BIBLIOTEKA ANALIZ
nr 412
Dwutygodnik "Biblioteka Analiz" to profesjonalny, prestiżowy informator o rynku wydawniczo-księgarskim. Pismo adresowane jest głównie do pracowników wydawnictw, hurtowni i księgarni, jego celem jest dostarczanie kadrze menedżerskiej szybkiej oraz rzetelnej informacji. Istnieje na rynku od 2000 roku, ukazuje się w objętości 16-24 str. W każdym numerze "Biblioteki Analiz" zamieszczane są informacje o wydarzeniach w branży, obszerne wywiady z jej czołowymi przedstawicielami, analizy poszczególnych sektorów rynku, szczegółowe prezentacje firm wydawniczych i dystrybucyjnych. Redakcja wyróżnia wydawnictwa dyplomem WYDAWCY ROKU (laureatem za 2016 rok zostało Wydawnictwo Świat Książki).  Dwutygodniowy cykl wydawniczy gwarantuje szybką reakcję na dynamiczne procesy zachodzące w branży wydawniczej. "Biblioteka Analiz" rozprowadzana jest wyłącznie w prenumeracie realizowanej przez wydawcę lub firmy kolporterskie (Ruch, Garmond, Kolporter).
W Numerze
Wtorek, 21 lipca 2015
Rozmowa z Rafałem Skąpskim
Kiedy przestałeś być likwidatorem Państwowego Instytutu Wydawniczego?Zostałem odwołany z datą 3 lipca, ale odwołanie wręczono mi 7 lipca. Uczynił to mój następca, co jest swego rodzaju signum temporis albo signum culturis, bo nominację na likwidatora w lutym 2012 roku wręczał mi minister Mikołaj Budzanowski, konstytucyjny minister skarbu państwa, z komentarzem, że wierzy, iż zlikwiduję dług, nie likwidując PIW-u. Następcom ministra, a szczególnie niższym urzędnikom chodziło jednak o coś innego.
Wtorek, 21 lipca 2015
Kompendium finansowania bibliotek
Ujmując prognozy dotyczące rynku książki w sposób charakterystyczny dla analiz typu SWOT, możemy wyodrębnić następujące mocne i słabe strony polskiego rynku książki oraz związane z nimi szanse i zagrożenia:
Wtorek, 21 lipca 2015
Felieton
Dziś profesja wydawcy wiąże się z wyzwaniami zupełnie innego rodzaju niż jeszcze kilka lat temu. Poszukujący materiału na bestseller dzień zacząć muszą wcale nie (lub nie tylko) od tradycyjnej prasówki, lecz od zajrzenia do portali plotkarskich, przewertowania magazynów typu People i TV-guide’ów, o prasie brukowej nie wspominając. Na szczęście da się to wszystko ogarnąć do południa, wykorzystując na przykład przerwy reklamowe w programach typu morning show, u nas wdzięcznie zwanych śniadaniowymi.