Wtorek, 5 września 2023
Na Rynku Starego Miasta podeszła do mnie babuleńka – mordziasta, pewnikiem łysa, bo nawet chusta nasunięta na głowę nie kryła wysokiego czoła. „Prawdę powiem, panocku, samą prawdę, szczerą, najprawdziwszą”, zagadała męskim głosem i zaskakująco zafundowała grabę: „Krzysie…a jestem”, rzekła, „o Polsce, kraju naszym, bym porozmawiać chciała”. „Nie mam drobnych”, powiedziałem, troskliwie ukrywając w kieszeniach banknoty, ale babuleńka musiała zauważyć moje gmeranie w zakamarkach przyodziewku i wyciągnęła przenośny terminal: „Karty też przyjmuję”. Zabrzmiało to dwuznacznie – karty to ona rozdawała, tak przynajmniej przedstawiały ją rozmaite portale, w których Krzysie- …a to wieszczyła śmierć Putina, to znów zapowiadała bombowy atak na Polskę. Człuchów (rodzinna miejscowość) się uchowa, ale reszta kraju… szkoda gadać. Obrazowe określenie sprzed lat „śmiał się po drodze do banku” nie ma już zastosowania, dziś bank przychodzi do nas. Też z uśmiechem, proponując na …
Wyświetlono 25% materiału - 130 słów. Całość materiału zawiera 521 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.











