Wtorek, 26 listopada 2019
Gdy dowiedziałam się, że Olga Tokarczuk dostała Nobla, popłakałam się ze wzruszenia. Oczywiście trzymałam za nią kciuki, ale werdykt wywołał u mnie niesłychaną radość. Na blogu napisałam: „O tym, że Tokarczuk to świetna pisarka, nie będę przekonywać, bo zrobiły to setki krytyków. Natomiast co mnie tak ucieszyło? Oto za mojego życia aż czterech Polaków dostało […]
Wtorek, 26 listopada 2019
Pozwalam sobie zaanektować i przerobić niezapomniany tytuł cyklu Jana Tadeusza Stanisławskiego – przeciwstawiał sobie święta Wielkiejnocy i Bożego Narodzenia, w zależności od pory roku przestawiał ich kolejność, ja jednak nie odważę się na podobne brewerie. Zresztą już od razu zdradzam moją słabość – nie ma takiej siły, bym odważył się o książkach Olgi Tokarczuk coś […]
Wtorek, 26 listopada 2019
Żeby się dowiedzieć, jak jest, trzeba stanąć na zewnątrz. Patrząc na jakieś zjawisko czy obraz tylko od środka, narażamy się w dużym stopniu na złudną perspektywę. Ujętą w metaforze platońskiej jaskini: oto siedzimy w mroku, przykuci łańcuchami, zwróceni twarzami ku skalnej ścianie i obserwujemy wyłącznie cienie realności przejawiającej się na zewnątrz. Nie zdając sobie sprawy, […]
środa, 20 listopada 2019
Od dobrych paru lat słowa „czytanie” i „czytelnictwo” wymieniane są na okrągło przy wielu okazjach dotyczących statystyk poziomu czytelnictwa w naszym kraju. Dane od kilku lat są alarmujące, wyniki pokazują, że jedną książkę w ciągu roku przeczytało w naszym kraju 37 proc. badanych. Oczywiście, można się sprzeczać, czy metody badawcze stosowane przez Bibliotekę Narodową są […]
Piątek, 25 października 2019
Chyba od zawsze uwielbiałam, gdy czytane przeze mnie książki działy się w konkretnych miejscach. Najbardziej cieszyło, gdy te miejsca znałam. Stąd wielka miłość do opisującej Warszawę Hanny Ożogowskiej, której bohaterowie powieści „Chłopak na opak” wybrali się na Saską Kępę po stół do odrabiania lekcji. Po drodze widzieli stogi siana, dziś absolutnie nieobecne w tej części […]
Piątek, 25 października 2019
Co czytają inni
Tak się jakoś składa, że od lat październikowy felieton piszę na greckiej wyspie Kos. Ulubiona, bo niewielka, za to dobrze skomunikowana z resztą świata (bezpośrednie loty, aeroport oddany w pacht Niemcom, którzy inwestują niemałe sumy w rozbudowę infrastruktury turystycznej na kilkunastu wyspach). „Moja” miejscowość to dwie ulice na krzyż, hotel od lat w rękach tej […]
Piątek, 25 października 2019
Namolny książkowiec
Już nie pamiętam, jak on wyglądał, w przeciwieństwie do konterfektu innego profesora i jego kolegi z językoznawstwa, Jana Tokarskiego. Ten nosił się prawie jak kloszard, przemykał cichcem po piętrach wydziału niczym duch, lecz pisywał jak anioł. Oczywiście jak duch tudzież anioł natury filologicznej. Do dziś pamiętam jego rozważania o płci czasownika oraz kilka naszych wymian […]
Czwartek, 26 września 2019
Natura obdarzyła mnie dobrą pamięcią. To rodzinne. Podobnie miał mój ojciec. Jednak ta dobra pamięć nie dotyczy… własnych powieści. Myślę, że wynika to z tego, że pamięć ludzka nastawiona jest na zapamiętywanie faktów, wiedzy czy dowcipów i anegdot, treści przeczytanych artykułów, a nie zmyślonych przez samego siebie szczegółów. Tymczasem beletrystyka to właśnie takie zmyślone szczegóły. […]
Czwartek, 26 września 2019
W pierwszej klasie szkoły podstawowej siedziałem w drewnianej ławce z lekko pochyłym blatem, zabezpieczonym wystającą na centymetr listwą, która miała zatrzymywać zsuwające się zeszyty i obsadki. Bo w drugim końcu blat miał dziurę na kałamarz i wyżłobienie głębokie na tyle, by ołówek i obsadka mogły w nim spoczywać. I nic więcej, jeśli pominąć rysy i […]
Czwartek, 26 września 2019
Pięć lat temu, w połowie listopada, na ślubnym kobiercu stanęła dwudziestosześcioletnia wówczas Afton Elaine Burton. Długie kasztanowe włosy. Sarnie oczy. Pociągła twarz. Ładna szyja. Już rok wcześniej deklarowała wszem i wobec, że jest bardzo zakochana oraz absolutnie zdecydowana na małżeństwo z upatrzonym znacznie wcześniej wybrankiem. „Urodziłam się po to, żeby za niego wyjść”. Czekała zresztą […]
środa, 28 sierpnia 2019
Moja mama pracowała w szpitalu. Marzyła o zostaniu lekarzem, ale akowska przeszłość rodzonego brata (był poszukiwany przez bezpiekę) skutecznie jej to uniemożliwiła. Poszła do pomaturalnej szkoły techników medycznych i tak, jako technik od obsługi aparatów rentgenowskich, znalazła zatrudnienie w szpitalu. Ponad ćwierć wieku spędziła w Instytucie Matki i Dziecka na oddziale rentgeno- i radioterapii. Tamże […]
Poniedziałek, 29 lipca 2019
Pytanie retoryczne. Bo zależy dla kogo i w jakich ilościach. Jak mówił Paraselcus, wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, to dawka czyni truciznę. Za dużo czytania może zamącić w głowie nie gorzej niż duża wódka, czego przykładów mógłbym podać wiele. A miałem i w bliskim otoczeniu takich śmiałków, którzy nadużywali jednego i drugiego, za dużo czytali, za dużo pili, rozumy potracili. […]