Wtorek, 26 czerwca 2012
Co czytają inni
Umawiałem się niedawno z synem na spacer wzdłuż rzeki. „Albo wzdłuż kanałów – powiedział. – Z Limehouse można już dojść bez przeszkód aż za Little Venice”. Czyli dobrych kilka kilometrów starym szlakiem towarzyszącym spławnym nadal i używanym kanałom, jakie idą przez Londyn łukiem na północ od Tamizy. Przypomniała mi tę rozmowę okładka książki Roberta Macfarlane’a „The old ways” (Penguin), na której ścieżka oglądana z wysokości pagórka wygląda niczym wijący się strumień. To trzecia książka literaturoznawcy z Cambridge. Jakoś mnie nie skusiła pierwsza, poświęcona wysokościom (Macfarlane wspinał się, dopóki nie odkrył, że zaczął „doświadczać niekontrolowanego mnożenia się możliwych negatywnych efektów”, innymi słowy strachu). Druga miała tytuł zrozumiały i wymowny: „The wild places” i była opisem miejsc szczęśliwie nietkniętych – przez zapomnienie albo przeoczenie, w każdym razie nadal w mniej lub bardziej dziewiczym stanie. Ale opowieść o „starych ścieżkach” ujęła mnie od razu. Pomysł żaden: facet rusza ze swego miasta przed siebie, by piechotą przemierzyć rodzinny kraj. Wielka Brytania jest specyficznym państwem, niby to ojczyzna prywatnej własności, ale do dziś obowiązują w niej prastare prawa dostępu. Można wciąż kupić posiadłość, która choć piękna, unikalna i stojąca gdzieś na teoretycznym pustkowiu ma – co okazuje się poniewczasie – zapisane w annałach prawo dostępu. Zatem sąsiad idzie na skróty przed oknami sypialni do swoich owiec, zaś ogólnie dostępna ścieżka ciągnie się obok domu. Ścieżka, dodam, zaznaczona na prastarych mapach tych terenów. I jeśli nikt kiedyś, przed laty nie podał w wątpliwość prawa do jej ist- …
Wyświetlono 25% materiału - 241 słów. Całość materiału zawiera 966 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.











