Piątek, 30 maja 2014
Rynek książki dla dzieci i młodzierzy
Pisanie o polskim rynku książki dla dzieci i młodzieży staje się z roku na rok coraz mniej pasjonującym zajęciem. Gdzie bowiem te czasy, kiedy właśnie z tego sektora płynęły najbardziej elektryzujące newsy: wyraźne, nowe mody, odkrycia przekuwane na setki tysięcy sprzedanych egzemplarzy, nowe gwiazdy, nieoczekiwane powroty, wyczekiwane (przez wydawców) ekranizacje. Książki dla niedorosłych trafiały przecież na pierwsze strony gazet i okładki tygodników opinii: Harry Potter, nowe „Mikołajki”, saga „Zmierzch”, sequel do „Kubusia Puchatka”, prequel do „Ani z Zielonego Wzgórza”. Wcześniej setki tysięcy (a może i miliony!) sprzedanych egzemplarzy książek związanych z disneyowskimi produktami totalnymi: „Król Lew”, „Alladyn”, „Pocahontas”. Od dobrych dwóch lat właściwie nie mamy w Polsce tego rodzaju sensacji. Ostatnim akordem w pieśni o gigantach rynku dla dzieci i młodzieży była dystopijna trylogia Susanne Collins, zapoczątkowana przez „Igrzyska śmierci”. Czy taka diagnoza miałaby prowadzić do zapowiedzi poważniejszego kryzysu? Jak się wydaje, bardziej uprawnione byłoby mówienie o powrocie do pewnej przeciętności. Co zaś do kryzysu… Fatalny dla całego polskiego rynku wydawniczego rok 2011 zadał książce dla niedorosłych szczególnie ciężkie ciosy. Pewnym optymizmem może jednak napawać fakt, że dramatyczny spadek wydaje się być zahamowany. Pomiędzy 2011 a 2012 przychody w tym sektorze zmalały, ale jedynie o 1 mln zł, czyli sumę doprawdy mało znaczącą w stosunku do „zjazdu”, jaki miał miejsce w 2011 roku. Niestety nie są jeszcze dostępne skumulowane dane opisujące osiągnięcia wydawców w 2014 roku, z doniesień płynących z niektórych firm (np. Egmont, Nasza Księgarnia) można wysnuwać jednak delikatny optymizm, choć byłby on zapewne oparty na raczej wątłych podstawach. Czołówka wydawców Pomimo braku danych liczbowych można zakładać, że nie zaszły także większe zmiany w stawce wydawców książki dziecięcej. W dalszym ciągu przoduje tutaj Wydawnictwo Olesiejuk z bardzo szeroką gamą produktów (głównie o charakterze edukacyjnym), bardzo tanich, kierowanych przede wszystkim do młodszych odbiorców. Cały czas mocno również świeci promowana z sukcesem przez „braci” gwiazda Pierdomenico Baccalario. Serie tego autora – kierowane do tweens (10-13 rok życia) – zapewniają temu wydawcy miejsce także i w „starszym” segmencie rynku dla niedorosłych. Interesującą ciekawostką w katalogu Olesiejuków są dwie książki opublikowane w kwietniu – zupełnie nietypowe dla tej oficyny: „Alicja w Krainie Czarów” i „Pinokio”, ilustrowane przez Manuelę Adreani: bardzo pozytywne wrażenie robi w nich nowoczesna, wysokiej próby ilustracja. Egmont Polska, jako jedna z nielicznych firm publikujących dla dzieci, opublikował z dumą swoje wyniki finansowe i wynika z nich, że firma zdecydowanie odbija się od wcześniejszych spadków. Oficyna zanotowała w roku 2013 przychody ze sprzedaży książek na poziomie 37,43 mln zł, co daje 13,8 proc. wzrost w stosunku do roku 2012. Jednym z najważniejszych sukcesów tego wydawcy w mijającym roku jest akcja „Czytam sobie”: w jej ramach opublikowano trzy serie bardzo udanych, tak pod względem artystycznym, literackim, jak i edukacyjnym, książek polskich pisarzy i ilustratorów. Portal internetowy wspierający akcję oferuje kompleksowe porady dla nauczycieli, rodziców i bibliotekarzy. Mocnym atutem promocyjnym (i nie tylko) było wprowadzenie części tomów serii do restauracji McDonalds jako darmowy dodatek do Kid’s Menu. Zgodnie z zasygnalizowanym wyżej brakiem informacji trudno napisać więcej o sukcesach innych ważnych graczy takich jak Publicat czy Wilga (której zeszłoroczne wejście do Grupy Foksal zaowocowało znacznym wzrostem przychodów). Dla wydawnictwa Media Rodzina był to jednak słabszy rok ze spadkiem sprzedaży o 11,9 proc., mimo sukcesu sprzedaży trylogii „Igrzyska śmierci”. Oficyna potrafiła także wprowadzić na rynek ambitne projekty artystyczne (np. książki ilustrowane przez Roberto Innocentiego). Nasza Księgarnia zrealizowała w 2013 roku 16,90 mln zł przychodów ze sprzedaży książek – to stosunkowo niewielki wzrost (2,7 proc.) w stosunku do nienajlepszego dla zasłużonej oficyny 2012 roku. Można przy tym założyć, że znacząca część tego wzrostu jest zasługą publikowanych przez oficynę bardzo popularnych powieści dla dorosłych autorstwa Małgorzaty Gutowskiej -Adamczyk. Bestsellery Tezę o stagnacji na polskim rynku książki dla niedorosłych w przygnębiający sposób potwierdza porównanie list bestsellerów „Gazety Wyborczej” z lutego 2013 i lutego 2014 roku. Znajdujemy na niej (z małymi wyjątkami) właściwie te same tytuły lub co najmniej nazwiska: „Pan Pierdziołka spadł ze stołka”, trylogia Susan Collins, kolejne tomy „Magicznego drzewa” Andrzeja Maleszki i „Dziennika cwaniaczka” Jeffa Kinneya. Na ostatniej dostępnej liście „Gazety Wyborczej” brakuje już Agnieszki Chylińskiej, której dwie powieści „Zezia i Giler” oraz „Zezia, Giler i Oczak” były hitem podsumowań roku 2013 ze 100 tys. egzemplarzy sprzedanego nakładu każda. Skoro o wysokości sprzedaży bestsellerów mowa: dwa zbiory utworów z folkloru dziecięcego, ludowych wierszyków, wyimków z klasycznej literatury dla dzieci i „Nowe fikołki Pana Pierdziołka”, czyli „Pan Pierdziołka spadł ze stołka” w roku 2013 sprzedano 84 tys. egzemplarzy pierwszego tomu i 46 tys. drugiego. W tym samym roku wydawnictwo Media Rodzina świetnie sprzedawało poszczególne tomy cyklu Suzanne Collin: „Igrzyska śmierci” (58 tys. egz)., „W pierścieniu ognia” (55 tys. egz), „Kosogłos” (45 tys. egz.). Kolejny tom sagi fantasy Andrzeja Maleszki „Magiczne drzewo. Gra” osiągnął sprzedaż w wysokości 42 tys. egzemplarzy. Opowieści o przygodach anglosaskiego kuzyna Mikołajka – „Dziennik cwaniaczka 7” – rozeszły się w 34 tys. egzemplarzy. Młodsi czytelnicy wiernie wzruszają się „zwierzęcymi” historiami Holly Web: „Łezka, przerażona kotka” sprzedała się w 30 tys. egzemplarzy. Dużą popularność i adekwatną do niej sprzedaż osiągnęły książki dla dzieci travelbrytki Martyny Wojciechowskiej. Wydawnictwo Burda NG Polska wypromowało dwa superbestsellery jej autorstwa: „Dzieciaki świata” i „Zwierzaki świata”. I pomyśleć, że jeszcze całkiem niedawno uważano opowieści podróżnicze dla dzieci i młodzieży za gatunek skazany na zapomnienie! Czego nie ma na liście bestsellerów… Paradoksalnie najciekawszym wydarzeniem ostatnich 12 miesięcy jest jednak… brak pewnego wydarzenia! Mowa o powieści Johna Greena „Gwiazd naszych wina”. Książka ta – skierowana do starszych nastolatków, tzw. young adults – jest w …
Wyświetlono 25% materiału - 901 słów. Całość materiału zawiera 3604 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki