Poniedziałek, 13 lipca 2020
Od ponad trzech dekad miałem ochotę plunąć w tytule tym specjalnym rzeczownikiem. Względy powodowały mną dwa. Kiedyś bawiłem się przednio, czytając gawędę Melchiora Wańkowicza („O dupie na dostojnej akademii”). Drugi wzgląd miał kontekst inny, choć nie całkiem odmienny. Otóż wśród wyjątkowo inteligentnych drani, z jakimi zetknął mnie ironiczny los, był również Jan Cz., umysł tyleż […]
Poniedziałek, 13 lipca 2020
Pandemia to dobry czas na zajęcie się wieloma sprawami, które leżą odłogiem. Wśród nich… sprzątanie, remont etc. Niestety, gdy w remontowanym czy sprzątanym mieszkaniu spotkają się książki i bibliofil, wówczas sprzątanie może trwać, trwać i trwać. Tak się złożyło, że równolegle z pandemią zbiegł się u nas remont instalacji elektrycznej. To konieczność przesuwania mebli, zdejmowania […]
Poniedziałek, 13 lipca 2020
Pandemia usadziła mnie w domu, wymuszając pracę zdalną. Nie idzie to najgorzej, zespół dotarł się szybko, skype’owe konferencje podtrzymują morale – widzimy się, zwracamy uwagę na zmiany w wyglądzie, wymieniamy dowcipy. I obiecujemy sobie, że gdy tylko wrócimy do biura, to…! To się zobaczy. Na razie każdy robi swoje. Ponieważ nikt mi przez ramię nie […]
Czwartek, 25 czerwca 2020
O SZTUCE WYDAWANIA SŁÓW KILKA
Obejrzałam najnowszy film Tarantino „Pewnego razu… w Hollywood”. I wiecie co? Wiele się można z tego filmu nauczyć! Przy powstawaniu dzieł, które są wynikiem gry zespołowej, to niezależnie od tego jak wielka gwiazda stoi na czele zespołu, nie powinna być wszechwładna. Oglądając ten film miałam wrażenie i to nie raz, że onieśmieleni charyzmą czy zafascynowani […]
Poniedziałek, 15 czerwca 2020
Przeglądając stare koperty ze zdjęciami z różnych wycieczek, znalazłem w jednej z nich kartonikowy bilet kolejowy z Katowic do Sławkowa pod Olkuszem, dokąd, jak pamiętam, jeździłem na grzyby. Bilet mocno sponiewierany, złamany w połowie i naddarty przy okrągłej dziurce pośrodku kartonika, pomazany jakimś długopisem akurat w miejscu ceny. Szkoda, ale przypuszczam, że przejazd ulgowy na […]
Wtorek, 5 maja 2020
Dawno, dawno temu… Na studziennych podwórkach, w korytarzy półmrokach pojawiała się baba z jajami. Albo ze śmietaną i białym serem. Z jagodami i malinami. Z grzybami prosto z lasu. Cielęciną z domowego uboju. Kto starszy, pamięta Cyganów (Romów na pewno sobie nikt nie przypomina) handlujących patelniami i proponujących przy okazji wróżenie z kart albo z […]
Wtorek, 5 maja 2020
Będąc przedszkolakiem, wracałem pewnego razu z tatą do domu na osiedlu Za Żelazną Bramą. Przed lokalną pocztą, określaną mianem automatycznej – z racji zainstalowania urządzeń rozmieniających bilon – dostrzegłem jakieś zamieszanie. Okazało się, że aseptyczną scenografię urzędu pocztowego wykorzystali filmowcy. Reżyser Stanisław Bareja realizował tam jedną z sekwencji komedii „Nie ma róży bez ognia”. Uczestniczył […]
Wtorek, 5 maja 2020
Są u nas wspomnienia Władysława Gomułki, które długo otaczała legenda. Od dawna już dostępne. Z tekstami Rosjan mamy znacznie gorzej. Oni długo ukrywają rodzime niezafałszowane zapisy, jeśli są na ich temat. Ba! Nawet kompletnie zdewaluowane powiedzenie: „nic tak nie plami honoru kobiety jak atrament” odzyskałoby blask, gdyby zamiast rzeczownika „kobieta” podstawić nazwę „Związek Radziecki”… Dawno […]
Wtorek, 5 maja 2020
W odróżnieniu od pisarzy fantasy czy science fiction, tylko część rzeczy w książkach biorę z wyobraźni. Większość pomysłów podsuwa mi życie. Gdyby kiedykolwiek znalazł się ktoś, kto chciałby moje książki rozebrać pod tym kątem, miałby spory ubaw. To jedna z moich ostatnich myśli, a wzięła się z rozmowy z czytelnikiem, który próbował mi wmówić, że […]
Czwartek, 9 kwietnia 2020
Gdy w styczniowym numerze ukazał się mój tekst „O czym piszą poetki”, zadzwonił do mnie przyjaciel i powiedział: – Bardzo ciekawe to, co napisałaś, ale niepotrzebnie powołałaś się na książkę „Czterej pancerni i pies”. – Dlaczego? – spytałam. – Bo ktoś to wyciągnie przeciwko tobie. – Ale co? – Że czytałaś Przymanowskiego. Nie wolno go […]