Wtorek, 3 listopada 2020
Yoko Tawada Fruwająca dusza tłum. Barbara Słomka, Karakter, Kraków 2020, s. 176, ISBN 978-83-66147-50-8 Gdy byłem nastolatkiem, przez kilka lat korespondowałem z Japonką w moim wieku. Dzięki niej uzyskałem pewien (skromny) wgląd w rzeczywistość tego kraju – rzeczywistość nie społeczną, polityczną, a dotykalną, zmysłową. Meiko miała – częstsze chyba wśród Japończyków niż Europejczyków – oko do szczegółów: pisała np. o tym, jak bębni i szumi deszcz spływający po dachu. Nie bez powodu w filmach Kurosawy ciągle leje... Jun’ichirō Tanizaki w „Pochwale cienia” zachwycał się odgłosami deszczu w tradycyjnym drewnianym wychodku w buddyjskim klasztorze w Narze. U Yoko Tawady we „Fruwającej duszy” wilgoć także odgrywa istotną rolę. Ze wszystkich literatur dalekowschodnich japońska jest najczęściej przekładana na polski – głównie z uwagi na silne zakorzenienie Kraju Kwitnącej Wiśni w świadomości wykształconych Polaków. Tamtejsi pisarze już pod koniec XIX wieku, niedługo po otwarciu Japonii na świat, przyswoili sobie zachodnie formy i gatunki literackie, z różnymi odmianami powieści na czele. Jednak – podobnie jak z japońskim kinem – atrakcyjność tych utworów bierze się z podobieństw warsztatowych płynnie łączących się z głębokimi różnicami w mentalności bohaterów, w stosowanych kategoriach estetycznych i w innych obszarach. Przy lekturze „Fruwającej duszy” rzuca się to bardzo mocno w oczy – to …
Wyświetlono 25% materiału - 196 słów. Całość materiału zawiera 786 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.












