Czwartek, 2 lipca 2026
WydawcaWydawnictwo Krytyki Politycznej
AutorRafał Dajbor
RecenzentSebastian Walczak
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2026
Liczba stron272
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 5/2026

Ta książka o najpopularniejszym serialu kryminalnym PRL-u świadczy o tym, że nie każda popkulturowa książka musi być napisana na kolanie.

Autor wie, o czym pisze, bo jego opowieść udowadnia, że zna on drobne szczegóły produkcji, potrafi łączyć wątki i niuanse pojawiające się w kolejnych odcinkach, zagląda za kulisy serialu i przywołuje anegdoty z planu. Bierze też na siebie misję rozplątania narosłych wokół produkcji stereotypów. Dajbor przeprowadził też blisko trzydzieści rozmów na potrzeby książki. To pokazuje, że nie jest to jedynie odgrzewany kotlet, ile rewizja wielu składowych serialu jako dzieła sztuki filmowej.

Przekrojowy układ pokazuje nie tylko interesującą konstrukcję książki, ale i sprawność interpretacyjną autora. Dajbor nie zatrzymuje się na samej legendzie Borewicza, lecz prowadzi czytelnika przez kilka dobrze zarysowanych pól: od mitów wokół kobiet w serialu, przez specyfikę literatury milicyjnej, która stanowiła kanwę każdego z odcinków, po miejsce Borewicza w popkulturze i jego późniejszych następców. W recenzjach i opisach książki pojawiają się konkretne tropy: wcześniejsze seriale milicyjne, takie jak „Kapitan Sowa na tropie” czy „Przygody psa Cywila”, ale też późniejsze dziedzictwo w rodzaju „Ekstradycji” z Markiem Kondratem. Dobrze wypada także ten fragment, w którym autor pokazuje, w jaki sposób Szmagier przerabiał powieści milicyjne Anny Kłodzińskiej, Heleny Sekuły, Jerzego Edigeya czy Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego na język telewizyjnego kryminału.

To właśnie w tej warstwie książka jest najciekawsza: nie opowiada tylko o serialu, ale o całym ekosystemie kultury PRL-u. W świetle materiałów promocyjnych i fragmentów publikowanych w sieci Dajbor próbuje też rozwiać powracające stereotypy, zwłaszcza ten, że Borewicz był jedynie „pożeraczem serc”. Przywołuje też przykład mitu o statystycznej trzech i pół narzeczonej na odcinek i demaskuje go jako absurdalny i niezgodny z rzeczywistym obrazem serialu. Jednocześnie pokazuje kobiece postacie bardziej złożone: milicjantki, prokurator Ołdakowską, stewardessę czy inne bohaterki, które nie zawsze są wyłącznie ozdobą erotyczną, lecz bywają partnerkami Borewicza, przeciwniczkami albo pełnoprawnymi uczestniczkami akcji.

Dajbor bywa też przekonujący, gdy prostuje popularne uproszczenia o propagandowym wydźwięku, legendy o niepohamowanym podrywaczu, ale w polemice chwilami przechyla się w drugą stronę i wygładza rzeczywistą dwuznaczność postaci Sławomira Borewicza, która przecież w serialu jest jednocześnie ironiczna, uwodzicielska, ale jednak mocno osadzona w swojej epoce.

Książka zawiera mnóstwo ilustracji, ciekawostek i scenariuszowych wpadek, ale jej największy walor jest inny. Dajborowi udało się napisać monografię, która nie uświęca „07 zgłoś się” i demitologizuje serial, ale bez odbierania mu uroku. A to, przy całej dzisiejszej obfitości tekstów szybkich i wtórnych, naprawdę się liczy.

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ