Wtorek, 16 września 2025
Rozmowa z IZABELĄ ŻUKOWSKĄ, autorką książki „Titanic zatonął dwa razy”
Oś intrygi kryminalnej osadziła pani w kurorcie współtworzącym dziś aglomerację nadbałtycką… Rzeczywiście fabuła powieści w dużej części rozgrywa się w Sopocie, choć znajdziemy się też w porcie w Gdyni, w lasach oliwskich i w Nowym Porcie. Ale nie o geografię tu chodzi, a o niezwykłą historię, która naprawdę się wydarzyła. I miała miejsce w sopockim hotelu Kasino, tak do 1945 roku nazywał się słynny Grand Hotel, a także w Gdyni. To tam w czasie II wojny światowej, gdy Niemcy zmienili nazwę miasta na Gotenhafen, by podkreślić jego niemieckie korzenie, a gdyński port zamienili w bazę Kriegsmarine, urządzono plan filmowy. Rzecz szalona, niewiarygodna. Dawny transatlantyk Cap Arcona, wykorzystywany jako baza przyszłych załóg U-Bootów, decyzją Josepha Goebbelsa miał imitować w kadrze Titanica. Joseph Goebbels podzielał opinię Lenina, że kino jest najważniejszą ze sztuk? Hitler uwielbiał kino. Podobno lubił Disneyowską „Królewnę Śnieżkę”. A Goebbels uwielbiał Hitlera. Obydwaj zdawali sobie sprawę, że kino jest znakomitym narzędziem propagandy. Wiedzieli, że nadawane na żywo przez radio przemówienia Hitlera, jego podróże lotnicze w czasie wyborów i spektakularne filmy Leni Riefenstahl stanowią znakomity sposób, by upowszechniać ideologię nazistowską. Taki był też zamysł powstania niemieckiego „Titanica”. Historia dobrze znana – najpierw wielkie nadzieje, potem wielka morska katastrofa. Do tego dołożono jednak propagandowy sos – złych, chciwych Anglików, którzy dla zysku i sławy narażają życie pasażerów statku, i dobrego, podejmującego samotną walkę oficera niemieckiego, który jako jedyny zdaje sobie sprawę, do czego doprowadzi działanie Brytyjczyków, a potem bohatersko ratuje rozbitków. Goebbels podszedł do realizacji filmu o katastrofie Titanica bardzo ambicjonalnie. To miał być prezent dla Führera. Dlatego w samym środku wojny przeznaczono na film olbrzymie środki i spełniano kolejne życzenia twórców. Ale piętrzyły się przeszkody. Najpierw realizowano sekwencje w hali zdjęciowej, potem okazało się, że filmowcy muszą się przenieść w plener. Zbudowano model Titanica, lecz kiedy wpadł w oko kamery, stwierdzono, że nie wygląda dość realistycznie. Wtedy Goebbels przypomniał sobie o Cap Arconie i mimo protestów Kriegsmarine wysłał do Gdyni ekipę berlińskich filmowców. W powieści wzmiankowane są …
Wyświetlono 25% materiału - 327 słów. Całość materiału zawiera 1308 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się