Czwartek, 24 lipca 2025
Miałem pisać o czymś zupełnie innym, ale niekiedy zdarzają się książki, które z takich albo innych powodów uznajemy za zbyt ważne, aby czekały. Trzeba takie tomy kłaść pod lupę szybko, skoro podejmują narracje szersze niż ulotne opowieści czysto fabularne czy faktograficzne. Dlatego za podstawę do felietonu tym razem wziąłem bardzo konkretną historię. Bo nieoczekiwanie dotknęła moich zainteresowań badawczych z czasów, kiedy jeszcze uprawiałem, lepiej lub gorzej, uniwersytecką filologię. A nawet tej samej tematyce – podejmowanej w najnowszej biografii jednego z najważniejszych polskich pisarzy dwudziestego wieku – sam w sporej części poświęciłem moją magisterską rozprawkę pod tytułem „Perspektywa drutów. Światopoglądy w polskiej prozie obozowej”. Podaję własny tytuł nie z próżności, lecz dlatego, że mniej więcej 2/3 tego wcale obszernego opracowania zamieścił później poważany wśród filologów „Przegląd Humanistyczny”. Każdy tedy może wyszperać w bibliotekach, co miałem dawniej do powiedzenia. Z istotnym zastrzeżeniem. Obiecywali wydrukować całość, tyle że peerelowska cenzura przystępowała do uważnej pracy nawet w przypadku specjalistycznych periodyków naukowych. Tekst mi solidnie pocięto, w rezultacie z opracowania monograficznego pozostał kadłubek. Pewnie jakąś wartość miał, wszelako bez mojej winy ograniczoną. Nad pilnością cenzora do dziś ubolewam. W mojej rozprawce bohater książki biograficznej Marty Byczkowskiej-Nowak stanowił jeden z zasadniczych punktów koncentracji podjętego tematu, nawet jeśli nie jedyny. Bez jego prozy jednak całe fundamentalne zagadnienie epoki nowoczesnej nie da się w ogóle rozważać. Dla łódzkiej dziennikarki i filolożki biografki stał się w ogóle punktem wyjścia oraz dojścia. O kogo chodzi? Wszystko wyjaśnia tytuł: „Nieocalony. Tadeusz Borowski. Biografia” (Znak, 2025). Muszę przyznać, że autorka solidnie przysiadła fałdów, opracowując dostępne materiały. Mam oczywiście kilka czepliwych uwag. Brak na przykład choćby wzmianki o „Pięciu latach kacetu” Stanisława Grzesiuka, więcej miejsca poświeciłbym „Balowi u kata” Bohdana Urbankowskiego, choć w sumie trudno odmówić pani …
Wyświetlono 25% materiału - 284 słów. Całość materiału zawiera 1137 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.











