Poniedziałek, 9 lutego 2009
Szerokopasmowa kultura
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeru240
W książce „No Future Book” napisałem o prawdopodobnym bliskim końcu takich zawodów jak bibliotekarz, księgarz i drukarz. Wywołało to oczywiste oburzenie zainteresowanych środowisk i, rzecz jasna, masowy sprzeciw. Tym ważniejszy jest głos sprzeciwu bibliotekarzy, że to oni przecież są w awangardzie digitalizacji – oni skanują i katalogują zasoby. Zarówno Google, jak i cały Internet, to przecież jedna wielka biblioteka, wirtualne urzeczywistnienie snu o Bibliotece Aleksandryjskiej czy baśniowa „Biblioteka Babel” z wizji Jorge Luisa Borgesa. Podczas spotkań z bibliotekarzami często muszę zatem odpowiadać na pytania: A co z rolą bibliotekarza jako przewodnika po katalogach? Kto będzie nieświadomym czytelnikom polecał, co warto przeczytać? Kto poleci nowości? To samo dotyczy naturalnie księgarzy, wszak ich rola – przynajmniej teoretycznie – jest podobna, a więc i dylematy te same. Odpowiadam na te pytania brutalnie – rola przewodnika po fiszkach i regałach kończy się wraz z digitalizacją. Katalog zastąpi wyszukiwarka – Google, Yahoo!, MSN czy jakakolwiek inna. Informacji i podpowiedzi udzieli czytelnikowi inteligentny algorytm komputerowy, analizujący wybory i głosy samych klientów, oni też – klienci Sieci – będą krytykami i recenzentami. „Społeczność piszących recenzje książek, płyt i filmów w księgarni Amazon staje się najważniejszym ciałem opiniotwórczym na świecie, podważając dominację tradycyjnych wyroczni, takich jak »New York Times Review of Books« i »The New York Times Book Review« – zauważa Thomas L. Friedman, autor głośnej książki „Świat jest płaski”. Opinie zramolałego krytyka Problem w tym, że młody człowiek nie tylko niekoniecznie chce odwiedzać bibliotekę publiczną (w zamian wybierając zasoby biblioteki WWW), ale też niekoniecznie chce słuchać porad starszego od siebie o 20 czy 30 lat bibliotekarza, tak jak nie chce czytać opinii zramolałego (w jego oczach) krytyka literackiego. Młodego odbiorcę interesują opinie jego rówieśników i ich wybory konsumenckie - a jedno i drugie  znajduje na stronach sklepów internetowych. Amazon, eBay, a w ślad za nim tysiące innych (np. w Polsce serwis aukcyjny Allegro daje możliwość wystawiania ocen innym allegrowiczom, co w sposób niezwykły buduje zaufanie do wzajemnych transakcji) opierają swoją sprzedaż głównie na podstawie rekomendacji klientów oraz na ich zaufaniu, że zamieszczone i dystrybuowane treści wolne są od komercyjnych spamów i reklam. Wielcy sprzedawcy internetowi pozycjonują towary na podstawie historii indywidualnych zakupów zalogowanej do sklepu osoby oraz indywidualnych zakupów setek innych osób (Amazon jest tutaj najlepszym i niedoścignionym przykładem, żaden inny sklep nie może poszczycić się taką liczbą ocen konsumenckich, które mają ogromny wpływ na dalszą sprzedaż; działa tu znana przecież od lat także w tradycyjnym handlu zasada marketingu szeptanego, czyli budowania wokół produktu swoistego „tematu” rozmów i rekomendacji). Spóźnione narodziny bestsellera Chris Anderson, autor przetłumaczonej niedawno na polski głośnej książki o ekonomii cyfrowej „Długi ogon”, doskonale opisał zjawisko budowania popytu dzięki konsumenckim recenzjom i …
Wyświetlono 25% materiału - 437 słów. Całość materiału zawiera 1750 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się