środa, 7 listopada 2012
Wiesław Helak
Czasopismo"Magazyn Literacki Książki"
Tekst pochodzi z numeru10/2012
Z zawodu jest pan reżyserem. Czy „Lwowska noc” nie powstała na kanwie scenariusza, bo poszczególne sekwencje książki swą plastycznością bardzo przypominają mi filmowe kadry? „Lwowska noc” jest opowieścią, w której obrazy odgrywają dużą rolę. Wzięła się ta powieść z potrzeby zobaczenia minionego świata, przywołania czasu wojny, w miarę możliwości – jak najdokładniej. W pewnym momencie, pisząc to, musiałem znaleźć się w jakiś sposób w tamtej rzeczywistości, musiałem w myślach chodzić po tamtych ulicach, wstępować do Katedry Ormiańskiej, oglądać freski Rosena, przystanąć przed więzieniem na Łęckiego albo przed Ossolineum, więc gdy budowałem akcję, to już nie mogłem umieścić mojego bohatera w przypadkowych miejscach. Stąd zapewne to pana wrażenie o plastyczności i filmowych kadrach, ale pisałem to od początku jako powieść, choć nie ukrywam, że myślałem o tym, żeby tę historię przenieść na ekran. Na ile fabuła jest inspirowana losami pana przodków? Główny bohater, Józef Sztendera – Polak, musi się ukrywać przez całą wojnę, bo grozi mu zemsta ze strony Chrypływego – miejscowego Ukraińca. I to jest po części również historia mojego dziadka, Józefa Sendery, osadnika wojskowego, który jako ochotnik brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej roku 1920. Po wojnie osiadł na Kresach, gdzie w miejscowości Tryhubowa, niedaleko Brzeżan, zajmował się sadownictwem, pszczelarstwem, a także był działaczem społecznym krzewiącym polską kulturę – wspierał miejscową szkołę, tworzył też teatr ludowy, organizował święta narodowe. I właśnie w związku ze swoją działalnością, w 1939, gdy bolszewicy wkroczyli do Polski, był od razu narażony na donosy niektórych Ukraińców współpracujących z komunistami. Poza tym już wcześniej grożono mu śmiercią, więc musiał uciekać. Do wybuchu wojny sowieckoniemieckiej przebywał we Lwowie oraz w Brzeżanach, ale także na Wołyniu, ciągle w drodze, tylko nocami spotykając się z rodziną. Tak było aż do 10 lutego roku 1940, kiedy jego najbliższych wywieziono na Syberię. Wrócił akurat wtedy po paru dniach nieobecności do domu, który był już zniszczony przez Ukraińców, a babcia z dziećmi, z moją mamą Elżbietą i jej bratem Czesławem, jechała w bydlęcym wagonie za Ural w 40 stopniowym mrozie. I potem, w okolicach Kanska, Maryinska przebywali kilka lat w tajdze, pracując przy wyrębie i spławianiu drewna na Jeniseju. Razem z babcią były jej siostry, też z dziećmi, a ich ojciec, Jan Kurtyka, zmarł tam z głodu w pierwszą zimę, 1940/41 pochowany gdzieś pod drzewem, bo cmentarza nie było. W tym czasie mój dziadek przebywał we Lwowie, współpracował też z wywiadem wojskowym, będąc świadkiem wielu wydarzeń. Miałem jeszcze to szczęście, że jako kilkunastoletni chłopak mogłem wysłuchać niektórych jego relacji, ale większość opowieści poznałem po jego śmierci, wiele lat później, od moich rodziców i dalszych krewnych. Teraz nikt z nich już nie żyje, a ja chciałem tą książką podziękować im za wszystko, co mi przekazali. Część antenatów Wiesława Helaka została wywieziona przez Sowietów za Ural, że powtórzę to za panem. Czy stanie się to tematem kolejnej pańskiej powieści? Mam taki zamiar. Rozpocząłem już pracę nad trzecią częścią syberyjskich losów Polaków. Ta opowieść jednak będzie nieco inna, bardziej złożona w strukturze opowiadania, bo ogarniająca również współczesność i historię dziejącą się w latach PRL-u. Wielość wątków, szerzej ujęte sprawy …
Wyświetlono 25% materiału - 504 słów. Całość materiału zawiera 2019 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1A. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
1B. Dostęp czasowy 15 minut
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się
escort bayan trabzon escort bayan yalova escort bayan edirne escort bayan manisa bursa görükle escort