Niedziela, 24 maja 2026
WydawcaCzarne
AutorCatherine Lacey
TłumaczenieKatarzyna Makaruk
RecenzentMirosława Łomnicka
Miejsce publikacjiWołowiec
Rok publikacji2025
Liczba stron552
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 4/2026

To pierwsza książka Catherine Lacey wydana w Polsce, a generalnie jej siódme dzieło. Pisze od 2018 roku, ale dopiero Czarne z Wołowca wykazało się odwagą i wydało autorkę na rynku polskim. Czy był to strzał w dziesiątkę, pokażą wyniki sprzedaży, ale zainteresowanie czytelników i mediów jest. Bo książka na nie zasługuje i literacko, i formalnie. Ma wiele płaszczyzn do rozszyfrowania, choć nie jest to łatwe zadanie. Już na początku zaskakują nas dwie strony tytułowe, z odrębnymi nazwiskami autorek, różnymi nazwami wydawnictwa i rokiem wydania, wewnątrz – szczegółowe przypisy i kolejne na końcu mające się nijak do tych w środku. Nie jest to ani linearna, ani chronologiczna opowieść, raczej szkatułkowa, a wraz z postępem lektury wstępujemy na kolejne piętra.

Wchodzimy w coraz większy mrok. Prawda odkrywana z rosnącym bólem rani jej poszukiwaczkę ogromnie, a nas zadziwia. „Biografia X” jest też wstrząsającym esejem o granicach sztuki, jej twórcach i odbiorcach. Odkrywamy, jak wielkiej mistyfikacji dokonują ci, którzy z hasłami wielkiej sztuki na ustach doń wkraczają. Dziś do funkcjonowania w sztuce nie wystarczy talent, pomysłowość i kreatywność, dziś twórca musi być wyjątkowo inteligentny i cierpliwy, by kłamać, szantażować i umieć przejąć kontrolę nad odbiorcami, nie licząc się z ich dobrem. Taka jest bohaterka X, a teksty, które wypluwa z siebie, często rażą pustką i pretensjonalnością. „Biografia X” to na wskroś współczesna powieść science fiction połączona z political fiction, zapakowana w detektywistyczną story, którą opowiada nam jedna z żon po śmierci partnerki.

Akcja toczy się w podzielonych murem Stanach Zjednoczonych, w których południe pogrążone jest w ciemnocie teokracji i patriarchacie, zaś północ pławi się w demokratycznym rozwydrzeniu i wolności. Czy nie jest to przypadkiem amerykański i europejski status quo? Catherine Lacey ubiera USA w szaty science fiction, ale jak w każdym tego rodzaju zabiegu można doszukać się prawdziwego portretu kondycji Amerykanów. I nie tylko. Wreszcie, jest to opowieść o tym, jak bardzo nie znamy najbliższej nam osoby, a jej poznanie okazuje się niemożliwe. Ani za życia, ani po śmierci. Pozostaje nikczemne przeświadczenie, że nawet zjedzenie beczki soli nie daje gwarancji zgłębienia natury ukochanej osoby. Czy to tylko skomplikowana rzeczywistość i jej wyzwania utrudniają bliskość i szczerość? Takich pytań Lacey zadaje wiele. Mamy do czynienia z biografią, czyli gatunkiem, który w swoim założeniu nie opowiada historii, a prawdę o człowieku. To jest znakomita opowieść o człowieku współczesnym, który poświęca życie, by ukryć zwykłą, nudną prawdę, a urealnić tę, która wzbudzi uznanie i uwielbienie.

Tymczasem mój podziw dla autorki jest ogromny. Zbudowała kunsztowne i misterne uniwersum, w którym z łatwością uwiarygodnia nieprawdziwe zrealizowane filmy, nienapisane książki i niewypowiedziane słowa przez powszechnie znane osoby. Albo odwrotnie. Chyba najlepiej tłumaczą „Biografię X” słowa rockowej ballady „Heroes”, świetnie wpisujące się w konwencję literackiej fikcji i alternatywnej historii, bo rzekomo napisane przez bohaterkę X:

Ja – będę jak król
ty – królową z mych snów
choć nic nie zmiecie ich w cień
zwyciężymy choćby na dzień
będziemy wielcy choć jeden dzień

A ostatnia zwrotka brzmi tak:

Jesteśmy prochem
i świat nas nie zbawi
jeśli kłamiemy
czas to zostawić
lecz może być lepiej
choć jeden dzień.

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ