Czwartek, 15 marca 2018
WydawcaBajka
AutorMarcin Szczygielski
Recenzent(et)
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2018
Liczba stron310
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 2/2018

Świat wykreowany przez Marcina Szczygielskiego działa jak magnes, każda zapowiedź kolejnej powieści dla młodych czytelników wywołuje dreszcz emocji. Tak u nieletniego, jak i – jak wynika z moich obserwacji – u jego dorosłego opiekuna.

„Bez piątej klepki” to już czwarty tom popularnego cyklu o niezwykłych przygodach Mai, ciabci i Monterowej. I znów przyjdzie im ratować świat, bo nadciągnęła właśnie apokalipsa. A dokładniej niezwykle gęsta mgła. Aby ułatwić mieszkańcom poruszanie się powołano program Rodzina Nietoperz Plus, w ramach którego każdy otrzymał nietoperza-przewodnika (nietoperze wykorzystują zdolność echolokacji), a pani premier zaczyna nosić broszkę z symbolem Batmana. Tymczasem w lesie skrzaty powstają z kolan, nad wszystkim czuwa złowrogi GIPS – Główna Izba Polskich Skrzatów, a wielka Szyszka zarządziła masową wycinkę drzew. Ktoś tu z pewnością postradał rozum.

Warto wziąć sobie do serca słowa ciabci: „Świat jest tak urządzony, że każdy należy do grupy z konieczności lub z wyboru. Ale to nie znaczy, że masz postępować i myśleć jak inni! Zapamiętaj to dobrze: jaka będziesz, zależy tylko od ciebie. Ważne jest tylko żeby myśleć samodzielnie, samodzielnie oceniać, samodzielnie wyciągać wnioski, a nie pędzić ślepo razem z resztą stada w stronę, która ci się nie podoba, tylko dlatego, że kto inny ją wybrał. (…) Jeden człowiek, jedna myśl może zmienić cały świat”.

Autor nie stroni od aluzji do wydarzeń ze współczesności, nie wszystkim dorosłym czytelnikom to się podoba, natomiast młodszym to nie umniejsza lektury, zachłannie pochłaniają kolejne strony i czekają na ciąg dalszy, który niewątpliwie, jak wynika z fabuły, nastąpi. Nieodłączną częścią historii o egzotycznej ferajnie są ilustracje Magdy Wosik.

OCEŃ KSIĄŻKĘ