
Atlas kotów to prawdziwa gratka dla wszystkich miłośników mruczenia, mokrych nosków i miękkiego futerka. Książka sygnowana jest marką Lonely Planet Kids, więc już od pierwszego spojrzenia wiadomo, że będzie bogato ilustrowana i pełna ciekawostek podanych w prosty oraz interesujący sposób. I dokładnie tak jest – trudno oderwać wzrok od ilustracji, a jeszcze trudniej przestać czytać kolejne kocie ciekawostki.
W środku znajdziemy opisy aż 60 ras domowych mruczków oraz 40 gatunków dzikich kotowatych. Są tu eleganckie syjamy, puszyste ragdolle, bezwłose sfinksy i brytyjskie koty z takim wyrazem pyszczka, jakby właśnie oceniały nasze życiowe decyzje. Obok nich pojawiają się dzicy łowcy, którzy zdecydowanie nie dadzą się pogłaskać po brzuszku.
Czytelnik nie tylko poznaje rasy, ale też odkrywa niezwykłe historie związane z kotami. Dowiemy się więc, jak człowiek udomowił kota (a może to kot udomowił człowieka?), przeczytamy o kocich rekordzistach, bohaterach i kotach obecnych w kulturze. Jest nawet historia astrokotki, która poleciała w kosmos. Szczególną sympatię budzi munchkin, czyli prawdziwy jamnik w świecie kotów – ma krótkie łapki i ogrom uroku, ale wiele międzynarodowych stowarzyszeń nie popiera hodowli tej rasy ze względu na ryzyko wad genetycznych i problemów z układem ruchu.
Koty występują na całym świecie, jedynym kontynentem na Ziemi wolnym od tych zwierząt jest Antarktyda. Szacuje się, że obecnie na całym świecie w domowych gospodarstwach żyje ok. 600 mln kotów, trudno jednak oszacować liczbę tych bezdomnych i zdziczałych.
To książka idealna zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, którzy twierdzą, że „tylko popatrzą”, a po chwili zaczynają zastanawiać się, czy nie przygarnęliby drugiego kota.











