Wtorek, 31 maja 2011
Piotr Marciszuk, prezes PIK, zabrał głos, w którym dał zdecydowany odpór malkontentom, czyli Łukaszowi Gołębiewskiemu i mnie. W felietonie „Wrzask” („Biblioteka Analiz” nr 300) pozwoliłem sobie na wyrażenie przekonania, że czas Polskiej Izby Książki dobiegł końca i, jak wszystko na tej planecie, musi ona odejść do historii. W tekście zatytułowanym „O Polskiej Izbie Książki tym razem subiektywnie”, zamieszczonym na stronie internetowej PIK, prezes pisze z rozbrajającą ironią: „Minął 21 maja, skończył się właśnie koniec świata, a świat nadal istnieje i, wbrew przepowiedniom Andrzeja Nowakowskiego istnieje też Polska Izba Książki”… A dalej (pomijam drobne złośliwości) dokonuje obszernej analizy sytuacji polskiego rynku książki w kontekście działalności PIK-u. Spiera się nie tyle ze mną, ile przede wszystkim z Łukaszem Gołębiewskim. Zestaw problemów, które podejmuje, jest tak duży i tak wielowymiarowy, że ich rozwinięcie nie zmieściłoby się w nawet dwóch obszernych tomach lub… mogłoby się stać programem działania PIK-u do końca świata i na jeden dzień dłużej. Drogi Prezesie: pozwól, że w tej felietonowej poetyce zwrócę się do Ciebie po imieniu i bez „wrzasku”, za to pełnym przyjaźni „szeptem”; mam przecież do Ciebie wiele szacunku i cenię sobie bardzo Twoje zaangażowanie. Dlaczego, Piotrze, uznałeś, że o tym wszystkim, o czym piszesz, nie warto rozmawiać na Walnym PIK-u? Dlaczego, zamiast rzeczowo dyskutować o problemach, skazani zostaliśmy na podejmowanie uchwał w sprawie rozliczenia delegacji (co, nawiasem mówiąc, obciąża nie Ciebie, lecz …
Wyświetlono 25% materiału - 225 słów. Całość materiału zawiera 903 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.











