Piątek, 10 września 2010
CzasopismoWiadomości Księgarskie
Tekst pochodzi z numeru64
Bieżący rok, a szczególnie przełom jego pierwszej i drugiej połowy obfitowały w dużą ilość ważnych dla całego rynku – a dla księgarstwa sieciowego zwłaszcza – wydarzeń. Poszczególne z nich, w miarę możliwości, przedstawię w porządku chronologicznym. Początek upadłościowego serialu?Już na początku czerwca ze strony wydawców zaczęły napływać niepokojące sygnały, o tym co dzieje się we Wrocławiu, a dokładniej w należącym do Roberta Charłampowicza Funduszu Beta. Spółka do tej pory działała dwutorowo – jednocześnie prowadziła działalność hurtową i detaliczną. Jeszcze przed okresem urlopowym wydawcy zaalarmowani wieściami na temat planów firmy, zaczęli odbierać swój towar z jej magazynów. W samą porę – jak się niewiele później okazało. Ze spółki Charłampowicza pozostały jedynie najsilniejsze z placówek księgarskich, działających w sieci, które obecnie kontynuują działalność detaliczną pod szyldem nowej firmy – MM – powiązanej osobowo z Funduszem Beta. 30 czerwca Sąd Rejonowy we Wrocławiu ogłosił upadłość Funduszu i ustanowił syndyka masy upadłościowej. Akrybia w układzie W połowie czerwca o skrajnie złej sytuacji sieci księgarskiej Akrybia i złożeniu do sądu wniosku o ogłoszenie upadłości poinformował publicznie jej prezes Marcin Sorys. Jak wyjaśniał, problemy finansowe spółki nasiliły się pod koniec pierwszego kwartału 2009 roku, kiedy to w wyniku pogorszenia koniunktury w gospodarce, spółka utraciła dostęp do kredytu obrotowego. „Wykorzystywana do tej pory linia została zamknięta, a spółka postawiona została przed koniecznością jej natychmiastowej spłaty. W kolejnych miesiącach sprzedaż pozostawała stabilna, jednak nieco poniżej sprzedaży z roku 2008, a konieczność szybkiej spłaty linii kredytowej spowodowała powstanie opóźnień w płatnościach wobec dostawców” – napisano w rozesłanym do mediów komunikacie. Z przedstawionej przez Sorysa sytuacji wynika, że kolejna kryzysowa fala dotknęła sieć we wrześniu 2009 roku i trwała aż do lutego. Przez cały ten okres zarząd Akrybii prowadził działania, mające na celu poprawę finansów spółki. Prowadzone były rozmowy z inwestorami, czego efektem było podjęcie w grudniu 2009 roku uchwały o podniesieniu kapitału zakładowego spółki. Jednak w związku z ciągnącym się okresem spadku sprzedaży i wymuszonym przez nie zmniejszaniem liczby księgarń, nie doszło do objęcia wszystkich udziałów w podwyższonym kapitale, zaś te objęte nie gwarantowały możliwości kontynuowania działalności przez spółkę. 23 lipca Sąd Rejonowy w Tarnowie wydał postanowienie dotyczące ogłoszenia upadłości spółki z możliwością zawarcia układu. Zdaniem sądu przedstawione przez firmę projekty finansowe, dają wierzycielom większe prawdopodobieństwo zaspokojenia ich należności, niż miałoby to miejsce w przypadku przeprowadzonej upadłości spółki. W momencie złożenia wniosku, uchylone zostały toczące się przeciwko spółce postępowania egzekucyjne. Dzięki temu mogła ona korzystać z generowanej gotówki i utrzymać odpowiedni stan zaopatrzenia w księgarniach. Czerwcowe obroty sieci były o 4,4 proc. wyższe niż w analogicznym okresie 2009 roku, w lipcu wzrost wyniósł zaś 6,1 proc. W uzyskaniu pozytywnej decyzji sądu na temat układu pomogła z pewnością postawa wierzycieli. Jeszcze przed rozprawą, 23 lipca, chęć uczestnictwa w postępowaniu układowym zadeklarowało 11 z 14 największych z nich (80 proc. wszystkich wierzytelności spółki). Przejęcie i kłopoty W marcu większościowy pakiet Domu Książki Katowice przejęła spółka Warszawski Dom Książki (wcześniej Medioteka Sp. z o.o.), która od ostatniego kwartału 2008 roku prowadziła sprzedaż detaliczną w oparciu o księgarnie warszawskiej sieci, przejmując ją od firmy Bookhousecafe. Zresztą, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, transakcja ta nie została do dziś ostatecznie rozliczona. Na początku lipca do części księgarń Warszawskiego Domu Książki zapukał komornik – lokale zamknięto a meble i książki zabezpieczono na poczet zaległych należności, w tym opłat za wynajem zajmowanychpowierzchni. Dotyczyło to m.in. placówek zlokalizowanych przy ul. Zgoda, ul. Świętokrzyskiej, w podziemiach stołecznego Dworca Centralnego czy przy ul. Żeromskiego (w sąsiedztwie szkoły księgarskiej, stanowiącej tradycyjne miejsce praktyk zawodowych). Bardzo szybko tę ostatnią, oczywiście na działalność księgarską, „przejęła” spółka Wikr (największa w kraju hurtownia edukacyjna). Z kolei księgarnie „Nike” (ul. Zgoda 12) i „Na Szlaku” (Al. Jerozolimskie 54) zasiliły sieć Matras. Pod koniec sierpnia rynek obiegła kolejna informacja związana z Warszawskim Domem Książki. Jej właściciel przeniósł działalność pozostających na rynku księgarń – wraz z asortymentem – do przejętego kilka miesięcy wcześniej katowickiego Domu Książki, w stołecznej spółce pozostawiając jedynie należności wobec dostawców. W obliczu tych wydarzeń coraz częściej mówi się, że to właśnie Warszawski Dom Książki będzie głównym bohaterem kolejnego …
Wyświetlono 25% materiału - 663 słów. Całość materiału zawiera 2653 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki