Czwartek, 24 marca 2011
Część I
CzasopismoWiadomości Księgarskie
Tekst pochodzi z numeru66
W kilku moich poprzednich wystąpieniach przedstawiłem niektóre problemy książki oraz księgarni w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, ogniskując się często na Nowym Jorku, który z racji swej specyfiki, wykształcił swoiste formy kumulacji i dystrybucji książki. Od dawna jednak ta aglomeracja jest niekwestionowanym liderem w dystrybucji książek, choć szybko zmieniające się środowisko, w którym funkcjonowała do tej pory książka, postawiło przed nim nowe wyzwania. Nowe (w dalszym ciągu mało zbadane) środowisko digitalne i sieciowe gruntownie przeformatowały cały dotychczasowy paradygmat nośników materialnych artefaktów kulturowych. Wirtualna rzeczywistość i zjawisko pliku cyfrowego, jakie zaczęły wkraczać w nasze życie, nie ominęły książki, co pociągnęło za sobą daleko idące konsekwencje w zakresie urealnienia tekstu, jego formy i uporządkowania. Trafne jest spostrzeżenie uczynione przez czołowych intelektualistów naszego stulecia – Jeana-Claude Cerrière i Umberta Eco, iż rozwój to niekoniecznie postęp, a niektóre artefakty kulturowe, w których funkcjonuje człowiek, są trudne do zmiany bądź zmodyfikowania. Takim zjawiskiem jest niewątpliwie książka. Przeszła ona przez tysiąclecia ewolucję swego fizycznego nośnika – od zwoju po książkę kodeksową, przy czym nie zmieniły się pełnione przez nią funkcje, a zmieniały się tylko niektóre struktury składniowe. Te ostatnie zresztą przez ostatnie pięćset lat też nie uległy zasadniczej zmianie. Współczesny obraz fizyczny książki jest idealną (bez przesady) syntezą formy i treści, najpełniej odpowiadającą behawioralnemu zapotrzebowaniu człowieka na tę formę przekazu. Idealny przedmiot jest trudno poprawić na lepszy – bo taka jest właśnie cecha przedmiotu idealnego, a wszystkie formy wirtualne pliku cyfrowego (całostka sieciowa) urealnione za pomocą e-booka, w które stara się przeobrazić nowe środowisko książkę analogową, nie wytrzymują konkurencji z wypracowaną przez tysiąclecia formą tradycyjnego kodeksu. A jej nowy wirtualny byt nie zmienia funkcji ani jej struktury składniowej, wypracowanych przez tradycję. Mamy do czynienia ze swoistego rodzaju paradoksem, w którym książka, pozornie łatwo – technicznie, może być modyfikowana w plik cyfrowy, ale bez jego fizycznej struktury traci wiele użytkowych, emocjonalnych i prestiżowych walorów. Książka w postaci pliku cyfrowego jest pozbawiona nie tylko możliwości funkcjonowania w drugim obiegu – antykwariat, giełdy, aukcje, biblioteki itd., ale wytwarza inne relacje prawne i zwyczajowe na styku: użytkownik – książka – autor. Z tego też powodu, albo lepiej m.in. z tych powodów, książka dalej funkcjonuje w krwioobiegu społecznym, ale już nie na taką skalę i w takim zakresie jak dotychczas, gdyż stopniowo traci ona monopol przekazu. Niewątpliwie zaszły jednak znaczące zmiany, które wpłynęły na obraz instytucji z książką związanych, w tym przede wszystkim księgarni. Przełamanie monopolu fizycznego nośnika treści jest przyczyną, że organizacja obrotu książkowego stała się domeną księgarni internetowych, w dużej mierze opartych na asortymencie wirtualnym i funkcjonujących na innych zasadach składowania książek, jej dystrybucji i redystrybucji. Przykład Amazonii jest wymownym dowodem nowej rzeczywistości sieciowej obiektu zwanego książką. Jaka jest kondycja współczesna książki, jakie są perspektywy jej cyfrowej modyfikacji i jakie to pociągnie następstwa dla instytucji z książką związanych, jest zagadnieniem trudnym do prognozowania. Zwłaszcza, że nie wiemy, jakie nowe rozwiązania i wynalazki modyfikujące plik cyfrowy wejdą w użycie w najbliższym czasie. Wędrówki po ważniejszych księgarniach Nowego Yorku, rozmowy z personelem i własne spostrzeżenia są podstawą dla szkicu przedstawiającego obecną kondycję książki w Nowym Jorku. Obok księgarni o ogólnym asortymencie – z racji czego są to prawdziwe giganty pod względem zajmowanego metrażu, jak i ilości i jakości oferowanych książek, jak Barner & Noble czy Strand, istnieje ogromna liczba mniejszych – choć jak na warunki polskie ogromnych – księgarni specjalizujących się w określonej tematyce, wyprofilowanych asortymentowo zbiorach. Trzeba też zaznaczyć, że znakomita większość księgarni stara się wytworzyć maksymalnie przyjazne środowisko w swoim wnętrzu. Liczne kafeterie, barki szybkiej obsługi, schludne toalety, wygodne i zaciszne miejsca do siedzenia i kontemplacji, niesłychanie przyjazny i kompetentny personel, stwarzają wymarzone warunki do tego, aby klient miał ochotę jak najdłużej przebywać w księgarni. Kiedy na zewnątrz jest zimno i wietrznie, wewnątrz księgarni panuje błogie ciepło, kiedy słynny nowojorski humid dokucza wysoką temperaturą i wilgotnością, liczne klimatyzatory chłodzą i uspakajają. Początki nowego typu księgarni – centrum rekreacji i odpoczynku – powoli wchodzą w krwioobieg także i polskiej rzeczywistości (wymieńmy przykładowo warszawskie księgarnie: Główna Księgarnia Naukowa im. B. Prusa czy Czuły Barbarzyńca), ale bardzo powoli i z oporami. Księgarnie z sieci Empik to trochę inna historia. Na przykładzie nowojorskich księgarń można przekonać się, jak w nowoczesnym społeczeństwie realizuje się ekonomia kultury i nauki, …
Wyświetlono 25% materiału - 693 słów. Całość materiału zawiera 2772 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki