Poniedziałek, 27 kwietnia 2009
Proza
Miał już wyjść z pracowni, gdy pomyślał, że zaadresuje jeszcze koperty. Same życzenia bożonarodzeniowe postanowił wypisać jutro. Otworzył notes z odnotowanymi, w porządku alfabetycznym, adresami osób, z którymi utrzymywał kontakty. Starannie adresował tuszem kopertę za kopertą. Towarzyszyło temu skrzypienie stalówki i szelest przewracanych kartek w notesie. Gdy dotarł do litery „R”, jego wzrok zatrzymał się na imieniu, nazwisku i adresie przekreślonych dużym znakiem „X”. Pogładził głowę Kudłacza leżącego przy jego stopie, gdy ten cicho zaskomlał. Do łóżka położył się tuż po 23.00. I tak jak miał w zwyczaju, trochę czytał przed zgaszeniem światła. Tym razem jego lekturą były wiersze Jane Hirschfield, które bardzo lubił. Przeczytał kilkanaście utworów, ale nie był skupiony na lekturze. Zgasił więc światło. Przed zaśnięciem, leżąc w ciemnościach, lubił rozmyślać. Te rozmyślania, najczęściej, dotyczyły zdarzeń, jakie miały miejsce w mijającym już dniu, jak też planów na dzień następny i dalsze. Teraz jednak, ponownie myślał o Grzegorzu, który umarł pół roku temu; pierwszym zmarłym z grona jego przyjaciół. A jednocześnie przyjacielu o najdłuższym stażu. Jego ostatni …
Wyświetlono 25% materiału - 168 słów. Całość materiału zawiera 673 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.














