
„Camino. Opowieść wędrowna” podróżnika i dziennikarza to zapis nie tylko fizycznej wędrówki do Santiago de Compostela, ale przede wszystkim podróży w głąb siebie – przez zwątpienie, zmęczenie i zachwyt.
Grzegorz Kapla idzie przez tysiącletni szlak El Camino z ludźmi z całego świata. Wyrusza raz z przyjacielem, niosąc symbolicznie jego ciężar, innym razem z córką, by po prostu spędzić z nią więcej czasu. Pątnicy mają różne intencje: niektórzy szukają wiary, jedni idą, by wyzdrowieć, inni – żeby schudnąć albo zwyczajnie uciec od codzienności. Droga – jak życie – nie pyta, kim jesteś. Bogaty, biedny, wierzący, ateista, liberał czy konserwatysta – tutaj wszyscy są tylko pielgrzymami. Ludźmi w drodze.
Kapla opisuje nie tylko kamienne kościoły, spieczone słońcem wioski i smaki hiszpańskiej prowincji, ale przede wszystkim spotkania z ludźmi, ich historie, gesty życzliwości i momenty, kiedy nikt niczego nie udaje. Bo – jak mówi jeden z bohaterów – na Camino nie ma sensu udawać.
To książka pełna pytań o sens życia i nieuchronność przemijania. Autor przyznaje: niesie niewiarę i zwątpienie, cierpi na bezsenność, a mimo to idzie dalej. Bo – jak sam pisze – „Dobrze być w drodze”.
„Camino. Opowieść wędrowna” to historia o tym, że żadnej drogi nie można zgubić bez możliwości powrotu. Tak samo jak ludzi – nawet jeśli się pogubią, zawsze znajdzie się sposób, by do nich na nowo dotrzeć.
Kapla nie ukrywa, że dzisiejsze Camino stało się modne, komercyjne, czasem powierzchowne. Ale gdzieś pod warstwą popularności wciąż bije serce tej drogi, która ma już 1000 lat.











