Wtorek, 31 lipca 2007
Felieton
Jeden z bardzo, ale to bardzo wybitnych „przystawkowych” polityków rzekł w lokalnej radiostacji: „koalicja jest obecnie w fazie dekonstruktywizmu”. „Dekonstruktywizm” truuudne słooowo… A po prawdzie: słowo, które do tej pory nie zostało należycie zdefiniowane, mimo że we współczesnym polskim literaturoznawstwie używa się go namiętnie. Jak widać, można je stosować w sytuacjach rozmaitych, w miarę bezkarnie i w dodatku z radosnym uniesieniem matoła, który ma poczucie, że mądrze się wyraża. Jednak mimo wszystko pojęcie to ma w sobie ten szczególny urok, który jesteśmy w stanie docenić dopiero wówczas, gdy przy jego pomocy chcemy nadać sens rzeczywistości, co radośnie przerasta nie tylko naszą, ale i wybitnego przystawkowego polityka wyobraźnię. Dzisiaj już wiemy, że koalicję zdekonstruował Witold Gombrowicz, wprowadzając ferment w szeregi władzy. Spór na jego temat przekroczył bezpieczne ramy dyskursu literackiego i stał się orężem w politycznej młócce. Konsekwencje tego stanu rzeczy są nie byle jakie: oto po raz pierwszy od wielu lat literatura polska zaczyna być ponownie doceniana jako narzędzie kształtowania naszych postaw wedle znanej tezy Wielkiego Językoznawcy, że artyści to „inżynierowie dusz ludzkich”, a zatem ich rzemiosło to nie żadne tam dekadenckie dziubdzianie, ale poważna i odpowiedzialna robota. Poważna tym bardziej, …
Wyświetlono 25% materiału - 191 słów. Całość materiału zawiera 765 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.














