
Przenikliwa analiza nadciągających zmian, które sztuczna inteligencja wprowadzi w nasze życie zawodowe i społeczne. Książka powstała na podstawie rozmów z ekspertami z różnych dziedzin.
Autor, dziennikarz z kilkunastoletnim stażem, redaktor i wydawca w serwisie Business Insider Polska, z dystansem, ale i z wyraźnym niepokojem przygląda się przyszłości, w której rozwój technologii wyprzedza tempo tworzenia ram prawnych i etycznych. Prawo nie nadąża za technologią. I raczej jej nie dogoni, bo algorytmy pędzą jak bolid Formuły 1, a prawnicy jadą furmanką. Świat pracy też nie będzie miał lekko – wiele zawodów zniknie, podobnie jak woźnice i latarnicy w XIX wieku. Ale spokojnie, stolarze, ogrodnicy i ekipy remontowe mogą jeszcze spać spokojnie. Podobnie jak nauczyciele, lekarze i opiekunowie osób starszych.
Natomiast ludzie żyjący z pisania mogą zacząć rozglądać się za innym zajęciem, bo AI już teraz klepie teksty szybciej i taniej. Media? AI nie tylko pisze newsy, ale i złośliwie komentuje własne fake newsy.
Autor przewiduje też nowy podział społeczny: „władcy algorytmów” – ci, którzy programują przyszłość i liczą zyski – oraz „okruchowcy”, czyli reszta z nas, zbierająca ochłapy. Do tego dochodzi wizja humanoidalnych robotów i ich coraz większa obecność w życiu codziennym.
Ale będzie też miejsce na nowe zawody! Na przykład „detektyw AI”, czyli ktoś, kto sprawdza, ile w danej treści jest prawdy, a ile kreacji od sztucznej inteligencji.
Przyszłość należy do tych, którzy znajdą swoją niszę, w której kreatywność i indywidualne podejście człowieka nadal będą bezcenne, bo masowe, powtarzalne zajęcia przejmą maszyny.
Jedno jest pewne: rewolucja AI będzie galopować. Zmiana ma charakter systemowy – powstrzymanie jej wydaje się nierealne.














