Poniedziałek, 15 czerwca 2020
Przeglądając stare koperty ze zdjęciami z różnych wycieczek, znalazłem w jednej z nich kartonikowy bilet kolejowy z Katowic do Sławkowa pod Olkuszem, dokąd, jak pamiętam, jeździłem na grzyby. Bilet mocno sponiewierany, złamany w połowie i naddarty przy okrągłej dziurce pośrodku kartonika, pomazany jakimś długopisem akurat w miejscu ceny. Szkoda, ale przypuszczam, że przejazd ulgowy na tej niespełna 30-kilometrowej trasie musiał wtedy – pod koniec lat sześćdziesiątych – kosztować jakieś zawrotne 1,50 zł. Rzecz nie w tym, czyli cenach, trasach, jakości podróży. Bilet przypomniał mi, jak uproszczone i doskonale zarazem funkcjonujące były wtedy zakupy: w kasie wisiał tzw. ternion, czyli szafka z rzędami uchwytów przytrzymujących wydrukowane już kartoniki z najpopularniejszymi w danym rejonie kierunkami. Gdybym chciał wtedy jechać na przykład do Gdyni, kasjer wystawiłby mi bilet blankietowy. A tak to podchodziłem do okienka, mówiłem: „Szkolny do Sławkowa na dziś”, pokazywałem legitymację i za złoty pięćdziesiąt odbierałem kartonik. A za dwa pięćdziesiąt – powrotny. Trwało to, kolejki nie …
Wyświetlono 25% materiału - 156 słów. Całość materiału zawiera 627 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.













