Poniedziałek, 18 grudnia 2006
Felieton
Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski wydał książkę! Po prawdzie to jeszcze nie „ta” książka, na którą czeka naród, ale autor ten sam. Na rynku ukazały się „Wiersze” księdza Zaleskiego. Tomik z miejsca stał się rynkowym hitem, nie tyle może ze względu na zawartość, co z uwagi na okładkę prezentującą portret poety. Tak, to konterfekt autora, który niebawem stanie się najbardziej poczytnym badaczem najnowszej historii Polski. Bez dwóch zdań – jeszcze nigdy w dziejach polskiego edytorstwa nie mieliśmy do czynienia z tak fascynującą historią rodzącego się w bólach dzieła, które – jak się zdaje – bez cesarskiego cięcia na świat nie może przyjść. Cóż, przypominanie kolejnych etapów rozwoju zdarzeń wokół „tej” książki nie ma nadmiernego sensu. Na oczach kamer i w obecności mikrofonów, w opisach prasowych i rozlicznych komentarzach, w wypowiedziach polityków oraz ich rzeczników, na bazarach, w szkołach i autobusach – rozgrywa się opowieść, której przebieg śledzą wszyscy i nie sądzę, żeby można było stracić wątek. Inna sprawa, że scenariusze kolejnych odcinków nie budzą jakiegoś nadmiernego entuzjazmu. Większość z nich skrojona jest podług tego samego schematu, chociaż dodać trzeba, że ostatnio pojawiły się elementy nowe, ale o tym za chwilę. Zazwyczaj w scenie pierwszej kolejnego odcinka ksiądz Zaleski wychodzi z Kurii, gdzie był podejmowany przez księdza kardynała Stanisława Dziwisza. Wychodzi, staje w świetle reflektorów i pełen otuchy oraz radości informuje, że wizyta przebiegła w nadzwyczaj przyjemnej atmosferze i wszystko wskazuje na to, że …
Wyświetlono 25% materiału - 231 słów. Całość materiału zawiera 924 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.












