uważała się za osobę nieśmiałą, a wybór aktorstwa – za próbę ucieczki od zawstydzenia sobą, terapię szokową. Dlaczego nie ukończyła studiów w warszawskiej PWST? Od początku studiów aktorskich dostawała propozycje od najważniejszych polskich reżyserów: Kutza, Wajdy, Ślesickiego, Majewskiego. Jej kariera szybko nabrała rozpędu. Grała w głośnych produkcjach, budzących dyskusje i kontrowersje. W pewnym momencie musiała wybrać, czy oddaje się nauce w PWST, czy pracy na planach filmowych. Po głównej roli w „Polowaniu na muchy” Wajdy zrezygnowała ze studiów. Film interesował ją bardziej od Melpomeny? Na planie filmowym czuła się bezpieczniej, bo tam możliwe były duble. Scena teatralna budziła w niej ogromną tremę. Bała się, że zapomni tekstu i położy pracę całego zespołu. Co prawda w latach siedemdziesiątych grała przez trzy sezony w Teatrze Narodowym (na zaproszenie Adama Hanuszkiewicza), ale rzuciła tę pracę bez żalu. Przez lata przeżywała rozmaite spektakle z widowni. Najchętniej, czasem po kilka razy, chodziła na te reżyserowane przez Krystiana Lupę. Jakie było jej zdziwienie, gdy w 2009 roku ten zaproponował jej rolę w swojej sztuce „Persona. Ciało Simone”. Każdemu innemu reżyserowi by odmówiła (szczególnie że miała za sobą wieloletnią przerwę od aktorstwa), ale jemu nie. Podjęła wyzwanie. Mówiono, że zaistniała na scenie niesamowicie intensywnie i bez żadnej sztuczności. Zanim Lupa obsadził Braunek, nie wiedział, że książki Simone Weil, bohaterki spektaklu, czytała kiedyś nałogowo. Z czego wynikła jej dwudziestoletnia przerwa zawodowa? Zdecydowała się porzucić aktorstwo w wieku 33 lat, u szczytu swojej popularności. Miała za sobą głośne role Oleńki w „Potopie” Hoffmana, Ireny w „Polowaniu na muchy” Wajdy czy Izabeli Łęckiej w „Lalce” Bera. Chciała odtruć się z oczekiwań świata. Przestać być więźniem rozmaitych presji, które ciążą na osobie publicznej. To była jej próba znalezienia drogi do samej siebie, dokopania się do swoich najgłębszych potrzeb. Krótko przed śmiercią mówiła, że decyzja o porzuceniu aktorstwa była jedną …
Wyświetlono 25% materiału - 379 słów. Całość materiału zawiera 1517 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się