Wtorek, 16 września 2025
Zofia Romanowiczowa Słońce dziesięciu linii posłowie Hélène Włodarczyk, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2025, s. 158, ISBN 978-83-8196-971-0 Spotkanie z prozą Romanowiczowej jest przygodą niezwykłą. Z wielu powodów. Po pierwsze: dokonujemy odkrycia, bo sięgając po twórczość autorki w Polsce prawie nieznanej, wkraczamy zarazem w obszar dzieł, które w kręgach krytyki literackiej cieszą się uznaniem i szacunkiem. Po drugie: styl pisania. Zadziwia, a jednocześnie niepokoi kompletną odmiennością. Brzmi nowocześnie, ale wyraźnie odbiega od tego, co spotykamy we współczesnej literaturze. Zofia Romanowiczowa napisała „Słońce dziesięciu linii” ponad 60 lat temu. PIW od czterech lat, co roku, wydaje jeden z jej tytułów. Poza „Słońcem” wydano już „Skrytkę”, „Szklaną kulę” i „Przejście przez Morze Czerwone”. Aby lepiej zrozumieć prozę Romanowiczowej, najlepiej zacząć od jej CV, które pomaga w interpretacji, jak i tłumaczy fakt, dlaczego pozostaje w Polsce autorką nieznaną. Lata wyklęcia pisarzy emigracyjnych w okresie komuny zrobiły swoje. Szczęśliwie we Francji, za życia, była pisarką docenianą i przez polską krytykę emigracyjną, i przez czytelników francuskich, choć nie pisała po francusku. Francuzi poznawali jej prozę z tłumaczeń. Nawet porównywali ją do Camusa! W czasie okupacji niemieckiej była łączniczką Związku Walki Zbrojnej. Po aresztowaniu przez gestapo w 1941 roku trafiła do obozu koncentracyjnego Ravensbrück, rok później do Neu Rohlau z adnotacją „powrót niepożądany”. Dramat obozowy przetrwała dzięki opiece współwięźniarek i własnej działalności, pisała wiersze recytowane później potajemnie przez inne więźniarki. Uciekła z kolumny śmierci i przedostała się do amerykańskiej strefy, do Rzymu, gdzie trafiła pod skrzydła Melchiora Wańkowicza, który zauważył talent dziewczyny. Z Rzymu do Francji dotarła nielegalnie, ukryta pod plandeką ciężarówki. Tam ukończyła studia romanistyczne na Sorbonie, a w 1948 roku wyszła za mąż za Kazimierza Romanowicza, który na Wyspie Św. Ludwika w Paryżu prowadził polską księgarnię Libella. W 1956 roku małżonkowie założyli wydawnictwo Libella i wydali debiut książkowy Romanowiczowej „Baśka i Barbara”, który stał się także pierwszą książką emigracyjną dostępną wówczas w Polsce. Od 1959 do 1993 roku Romanowiczowie prowadzili również Galerię …
Wyświetlono 25% materiału - 288 słów. Całość materiału zawiera 1153 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się