Poniedziałek, 6 listopada 2006
Felieton
Poza nami jubileuszowa, dziesiąta edycja krakowskich Targów Książki i wydawać by się mogło, że Kraków powoli układa się do zimowego snu. Nic z tych rzeczy! Potencjał tego miasta jest niezmierzony i właśnie teraz dostarcza nam ono wzruszeń, które stają się udziałem całej Polski. Oto zdarzyło się tak, że bardzo znany Pan Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, Michał Paweł Markowski, przyp…, to znaczy pogłaskał inaczej po szczęce bardzo znanego Pana Pisarza Antoniego Liberę. Zrobił to tak skutecznie, że Panu Pisarzowi aż trampki spadły i kolorowe motylki przefrunęły dookoła głowy. Cisza, która zapadła na moment, zawarła w sobie energię eksplozji. Jej skutki są co prawda trudne do przewidzenia, ale bez wątpienia będzie ona brzemienna w konsekwencje. Ranga wydarzenia jest bowiem duża, a jego znaczenie urośnie z upływem czasu. Bezpośredni świadkowie incydentu są gwarantem tego, że proces mitologizacji będzie postępował szybko i – kto wie? – może się okazać, że data zdarzenia (29 października 2006) w niedalekiej przyszłości nabierze znaczenia ważnej cezury w periodyzacji współczesnej polskiej literatury, a nawet szerzej – kultury! Zrządzeniem losu (czy tylko losu?) rzecz cała rozegrała się w Teatrze im. Słowackiego, a więc w miejscu ze wszech miar nieobojętnym, obrosłym tradycją zdarzeń tej wagi co chociażby prapremiera „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego. Już teraz wiadomo, że cios zadany profesorską pięścią niejako po drodze tylko zahaczył o szczękę pisarza, w istocie bowiem jego energia skierowana była ku daleko ważniejszym celom. Dzisiaj można je jedynie …
Wyświetlono 25% materiału - 230 słów. Całość materiału zawiera 921 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.













