Książki Roku 2025

Już po raz 24. redakcja „Magazynu Literackiego KSIĄŻKI” przyznała doroczne nagrody. Laureatów ogłoszono w najnowszym wydaniu.

Publikacje nagrodzone tytułem Książki Roku 2025 to:

– „Wyrok” Ishbel Szatrawskiej (Cyranka),

– „Drugie życie Czarnego Kota” Stanisława Łubieńskiego (Agora),

– „Witkacy. Biografia” Przemysława Pawlaka (Iskry),

– „Jak zdobywaliśmy Pomorze. Mroczne historie z »ziem odzyskanych«” (Rebis),

– „Kraków. Kultura i naród” Adama Bujaka (Biały Kruk).

Wydawcą Roku 2025 zostało wydawnictwo Officyna – za konsekwencję programową, wysoki poziom merytoryczny i edytorski oraz realny wkład w kształtowanie ambitnej literatury w Polsce. W ubiegłym roku łódzkie wydawnictwo realizowało program wydawniczy oparty na jakości, odwadze wyborów oraz szacunku dla czytelnika.

Za Wydarzenie Roku 2025 nasza redakcja uznała książkę Andrzeja Dragana „Quo vAIdis” (wydawnictwo Otwarte). Publikacja stanowi jedno z najważniejszych i najbardziej oryginalnych wydarzeń polskiej literatury eseistycznej popularnonaukowej ostatnich lat. Jej wyjątkowość polega na połączeniu głębokiej refleksji nad rozwojem sztucznej inteligencji z rzadko spotykaną klarownością wywodu, intelektualną odwagą oraz autorskim, rozpoznawalnym stylem.

Nagrodę Specjalną otrzymała publikacja Marka Stokowskiego „Święty Leonard z pól” (Państwowy Instytut Wydawniczy). Autor dowodzi odrębności i niezależności swej prozy od wszelkich szkół, mód oraz trendów. W najnowszej powieści koncentruje pióro na teraźniejszości. Obserwuje ją wnikliwie, dzieląc się z czytelnikami wnioskami i refleksjami. Znamiennymi, przenikliwymi, nierzadko smutnymi, ale też niosącymi nadzieję. Ignoruje poprawność polityczno-społeczną, co nieczęste dziś w polskim piśmiennictwie. Właśnie owa literacka prostolinijność wciąga czytelników niczym wir. Tym bardziej że fabuła ukazuje przeciętnych zjadaczy chleba oraz ich zmagania, przeważnie uciążliwe, z codziennością. Kunsztowne akapity Stokowskiego, przywołujące z mej pamięci echa dzieł Adolfa Dygasińskiego, Tadeusza Nowaka, Wiesława Myśliwskiego czy Kazimierza Orłosia, cechuje bezkompromisowość.

Pełne omówienie werdyktu jury i prezentacje książek laureatek i Książek Miesiąca – w najnowszym wydaniu Magazynu Literackiego KSIĄŻKI 2/26, w wersji elektronicznej i papierowej

A oto Książki Miesiąca, które rekomendowaliśmy Czytelnikom w 2025 roku. To spośród nich jury wybrało pięć Książek Roku:

Proza polska

Rafał Wojasiński
Zapomniane
Państwowy Instytut Wydawniczy
Motywem przewodnim niewielkiej objętościowo książki wytrawnego prozaika oraz dramaturga jest samotność. Jak się zdaje – plaga teraźniejszości, chyba niezależnie od szerokości geograficznej, względnie statusu społecznego. Na skutek bujnego rozwoju technologicznego coraz więcej czasu spędzamy w towarzystwie komputera, smartfona i tym podobnych, coraz wymyślniejszych, akcesoriów. Relacje interpersonalne, nawet z rodziną czy też z przyjaciółmi, są systematycznie spychane na margines. Stąd niekiedy egzystencja sprowadzona do zdalnej komunikacji z otoczeniem przepoczwarza się w wegetację. Pozbawioną marzeń, wyzbytą z pragnień, pozornie bezproduktywną. „Zapomniane” i dawkowania, lecz – w przeciwieństwie do znacznej części współczesnej beletrystyki – niebezrefleksyjna. Hipnotyzuje czytelników, pozostawiając trwały i wyraźny ślad w ich duszach.

Marek Ławrynowicz
Jakby go nie było
Wydawnictwo Lira
Z pozoru jest to kryminał. Niemniej intryga stanowi jedynie sztafaż. Celem ukazania uwarunkowań jednostki wobec obrotów koła naszej historii najnowszej. Społecznych, obyczajowych i – przede wszystkim – politycznych. W mazurskiej gminie, położonej opodal granicy z Rosją, zostaje zamordowany anonimowy emeryt, spędzający tam rokrocznie letnie tygodnie. Rozwikłaniem zagadki okaleczonych zwłok zajmuje się miejscowy polonista i dziennikarz lokalnej gazety. Podąża szlakiem życiowym denata, którym okazuje się przodownik pracy z lat bierutowszczyzny, uwikłany we współpracę z tajnymi służbami Polski Ludowej. Chociaż ta wartka proza dotyczy czasów i zdarzeń smutnych, by nie rzec ponurych, jest napisana z dystansem, przymrużeniem oka, dobrotliwym humorem oraz liryzmem. Nasuwa to konotacje z twórczością Bohumila Hrabala, bez wątpienia pisarskiego patrona Marka Ławrynowicza.

Piotr Szewc
Było
Państwowy Instytut Wydawniczy
Tom zawiera czternaście małych form prozatorskich. Autor pieczołowicie i z czułością rekonstruuje pospolite na ogół zdarzenia, zaobserwowane czy też przeżyte w – przywołując Melchiora Wańkowicza – szczenięcych latach. „Było” doskonale wpisuje się w zapomniany, a istotny – szczególnie w dobie PRL-u – nurt tak zwanej literatury chłopskiej. Po lekturze sugestywnych i nader plastycznych akapitów, które wyszły spod pióra Piotra Szewca, nasuwają się skojarzenia z twórczością Tadeusza Nowaka, Mariana Pilota, Edwarda Redlińskiego, Juliana Kawalca, Józefa Mortona czy Wiesława Myśliwskiego.

 

Łukasz Staniszewski
Pieśni łaciatych krów
Znak
Serce Łukasza Staniszewskiego bije w rytm Warmii. Nie inaczej jest z powieścią „Pieśni łaciatych krów”. Już od pierwszych stron widać, że Warmia nie jest tu jedynie tłem, lecz pełnoprawnym bohaterem. To kraina żywa, oddychająca, zmienna, pełna duchowej intensywności, a zarazem wieczna, potrafi wzruszać, ale i dokuczyć. Deszcz, śnieg i wiatr nabierają niemal metafizycznego znaczenia, krajobraz staje się alegorią ludzkiego losu. Na tym tle rozgrywa się opowieść o ludziach – ich pragnieniach, wierze, a właściwie duchowej ślepocie. To książka głęboko zakorzeniona w pejzażu Warmii, ale zarazem uniwersalna – opowiadająca o relacji człowieka z naturą, o pysze i ślepocie, które prowadzą do katastrofy. Staniszewski stworzył dzieło gęste od metafor, poetyckie, mroczne, z dużą dawką czarnego humoru, groteski.

Jakub Nowak
Nie w szczepionkę
Powergraph
Autor, który zdobył uznanie powieścią „To przez ten wiatr”, powraca z nową książką – osobistą, pełną emocji i kontrastów opowieścią o dorastaniu, pamięci i upływie czasu. W „Nie w szczepionkę” ponownie zabiera czytelników w podróż wehikułem czasu – tym razem do końca lat dziewięćdziesiątych. Nie mają one nic wspólnego z cukierkową nostalgią. To Polska rozpięta między marzeniem a rozczarowaniem – kraj, w którym kapitalizm dopiero raczkował, kwitła za to „szara strefa”, a dorastanie było „rozpoznaniem bojem”. Autor znakomicie oddaje język i rytm tamtych czasów. Jego proza jest żywa, rytmiczna, momentami poetycka, a bohaterowie – pełnokrwiści, niejednoznaczni. Nowak pokazuje, jak przeszłość kształtuje teraźniejszość, jak wspomnienia – zniekształcone przez czas i emocje – wpływają na to, kim się stajemy. Książka o pamięci i o tym, że każdy z nas nosi w sobie ślady przeszłości – niczym bliznę po szczepionce.

Wojciech Chmielewski
Księżyc ma zapach Warszawy
Państwowy Instytut Wydawniczy
Fabuła narracji, o wyrażonym nader dosadnie przesłaniu oskarżycielskim, toczy się dwutorowo. Z jednej strony mamy do czynienia z kunsztownie przetworzonymi fabularnie retrospekcjami, obrazującymi schyłkowy Peerel oraz embrionalną Trzecią Rzeczpospolitą. Bardzo wyraźnie dyskontującymi osobiste doświadczenia autora – zamaskowanego pod postacią jednego z bohaterów, studentów Uniwersytetu Warszawskiego, imieniem Bronek. Zarazem obcujemy z groteskową futurologią (XXIII wiek!), wizją o szalenie pesymistycznej wymowie. Spoiwo obu wątków stanowi miejsce akcji – Warszawa. Na polu opisów stołecznych krajobrazów autor jest godnym sukcesorem Marka Nowakowskiego, którego nagrodę zresztą onegdaj otrzymał.

Zyta Rudzka
Tylko durnie żyją do końca
W.A.B.
Zyta Rudzka pisze o wolności jako o wyborze podyktowanym tylko własną wolą, a nie powinnościami losu. Główna bohaterka porzuca miasto, osiedla się na uboczu, na krańcu wsi urządza życie wokół prostych rytuałów, wspólnych trunków z dwoma kochankami i w bliskości z naturą. To powieść, która gloryfikuje hedonizm rozumiany nie jako pusty próżny popęd, lecz jako etyka troski o swoje ciało i przyjemność: jedzenie, śmiech, picie pigwówki, stosunki z ludźmi, dbanie o psy i ogród stają się formą oporu wobec presji norm i melancholii bycia „na czasie”. Tak rozumiana radość życia jest u Rudzkiej zarazem buntownicza i prostolinijna, to akt odwagi polegający na odrzuceniu ambicji, której ceną byłaby utrata smaków codzienności.

Ishbel Szatrawska
Wyrok
Cyranka
„Wyrok” to krótka, ale wielowątkowa opowieść. Nie są znane ani konkretne miejsce akcji, ani konkretny czas. Ta płynność geograficzno-czasowa jest zamierzona. Wiadomo natomiast, że oto kończy się wojna, czas niepewności, zawieszenia pojęć i praw. Pojawiają się różnego rodzaju dylematy natury moralnej. Tytułowy wyrok może być rozumiany wieloznacznie: nie tylko jako literalny rozkaz, ale też wyrok sumienia, historii, losu. Autorka „Toni” ma wielki talent do opowiadania, posługiwania się językiem, wykorzystania różnych figur i technik stylistycznych. To opowieść o wojnie jako doświadczeniu granicznym, o chaosie moralnym po jej zakończeniu, o sumieniu, przemocy, winie, odkupieniu i rozrachunku z przeszłością. To książka brutalna, surowa, ponura, niespieszna. I w tym wszystkim niemal genialna.

Marek Sołtysik
Gierymscy. Zazdrosny talent
Wydawnictwo Lira
W dziejach polskiego malarstwa nie było bardziej utalentowanych braci, jak opisani przez Marka Sołtysika. Plastyka z wykształcenia, lecz operującego przede wszystkim piórem. Nierzadko również celem popularyzacji znaczących figur rodzimej kultury, przypomnijmy książki poświęcone literatom – Michałowi Choromańskiemu i Ireneuszowi Iredyńskiemu, a także kompozytorowi Romanowi Maciejewskiemu oraz klanowi Kossaków. Powieściowa narracja o Maksymilianie i Aleksandrze Gierymskich rzuca snop światła na ich życie i twórczość. To książka intrygująca, kształcąca, bogata w malarskie detale, inkrustowana sugestywnymi cytatami, które pogłębiają portret obu bohaterów.

Proza zagraniczna

Brenda Navarro
Prochy w ustach
tłum. Agata Ostrowska, ArtRage
„Po napisaniu tej książki nie jestem już tą samą osobą” – miała wyznać Brenda Navarro w rozmowie z czytelnikami. Hiszpańska pisarka doskonale wie, jaką moc mają słowa, jej wydana po polsku powieść nasycona jest emocjami, to wstrząsająca proza, zmuszająca do refleksji, na długo pozostaje w pamięci. „Prochy w ustach” ukazują losy wielu emigrantek z Ameryki Łacińskiej, które uciekając od brutalności w ojczyźnie, trafiają w sidła innego rodzaju przemocy. To znakomita książka o wykorzenieniu, imigracji, biedzie i przemocy, począwszy od znakomitego stylu, przez konstrukcję fabuły, aż po trafny i metaforyczny charakter tytułu, ujęta w znakomitej narracji i symbolicznej konstrukcji.

 

Miguel Ángel Asturias
Pan Prezydent
tłum. Kacper Szpyrka,
Państwowy Instytut Wydawniczy
Dzięki Kacprowi Szpyrce polscy czytelnicy mogą wreszcie zapoznać się z najbardziej znanym dziełem zapomnianego w naszym kraju gwatemalskiego pisarza i poety, dziennikarza, opozycjonisty i pierwszego noblisty z Ameryki Łacińskiej (nagrodę otrzymał w 1967 roku). „Pana Prezydenta” napisał w latach trzydziestych, wydał w 1946 roku. Źródłem inspiracji był Manuel Estrada Cabrera, który rządził Gwatemalą jako prezydent w latach 1898–1920. Asturias wnikliwie analizuje mechanispołeczeństwo. Pochyla się nad naturą władzy, zła i nadziei. Pisarz wciąga czytelnika w mroczny świat dyktatury, a robi to w aranżacji onirycznej, groteskowej, makabrycznej… Łączy różnorodne style i techniki literackie, odnajdziemy tu realizm magiczny, surrealizm czy strumień świadomości.

Amor Towles
Stolik dla dwojga
tłum. Aleksandra Kamińska,
Znak Literanova

Amor Towles serwuje czytelnikom literacką ucztę. Zebrane w tomie opowiadania – i to każde bez wyjątku – zachwycają literackim kunsztem amerykańskiego pisarza. W krótkiej formie zdecydowanie trudniej stworzyć oryginalną i interesującą historię, utrzymać spójność i logiczną strukturę, wykreować bohaterów, z którymi czytelnik się zwiąże, do tego zawrzeć błyskotliwą puentę. Autor „Dobrego wychowania” i bestsellerowego „Dżentelmena w Moskwie” jest w tym doskonały! Pisarz jest uważnym i wnikliwym obserwatorem życia społecznego. Pokazuje jak małe, pozornie błahe decyzje potrafią radykalnie odmienić życie człowieka. Bohaterowie jego opowiadań targani są dylematami moralnymi, ich działania wypływają z dobrej woli, skutki bywają różne.

Pedro Gunnlaugur Garcia
Płuca
tłum. Jacek Godek,
Wydawnictwo Poznańskie
„Płuca” to proza doskonała, dojrzała, bardzo zróżnicowana i operująca bogatym zestawem efektów stylistycznych (oczywiście tu swoją sporą cegiełkę dołożył wyspecjalizowany w tłumaczeniach z islandzkiego Jacek Godek). Całość budzi uznanie, o co niełatwo, skoro autor operuje kunsztownie posplataną fabułą rozciągniętą na całe dekady, przy czym nie chodzi mu o awangardyzm; Garcia pisze przystępnie, przejrzyście, mimo skomplikowanego układu relacji między bohaterami nie tylko z jednej rodziny, bo patchwork prezentowany w tekście okazuje się właśnie jak płuca, wtłaczające i wypychające z tekstu wciąż nowe, po coś konkretnego ułożone epizody. Pomysłów zafundował tyle, że mógłby nimi obdzielić kilka powieści. Wszystkie podporządkowane zostały głównemu konceptowi: czy interwencje genetyczne zdolne są pomóc w poprawie nawet popsutych organizmów?

Fernando Aramburu
Chłopiec
tłum. Karolina Jaszecka,
wydawnictwo Sonia Draga
W wybuchu gazu w piwnicy szkoły podstawowej w Ortuelli w Kraju Basków zginęło pięćdziesięcioro dzieci. Jednym z nich był tytułowy chłopiec o imieniu Nuco. Hiszpański pisarz w słowie wstępnym określił swoją powieść jako „zbiór słów” o pewnej historii. Historii o wydarzeniach, ale przede wszystkim o uczuciach, refleksjach, wspomnieniach. Analizowaniu przeszłości. „Chłopiec” wywołuje mocne uczucia w czytelniku, momentami chwyta za gardło, przyspiesza bicie serca, sprawia, że oczy stają się wilgotne. Autor z mistrzowską swobodą rozbudza emocje, a robi to w sposób niezwykle prosty i bezpośredni, posługując się codziennymi słowami i wyrażeniami. I bardzo celnie trafia prosto do serca czytelnika.

Serhij Żadan
Arabeski
tłum. Michał Petryk,
wydawnictwo Czarne
Zbiór dwunastu krótkich opowiadań o ludziach żyjących w cieniu wojny, mierzących się z wyzwaniami codzienności. Bohaterami są zwyczajni mieszkańcy ogarniętej wojną Ukrainy, którzy usiłują zachować pozory normalności. W rzeczywistości naznaczonej nieustannym lękiem, niepewnością i poczuciem zagrożenia podejmują wysiłki, aby utrzymywać więzi międzyludzkie, nawiązywać nowe relacje i pielęgnować w sobie wiarę w możliwość nadejścia lepszych czasów. Autor, którego cechuje uważność wobec ludzkich losów, z wyjątkową wrażliwością portretuje życie z daleka od linii frontu. „Arabeski” stają się swoistym dokumentem – bytu rozciągniętego między ruchem a zastojem, półżyciem, gdzie codzienność i śmierć nieustannie się przecinają. Powstał niezwykle intymny, przepełniony wrażliwością i zrozumieniem dla swoich bohaterów obraz splątanych ludzkich losów.

László Krasznahorkai
A świat trwa
tłum. Elżbieta Sobolewska,
wydawnictwo Czarne
Zbiór dwudziestu jeden opowiadań, wydany pierwotnie na Węgrzech w 2013 roku, to proza wysokoartystyczna, skłaniająca do namysłu i spowolnienia. Krasznahorkai nie opowiada historii w klasycznym sensie – raczej prowadzi czytelnika przez wolno płynące obrazy, medytacje nad chwilami olśnienia, pęknięciami w codzienności. „Hipnotyczna proza, która rozciąga czas i rozmywa przestrzeń”, powiedzielibyśmy, przywołując cytat z książki. Trudno o trafniejsze określenie. Proza Krasznahorkaia zachwyca językową maestrią. Każde słowo wydaje się tu wyważone, każde zdanie gęstnieje od znaczeń. Nieprzypadkowo tłumaczka podpowiada, że niektóre sensy ujawniają się dopiero przy lekturze na głos – rytm i melodyjność tej prozy są kluczem do jej pełnego doświadczenia. To rodzaj ćwiczenia z powolności, sprzeciwu wobec pośpiechu współczesnego świata.

Literatura faktu

Piotr Korczyński
Krew i popiół. Polscy żołnierze Napoleona
Znak
Katalizatorem tej wyczerpującej pracy był ekran. Bowiem autor sięgnął po pióro pod wpływem filmów dotyczących epoki napoleońskiej. We Włoszech Legiony Polskie częściej były w rękach Napoleona kastetem niż szablą. Zmuszano je do tłumienia licznych rebelii i bojów z wojskami państewek włoskich, których władcy starali się zahamować ekspansję Napoleona. Regularne starcia z naszymi zaborcami – przede wszystkim z Austriakami i wspierającymi ich Rosjanami Aleksandra Suworowa – były właściwie „przerywnikami” w tym ciągu powstań i kampanii antypartyzanckich.

 

Jan Majchrowski
POLIdRUKI. Potrawa z książek i ludzi
Zysk i S-ka
Prawnik i polityk wkroczył na ścieżkę wprost pisarską. Trzeba przyznać, że w nowej roli Jan Majchrowski potrafi sobie radzić, przede wszystkim pozycjonując się jako wyborny gawędziarz. Jego bohaterowie to osoby i również sprawy wywodzące się z naszej bezpośredniej bliskości lub z całkiem aktualnej współczesności. Przy czym nie kryje autor fundamentów ideowych, jakie kształtują jego poglądy, wybory, kontakty, zachowania w życiu publicznym. Majchrowski umie przełożyć swe poglądy na język soczystych, barwnych anegdot, w dodatku ogarniających tłum postaci znanych, również tych wychylających się stale z pierwszych stron gazet. Książkę czyta się lekko, przyjemnie, choć goryczy w przywoływanych opowiastkach co niemiara. Refleksji nad zmiennością naszego świata też ukrywa się w tekście mnóstwo.

Marek Teler
Granice zdrady
Bellona
Ta wielce odkrywcza i rzetelnie udokumentowana praca dotyczy losów polskich artystów podczas okupacji niemieckiej. W historiografii doby RPL-u istniała tendencja do ich podziału. Na „dobrych” oraz „złych”. Pierwsi rezygnowali z występów na scenach koncesjonowanych przez Trzecią Rzeszę, znajdując zatrudnienie w lokalach gastronomicznych. Drudzy wciąż grali w teatrach, gdy wokół panował terror. Marek Teler przypomina, że w wojennych przybytkach Melpomeny przemycano – i to nierzadko! – elementy patriotyczne, a oprócz widowisk na poziomie, przykładowo, telenoweli „Klan” wystawiano klasykę.

Biografie, wspomnienia

Beata Guczalska
Konrad Swinarski. Biografia ukryta
Wydawnictwo Literackie
Biografia być może najwybitniejszego polskiego reżysera teatralnego drugiej połowy ubiegłego wieku. Zajmująca, inspirująca, empatyczna, wielozagadnieniowa, wnikliwa, monumentalna – pochwały można mnożyć – lecz niekompletna. Bowiem zabrakło w niej dokumentacji peerelowskich tajnych służb. Bynajmniej nie z winy dociekliwej autorki. Po prostu w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej na temat Konrada Swinarskiego zachowało się jedynie półtorej kartki. A przecież nie ulega wątpliwości, że twórca tej miary musiał ogniskować uwagę Służby Bezpieczeństwa, a co za tym idzie – doczekał się od niej obszernego dossier. W jakim charakterze tam figurował oraz kto, kiedy i dlaczego je zniszczył, pozostaje zagadką.

Karolina Felberg
Osiecka. Rodzi się ptak
Znak Literanova
Książka w głównej mierze opiera się na analizie dzienników, prowadzonych regularnie od 1945 do 1958 roku. Oparcie opowieści głównie na diarystyce było najbardziej racjonalnym posunięciem, i chociaż jak w każdym dziele piszący może kreować swoją osobę i poczynania na własny użytek, to szczegółowe odtworzenie chronologii zdarzeń było jedyną możliwą drogą. Dodatkowym atutem był fakt, że Felberg jest ekspertem od dzienników Osieckiej. Zawarte tam fakty są każdorazowo wspierane opiniami świadków, relacjami archiwalnymi i wywiadami przeprowadzonymi na potrzeby publikacji. Na pewno jest to książka ambitna i całościowa. Spójna pod względem treści, ale i narracji. Pełna anegdot, ale trzyma w ryzach główną oś historii.

Jarosław Molenda
Czterej pancerni i pisarz
Wydawnictwo Lira
Jarosław Molenda po raz kolejny bardzo wnikliwie ukazał skomplikowany los człowieczy na tle historii. Bohatera tej wyczerpującej, wielopłaszczyznowej i solidnie udokumentowanej pracy wypromowała telewizja. U schyłku lat sześćdziesiątych w TVP zagościł serial „Czterej pancerni i pies”, powstały na kanwie powieści Janusza Przymanowskiego, która dopiero po emisji ekranizacji zyskała miano bestsellera. I to międzynarodowego! W NRD opublikowano ją pt. „Vier Panzersoldaten und ein Hund”! Zauroczyła także Rosjan, Bułgarów, Czechów, Słowaków, Węgrów, Rumunów, Jugosłowian, nawet Mongołów i Kubańczyków, choć, gwoli prawdy, została również przełożona na język szwedzki oraz portugalski. Doczekała się nawet wersji komiksowej!

„Cudnej mimozie – wstrętna pokrzywa”.
Listy Kornela Makuszyńskiego do żony Janiny i teściów
opr. i red. nauk. Justyna Staroń,
Wydawnictwo IPN
Nadawcę tej lśniącej humorem, niekiedy dobrodusznie kpiarskiej korespondencji kojarzymy dziś głównie z literaturą dziecięcą, vide ciągła popularność „Przygód Koziołka Matołka”, „Szatana z siódmej klasy” czy „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. Pisane przez niego listy dowodzą jednak niezbicie, że był również wybitnym reprezentantem szlachetnej sztuki epistolografii. Zepchniętej do lamusa na skutek rozkwitu esemesów, mejli i tym podobnych wytworów technologii. Obdarowany czułym uchem i bystrym wzrokiem pisarz systematycznie i sugestywnie relacjonował małżonce życie towarzyskie, które z lubością uprawiał. Zamieszczone w tym bardzo starannie opracowanym (przypisy! ilustracje!) tomie listy do teściów są w krajowej epistolografii wydarzeniem bezprecedensowym.

Jak zdobywaliśmy Pomorze.
Mroczne historie z „ziem odzyskanych”
Rebis
Koncepcja tomu poświęconego 80. rocznicy „zdobywania” Darłowa jest niezwykle trafiona. Dla „uchwycenia burzliwej transformacji miasta” z niemieckiego Rügenwalde ze swoją wielowiekową tradycją w „odzyskane” polskie miasto na „prastarych ziemiach słowiańskich” wydawca zaprosił sześcioro wybitnych autorów reportaży: Artura Domosławskiego, Magdalenę Grzebałkowską, Martę Grzywacz, Cezarego Łazarewicza, Ewę Winnicką i Michała Wójcika. Perfekcyjnie wykorzystali zarówno zachowane źródła, jak też relacje potomków uczestników tych dramatycznych wydarzeń. Stworzyli razem, a przecież w zróżnicowanych tekstach, frapującą panoramę zdarzeń – od ucieczki mieszkańców przed nacierającą Armią Czerwoną i polskimi oddziałami, opanowanie miasta, napływ nowych mieszkańców i tworzenie się polskiej społeczności, po exodus pozostałej ludności niemieckiej. Znaczącym tematem w tej publikacji jest dramat wypędzonych, dotąd słabo obecny w świadomości społecznej.

Stanisław Łubieński
Drugie życie Czarnego Kota
Agora
Autor odsłania to, co zwykle dla nas słabo widoczne, pokazuje, w jaki sposób natura wpisuje się w miejski krajobraz i mimo trudnych warunków potrafi trwać – albo cierpliwie przejmuje teren, albo się dobrze adaptuje do miejskich realiów, zmieniając swoje zachowania. To historia miasta opowiedziana inaczej, to nie ludzie są tu głównymi bohaterami, lecz przyroda synantropijna, która im towarzyszy, która współistnieje z ludźmi w przestrzeni miejskiej. Stanisław Łubieński zajmująco opowiada o ptakach, z prawdziwą czułością i wrażliwością przyrodnika pisze o rzeczach, które umykają przechodniom i tym samym zachęca do uważnego obserwowania tego, co wokół nas. To też refleksja nad relacją człowieka z naturą i nad skutkami ludzkiej działalności. To opowieść o życiu, ale także o śmierci, o odchodzeniu przyjaciela, Fuksa, o pożegnaniu z ojcem, Tomaszem Łubieńskim.

Marta Sztokfisz
Umińska. Miłość, która zabiła
Wydawnictwo Lira
Bohaterka tej wnikliwej, odkrywczej i urodziwej stylistycznie biografii wyciągnęła z talii życia niefortunną kartę. Za młodu była utalentowaną aktorką. Teatr porzuciła w następstwie tragedii. Zastrzeliła swego narzeczonego. Leżąc na łożu śmierci, wcisnął jej do ręki rewolwer, zmuszając, by nacisnęła cyngiel. Spełniła prośbę konającego, stanęła przed sądem, a po uniewinnieniu została zakonnicą. Kiedy po rozprawie sądowej dochodziła do siebie, walcząc z depresją, zgłosili się do niej przedstawiciele Hollywood. Za możliwość ekranizacji miłosno-zbrodniczego epizodu proponowali lukratywną gażę. Odmówiła. Wspaniałą kartę zapisała w trakcie okupacji niemieckiej, udzielając w podwarszawskim Henrykowie schronienia potrzebującym, a we współpracy z Ireną Sendlerową ratowała dzieci żydowskie.

Łukasz Garbal
Wańkowicz. Życie na kraterze
Wydawnictwo Czarne
Łukasz Garbal, który z dobrym skutkiem wziął na biograficzny warsztat Jana Józefa Lipskiego oraz ród Wedlów, pieczołowicie podąża szlakiem życiowym niekoronowanego króla polskich reporterów. Przekonując, że koleje jego losów – znane choćby z tomów „Szczenięce lata”, „Ziele na kraterze”, względnie wywiadu rzeki pt. „Wańkowicz krzepi”, przeprowadzonego w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia przez Krzysztofa Kąkolewskiego, godnego sukcesora mistrza (o licznych publikacjach Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm nie wspominając) – czasami nie do końca odpowiadały prawdzie. Jednocześnie akcentuje, że obroty koła historii rzutowały na Wańkowicza cenzorskim debitem, medialnym przemilczeniem, pomówieniami oraz… spotkaniem z Temidą!

Marcin Wilk
Jedyna. Biografia Karoliny Lanckorońskiej
Znak
Aż dziw, że dopiero teraz pojawiła się biografia tej naprawdę nietuzinkowej postaci. Owszem, przekazanie bogatych darów przez Fundację Lanckorońskich do zbiorów wawelskich i Zamku Królewskiego w Warszawie odbiło się w mediach, rozpisywały się o tym gazety krajowe i polonijne. Bibliografia tego starannie przygotowanego tomu wymienia wiele materiałów autorstwa bohaterki, takoż tekstów jej dotyczących, zamieszczanych w katalogach, księgach pamiątkowych, zbiorach korespondencji czy wspomnieniach. Nikt jednak nie pokusił się dotąd na całościowe przedstawienie postaci hrabiny i jej zasług. Czy dlatego, że jej życie – obfitujące w wydarzenia istotne dla historyków sztuki i dziejopisów – pozbawione było „smaczków”, tak istotnych wszak dla dzisiejszych czytelników?…

Joanna Gromek-Illg
Powrót pogubionych rzeczy. Fotoopowieść o Wisławie Szymborskiej
Znak
Uznanie za tę wspaniałą książkę należy się nie tylko autorce tekstów (i zapewne jej szczególnej koncepcji), ale również Michałowi Pawłowskiemu, autorowi opracowania graficznego, wysoce niestandardowego, a przez to frapującego. Książek o naszej wspaniałej noblistce ukazało się już sporo i pewnie jeszcze niejedna powstanie, ale ta jest wyjątkowa. Z jednej strony odsłania mniejsze czy większe tajemnice z życia wielkiej poetki, ale z drugiej jest swego rodzaju kroniką życia pewnej sfery społecznej w kolejnych epokach – od czasów przodków bohaterki, przez okres jej dorastania w międzywojniu, realia okupacji, a potem wyjątkowe lata powojenne, dalej – środowisko krakowskich literatów, wreszcie pierwsze i kolejne dowody uznania, znaczące nagrody, aż po „tragedię sztokholmską”.

Aleksandra Szarłat
Jan Nowicki. Trochę anioł, trochę bies
Agora
Aleksandra Szarłat wertuje archiwalia, dyskontuje relacje, przytacza recenzje, a zwłaszcza rozmawia z osobami orbitującymi wokoło Jana Nowickiego. Zarówno tymi z jego kujawskiego matecznika, gdzie się wychował i dokąd – niczym Odyseusz – po dekadach powrócił, jak też luminarzami polskiej kultury, których wybitny aktor poznał w Łodzi, Krakowie oraz Warszawie. Miastach stanowiących znaczące przystanki na drodze życiowej bohatera tej wysmakowanej, także stylistycznie, opowieści.

 

Piotr Legutko
Magnat z Pałacu Prasy
Esprit
W II RP był personą wpływową. Później podzielił los wielu znaczących kapitalistów z naszego międzywojnia, których w Polsce Ludowej sekowano. Marian Dąbrowski świetnie uosabiał fałszywy wizerunek rekina finansjery, rozpowszechniany przez peerelowską propagandę. A przecież wszystko, do czego w życiu doszedł, zawdzięczał własnym talentom: przedsiębiorczości, przenikliwości, stanowczości, wytrwałości, instynktowi, uporowi… II wojna światowa całkowicie go zaskoczyła 27 sierpnia 1939 roku. Wyjechał na urlop do Francji. Wziął jedynie tyle pieniędzy, by pokryć koszt wypoczynku. Dwa lata później zacumował w USA. Tam próbował zaistnieć w… drobiarstwie, lecz epidemia kur zniweczyła ów plan. Do śmierci żył na garnuszku zięcia, zatrudnionego w branży hotelarskiej. I o tym wszystkim wnikliwie i ze swadą opowiada ta monografia wykwintnego pióra Piotra Legutki.

Adam Sosnowski, ks. Janusz Królikowski, Michał Klag
Leon XIV. Biografia ilustrowana. Od Leona I do XIII
Biały Kruk
Adam Sosnowski wraz z wybitnym fotografem Michałem Klagiem spędzili w Watykanie sporo czasu i zebrali cenny materiał, którym teraz dzielą się z czytelnikami. Dwuosobowa ekipa znalazła się w centrum wydarzeń – po śmierci Franciszka, podczas przygotowań do konklawe i w jego trakcie (zaskakująco krótkim), a wreszcie w pierwszym okresie nowego pontyfikatu. Autor przeprowadził niemal sto rozmów ze znaczącymi postaciami z papieskiego otoczenia, a fotograf wykonał tysiące zdjęć. Czytamy nie tylko o wzruszeniach i przeżyciach, ale też otrzymujemy szczere refleksje nad kondycją współczesnego Kościoła. Cennym i niezwykle pouczającym uzupełnieniem watykańskiego reportażu jest historyczny szkic o trzynastu poprzednikach nowego papieża noszących imię Leon.

Małgorzata Czyńska
Zgiełk serca. Opowieść o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej
Wydawnictwo Literackie
Małgorzata Czyńska rozkłada na czynniki pierwsze życiorys jednej z największych poetek dwudziestolecia międzywojennego. Rysowała i malowała od kolebki, jak na wnuczkę Juliusza i córkę Wojciecha Kossaków przystało. Studiowała – będąc wolną słuchaczką – w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Nawiązywała do modernistów i do formistów. Nie wiemy, czemu później całkowicie odstawiła paletę. Ale malarskie wyczucie barwy i formy widoczne są wyraźnie w jej wierszach, które na literacki parnas dotarły dopiero po przedwczesnym zgonie Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.

 

Przemysław Pawlak
Witkacy. Biografia
Iskry
Zdaniem autora tej wyczerpującej (szczególnie dotyczy to pierwszych czterech dekad życiorysu opisanego) biografii, Stanisław Ignacy Witkiewicz artystą został tylko po trosze. Początkowo podjął studia matematyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, prędko je porzucił, żeby wstąpić na krakowską Akademię Sztuk Pięknych. Z malarstwa olejnego około 1925 roku zrezygnował, nie dostrzegając szans na świadomy, poważny odbiór jego Czystej Formy na płótnach. I to zarówno przez krytyków, jak i publiczność. Ani swych pionierskich fotografii, ani tysięcy pastelowych konterfektów do działalności artystycznej nie zaliczał. To stanowiło inicjatywę komercyjną, było celem zarobku. Przede wszystkim został pisarzem – dramaty, powieści, eseje oraz artykuły prasowe pisał do końca życia. Ale sam siebie uważał głównie za filozofa i ta dziedzina zajmowała go najistotniej.

Esej

Przemysław Czapliński
Rozbieżne emancypacje. Przewodnik po prozie 1976–2020
Wydawnictwo Literackie
Synteza literacka, której misją jest pokazać kluczowe narracje polskiej prozy, wszystko to, co najistotniejsze dla ostatniego półwiecza. To ponad ośmiusetstronicowa arena, na której mają spotkać się autorzy, którzy wywarli wpływ na nurty, trendy i tendencje polskiej prozy. Klasycyzm i awangarda, literatura wysoka i ta niższych lotów. Proza elitarna i masowa. Synteza Czaplińskiego próbuje wznieść się ponad wszelkie podziały i scalić to, co wydaje się niemożliwe do pokazania w całości. Brawa za odwagę, bo to pierwsza tak ważna publikacja omawiająca czasy najbliższe nam, a więc budząca wciąż żywą dyskusję. I dobrze. Póki dyskutujemy o literaturze, nigdy nie pozostanie ona martwym punktem odniesienia naszej kultury.

Historia

Marie Favereau
Orda. Jak Mongołowie zmienili świat
tłum. Adam Bukowski, Rebis
Nasza edukacja historyczna koncentruje się głównie na historii Polski, co jest zrozumiałe, a także na historii najważniejszych państw naszego świata. Wiedza o innych obszarach, przecież ogromnych, nie jest powszechna. Bardzo nam to ukazuje autorka wspaniałej historii ludów, o których we współczesnym świecie już nie pamiętamy, a przecież Orda, czyli zachodnia część imperium mongolskiego, „przez niemal trzysta lat była siłą napędową globalnego rozwoju”, a „w XIII i XIV wieku odgrywała kluczową rolę w ekspansji gospodarczej Eurazji”. Tłumaczenie tej pracy wymagało szczególnego kunsztu i ogromnej wiedzy, jak też jej redakcja, bo należało ogarnąć „mnogość języków materiałów źródłowych, z których autorka czerpała swoją wiedzę”, a były to: mongolski, perski, arabski, rosyjski, chiński i języki turkijskie! Trzeba koniecznie o tym pamiętać, doceniając pracę tłumacza, redaktorów i wydawcy.

Andrzej Romanowski, Paweł Dybicz
Życie pełne historii
Fundacja Oratio Recta
Wywiad rzeka, jeden z najciekawszych tekstów o kondycji współczesnej polskiej inteligencji z jej najwyższych rejestrów, niemal autobiografia, lecz sprawnie sterowana przez rozmówcę, który nie tylko zadaje stosowne pytania, ale i kieruje rozmówcę ku najważniejszym, a także trudnym tematom. Bohater rozmowy jest postacią dobrze znaną w polskiej nauce, przez wiele lat był aktywnym, czasem zadziornym publicystą, który w widoczny sposób zaistniał w środowisku „Tygodnika Powszechnego”. Cała rozmowa pełna wielu wyznań i refleksji jest fascynującą lekturą, do której warto wracać, bo prof. Andrzej Romanowski mówi niezwykle otwarcie, chociażby nazywając się „inteligentem pięknoduchem”.

Andrzej Nowak
Dzieje Polski. Tom 7. 1673–1763. Upadanie i powstawanie
Biały Kruk
Andrzej Nowak, jeden z nielicznych polskich historyków, których można obdarzyć tytułem polihistora, czyli uczonego posiadającego rozległą wiedzę z wielu epok, tworzy od ponad dziesięciu lat monumentalny cykl obejmujący całość dziejów Polski. I jeszcze jest daleko od jego ukończenia, bo w tym roku ukazał się dopiero tom uwzględniający okres od 1673 roku do roku 1763. Niezwykłym walorem wykładu jest wspaniała literacka wartość i lekkość narracji. Rzadko się zdarza, że o dziele historycznym można powiedzieć, że „dobrze się czyta”, ale tak jest właśnie! Do tego dochodzi bardzo staranne opracowanie edytorskie, trafny dobór materiału ilustracyjnego i konsekwentnie realizowany zamysł edytorski.

Adam Bujak
Kraków. Kultura i naród
Biały Kruk
Wielki talent fotograficzny krakowskiego mistrza fotografii sakralnej, pejzażowej i portretowej jest znany od dawna i wysoko ceniony. W jego dorobku jest ponad 170 albumów, w tym 140 wydanych przez krakowskiego wydawcę, co jest liczbą imponującą. Tym razem Adam Bujak ukazuje czytelnikom swoje wyjątkowe spojrzenie na rodzinne strony, na piękne miasto królewskie, tak bardzo osobiste, że nawet na jednym ujęciu autor prezentuje nam członków swojej rodziny. Całość można też uznać za swoisty przewodnik po Krakowie – artysta prowadzi czytelnika przez jego najpiękniejsze miejsca, a są ich setki, bo przecież innych miejsc tam nie ma! Książka ma jeszcze jedną wyjątkową wartość – w pełni porównywalną ze stroną wizualną. To wspaniały tekst o historii miasta pióra Joanny Wieliczki-Szarkowej zatytułowany wręcz barokowo: „Kraków. Polski ozdoba, warowna ostoja, macierz dla wszystkich Polaków, żywa księga sławy i kultury narodowej”.

Dla dzieci i młodzieży

Marianna Gierszewska
Leoś i trudny poranek
il. Ola Szwajda,
Wydawnictwo Otwarte
Niepozorna historia, która niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny i ważne przesłanie. To książka z gatunku tych, które dają frajdę dzieciom, ale i dorośli z tej lektury wyniosą coś dla siebie. Marianna Gierszewska w sposób przemyślany, pełen wrażliwości i empatii wprowadza czytelników w świat dziecięcych przeżyć emocjonalnych. A szczególnie u najmłodszych dzieci to nieprzewidywalny i często trudny do opanowania żywioł. W klimat opowieści świetnie wpasowują się ilustracje Oli Szwajdy, urokliwe, w stonowanych kolorach, miejscami zabawne, miejscami rozczulające.

 

Anja Franczak
Żaba. Mała opowieść o żałobie
Albus
Śmierć kogoś bliskiego to jedna z najtrudniejszych spraw. I niezrozumiała, zwłaszcza gdy ma się ledwie kilka lat. Ale jest w naszym życiu nieunikniona. Anja Franczak, pierwsza w Polsce towarzyszka w żałobie i współtwórczyni Instytutu Dobrej Śmierci, znalazła klucz do niełatwego tematu śmierci i żałoby. Stworzyła książkę, która w poetycki, czuły sposób opowiada o doświadczeniu straty. „Żabę” przepięknie i z wielką wrażliwością zilustrowała znakomita malarka i ilustratorka Marianna Sztyma. Obrazy, które wyszły spod jej ręki, w zgaszonej palecie barw, łączące kolaż-wycinankę z impresjonistycznym tłem, razem z tekstem tworzą spójną całość. Powstała książka, która w delikatny, obrazowy sposób wprowadza młodych czytelników w temat spotkania z tym, co nieuchronne: ze śmiercią i towarzyszącym jej trudnym emocjom.

Publicystyka

Cezary Korycki
Protokół rozbieżności. Historia Polski bez histerii
Wydawnictwo Literackie
Podobno z dystansu widać lepiej. Autor tej wartościowej publikacji, publicysta i popularyzator nauki zwanej przez starożytnych nauczycielką życia, wychodzi chyba z tego założenia. Jego wywiady z cenionymi historykami, głównie europejskimi, ukazują wizerunek dziejów oraz relacji bilateralnych z perspektywy sąsiadów, względnie państw dla Polski w rozmaitych okresach znaczących. Interlokutorzy Cezarego Koryckiego demaskują m.in. mit niewypełnienia zobowiązań sojuszniczych przez Francję oraz Wielką Brytanię wobec Drugiej Rzeczpospolitej. Silnie zakorzeniony w społecznym krwiobiegu, bywa bezmyślnie powielany zawsze na okoliczność 1 września. A przecież te wszystkie przymierza sprzed 85 lat są doskonałą lekcją poglądową na dziś, kiedy znaczna część klasy politycznej uroiła sobie, że gwarancje ze strony USA dają nam jakąś szczególną ochronę przed ewentualną agresją ze strony Rosji.

Książki o książkach

Andrew Pettegree
Książka na wojnie. Czytanie w ogniu walki
tłum. Agnieszka Nowak-Młynikowska,
Smak Słowa
Ceniony brytyjski historyk, współautor (wraz z Arthurem der Weduwenem) świetnie przyjętej w Polsce książki „Biblioteki. Krucha historia”, będącej fascynującą podróżą przez dzieje bibliotek, tym razem analizuje rolę książek i czytania w czasach wojen XX wieku – zarówno jako narzędzi walki i propagandy, jak i formy tarczy informacyjnej, źródła pocieszenia i edukacji. Monumentalna, niezwykle oryginalna publikacja prowadzi czytelnika przez ponad sto lat historii – od I wojny światowej aż do inwazji Rosji na Ukrainę. Autor kieruje uwagę na zwykłych czytelników, bibliotekarzy, wydawców, żołnierzy z książką w plecaku i propagandzistów z piórem w ręku. Lektura obowiązkowa dla każdego, kto interesuje się historią wojny, historią kultury i historią książki. To opowieść o sile słowa pisanego w najciemniejszych momentach dziejów. „Druk oraz idee, które dzięki niemu utrwalono, przeżyją nas wszystkich” – puentuje autor.

Podróże

Jacek Cygan
Ciao, Goethe! Śladami Goethego w Italii
Marginesy
Przewodnikiem dla autora była relacja niemieckiego twórcy ukazująca marszrutę tej trwającej niemal dwa lata wyprawy. O ile jednak Goethe ruszył w drogę z błogosławieństwem swego chlebodawcy, księcia Weimaru Karola Augusta, który mu artystyczną pielgrzymkę ufundował, o tyle Cygan postanowił śledzić go etapami. I była to podróż faktycznie niespieszna. Jackowi Cyganowi wdzięczność czytelników należy się za prowadzoną równolegle do podróżniczej relacji indywidualizowaną opowieść o samym Goethem – i to prowadzoną z sięganiem po dokumenty historyczne, korespondencję poety, anegdoty, własne wspomnienia i oceny, nawet odkrycia.