środa, 22 marca 2017
WydawcaNowik
AutorDorota Simonides
Recenzent(KF)
Miejsce publikacjiOpole
Rok publikacji2008
Liczba stron296


„– Panie dochtorze, prowda to, że kobiety żyją dłużej niż chłopy? – Ja, a przede wszystkim
wdowy! – pado dochtór”. Albo: „- Francek,
ponoć żeś się ożenił? – Ano, prowda. – No to musisz być szczęśliwy. – Ano, musza”.
Są tacy, których humor śląski (ślunski, właściwie) bawi. Mnie w ogóle. Ani trochę. Nie będę zatem oceniał dowcipu zawartego
w książce (a tym bardziej pastwił się nad nim), pochwalę natomiast szatę edytorską (choć żona twierdzi, że druk maleńki). Jest to zresztą powtórzenie wydania z roku 1967, jak również
innej książki Doroty Simonides, „Mądrości ludowej. Dziedzictwa kulturowego Śląska Opolskiego”, nie podano z którego roku. Obie cieszyły się ponoć tak wielkim powodzeniem czytelników, że sprzedawano
je spod lady, kserowano, kradziono itd. Dziś – dla wszystkich miłośników humoru spod znaku Masztalskiego – opolskie wydawnictwo
Nowik przygotowało zatem nie lada gratkę. Nic tylko kupować i śmiać się do rozpuku. To co? Jeszcze jeden? „– Piekorzu, mocie suche
bułki? – Mom, synku, mom. – To dobrze wom tak, mogliście je sprzedać, jak były świeże!”. Ech…

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ