środa, 17 kwietnia 2019
Zbulwersował mnie (eufemizm) czytany w jednym z tygodników tekst, omawiający działania „wszystkowiedzących autorytetów internetu”, czyli po polsku „influencerów” (bo „wpływacze” brzmią dla mnie znacznie gorzej). Kto wmawia nam najskuteczniej dziecko do brzucha? YouTuberzy, osoby mające dziś – nie ukrywajmy – największą liczbę odbiorców. Numerem jeden jest niejaki Blowek, przez autora tekstu nazwany „twórcą”. I tu coś mnie zbulwersowało (eufemizm) po raz drugi. Zostawmy „języczek” Blowka, jego „siemanka”, „serduszka” itp., nie moja bajka, nie muszę słuchać. Ale „twórca”? Bez przesady. Choć oczywiście w świetle prawa autorskiego pierdoły, jakie pociska pan B. i inni …
Wyświetlono 25% materiału - 92 słów. Całość materiału zawiera 369 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.













