
Celia Svedhem napisała esej autobiograficzny poświęcony życiu z chorobą chroniczną, jaką jest migrena. Autorka jest psycholożką, psychoterapeutką, a także dziennikarką, i opowiada, do jakiego stopnia choroba rujnuje jej życie zawodowe i jakiej ekwilibrystyki wymaga w codziennym życiu. Przywołuje w książce wiele znanych postaci ze świata sztuki i kultury, które cierpiały na migrenę, takie jak Lewis Carroll (motyw z „Alicji w Krainie Czarów” przewija się przez całą książkę i z tej powieści zaczerpnięte jest motto), Salvador Dalí, Zygmunt Freud, Richard Wagner, Gustav Mahler, Fryderyk Nietzsche, Karol Darwin, Virginia Woolf czy Joan Didion. Na podstawie ich dzieł i pozostawionych świadectw poddaje analizie wpływ, jaki choroba wywarła na ich życie i twórczość. Zastanawia się, sama mając dwójkę małych dzieci i pracującego w innym mieście partnera, czy gdyby ówczesna medycyna potrafiła trafnie zdiagnozować Woolf, to czy udałoby się jej zrealizować marzenie o macierzyństwie. Ponieważ została udowodniona korelacja choroby afektywnej dwubiegunowej i migreny, zatem Svendhem stawia pytanie, czy właściwa diagnoza mogłaby uratować życie autorki „Orlanda”. Wstrząsające jest to, że Woolf nigdy nie dostała żadnych leków przeciwbólowych, tylko zalecenia odpoczynku, tak wówczas popularne i rekomendowane neurastenikom, bo taką łatkę im przyklejano. Bardzo ciekawe są też rozważania dotyczące literackich i malarskich przetworzeń migreny z aurą.
Opisy dolegliwości i zmagań z nimi to prawdziwe studium bycia w matni, dlatego lektura tej książki oddziałuje na wszystkie zmysły i budzi ogromną empatię zarówno wobec głównej bohaterki, jak i wszystkich przywołanych twórców mierzących się z tym schorzeniem. Być może ta lektura będzie objawieniem, jak osobie zmagającej się z migreną towarzyszyć w cierpieniu. Pamiętajmy, że na świecie cierpi na nią ponad miliard ludzi.
[buybox-widget category=”book” ean=”9788383961989″/]













